Javascript Menu by Deluxe-Menu.com
Poezja i proza - Portal Literacki
  Zarejestruj się Strona główna  ·  Twoje konto  ·  Wyślij tekst  


Dzieła wybrane
· DŁONIE /wiersz/ * *
· Opowiastka z życia /felieton/ *
· O poezji i pewnym zagrożeniu /esej/ * *
· KOKON /wiersz/ *
· obojętność /wiersz/ *

[ Dzieła wybrane ]

Nowe recenzje

· ZAHIPNOTYZOWAĆ MARIĘ, Bach Richard, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Kwiatkowska Anita
· OFIARA W ŚRODKU ZIMY, Kallentoft Mons, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Błaszkowska Alina
· MOGLIBY W KOŃCU KOGOŚ ZABIĆ, wielu autorów, Oficynka, recenzent: Żygulska Justyna
· DEWIACJA, Cook Robin, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Lipski Bartosz
· I ŻE CIĘ NIE OPUSZCZĘ, Gilbert Elizabeth, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Żygulska Justyna
· INTRUZI, Marshall Michael, Albatros, recenzent: Cichowlas Robert
· OBCY ELEMENT, Zakirov Oleg, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Kwiatkowska Anita

[ RECENZJE ]


- - www.literacka.pl - - czyli książki fabrykantów i inne

Przeszukaj stronę



ZAPRENUMERUJ
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach w Serwisie podaj swój adres e-mail.

NA FORUM
Przeszukaj forum
 
[ Index ]
Ostatnie posty

Anonimowe komentarze - 2010-09-04 09:06Anonimowe komentar...
18 NUMER CEGŁY - ZBIERAMY TEKSTY - 2010-08-25 23:1618 NUMER CEGŁY - Z...
pijawka  - 2010-08-22 21:14pijawka ...
Literatura i umysł - 2010-08-22 17:34Literatura i umysł...
Magazyn Cegła na wakacje - 2010-08-21 16:04Magazyn Cegła na w...
Szukam autora tekstów piosenek - 2010-08-19 22:14Szukam autora teks...
SATYRYCZNY PIĄTEK - 2010-08-16 22:02SATYRYCZNY PIĄTEK...
Dziekuję - 2010-08-15 23:32Dziekuję...
No to się pochwalę, można? - 2010-08-08 00:45No to się pochwalę...
Rewolucja na Rynku Wydawniczym. Artyści niezależni w cenie - 2010-08-01 16:17Rewolucja na Rynku...

Powered by: Splatt Forum V 4.4.0!


REKLAMA



WSPÓŁPRACA













Esej: DECEMBER CASUS /esej/ *
Wysłano dnia 13-01-2006 o godz. 01:55:30.

Esej Autor: Ryba

Ile miesięcy ma rok? Nie jest to pytanie podchwytliwe - XII. Nie trzeba jednak być uczonym żeby zauważyć, że coś tu się nie zgadza. Przed egzaminem dojrzałości dokonałem szokującego dla mnie odkrycia. Mianowicie październik, listopad i grudzień posiadają łacińskie odpowiedniki: October, November, December - ósmy, dziewiąty, dziesiąty (numeralia cardinalia – octo, novem, decem). Dlaczego więc w naszym kalendarzu zajmują odpowiednio 10-ty, 11-ty i 12-ty miesiąc w roku? Poczułem się oszukany, jednak szybko wyjaśniłem ten brak logiki. Rok rzymski do 46 p.n.e. zaczynał się 1-ego marca (Martius) i trwał 10 miesięcy. Aby zapobiec chaosowi w miarę potrzeby dodawano miesiąc przestępny – intercalarius. Przy tym założeniu December rzeczywiście plasuje się na 10-tym miejscu, zgodnie z nominalną nazwą.
Jak pisze Svetonius: „Boski Juliusz poprawił kalendarz, już od dawna pozostający z winy kapłanów przesuwających samowolnie miesiące przestępne w stanie takiego bezwładu, że ani święto dożynek nie przypadało latem ani winobranie jesienią”. Pod kierunkiem astronoma z Aleksandrii Sosigenesa, przeprowadził reformę czasu, polegającą na dodaniu dwóch miesięcy do roku księżycowego i przystosowaniu go do obiegu słońca, dzieląc na 365 dni. Zniesiono intercalarius, w zamian co 4 lata dodawano 1 dzień do miesiąca Februarius. Rok juliański rozpoczynał Januarius i trwał 365,25 doby. Chcąc uzyskać od następnego roku zgodność rachuby czasu z porami roku, pomiędzy November i December wprowadzono dwa inne. Jeżeli dodać do tego właśnie wypadający intercalarius, rok w którym przeprowadzono reformę liczył 15 miesięcy.
Problem polega na tym, że do dnia dzisiejszego nikt nie zaktualizował nazw miesięcy. Jednak w innym celu aniżeli czepianie się Cezara o zaniedbanie naświetliłem tą sytuację. Otóż czy taka mało istotna pod wieloma względami administracyjna informacja, przy wykazaniu inwencji i now-how może przynieść pomysłodawcy komercyjny sukces? Jak wiele takich newsów homo sapiens wykorzystuje przeciwko innym, niezależnie od epoki i tła historycznego, na jakim porusza się „kreatywny biznesmen” wychodząc z założenia, iż ignorantia iuris to pieniądze na ulicy?
Problem ten głęboko analizował ok. 2 tysięcy lat temu prokurator Galii Ludguńskiej Juliusz Licynusz. Kilka lat wcześniej barbarzyńca, pojmany do niewoli podczas kampanii galijskiej za działania zbrojne przeciwko Wielkiemu Wodzowi. Dziwnym trafem po uzyskaniu statusu wyzwoleńca udało mu się dostać do jego osobistej służby i dzięki doskonałej znajomości lokalnych stosunków otrzymać urząd inspektora finansów trzech Galii z siedzibą w Ludgunum. Jednym z pierwszych jego posunięć było zorganizowanie na szeroką skalę i z własnej inicjatywy kampanii informacyjno-edukacyjnej na rzecz popularyzacji mowy klasycznej wśród miejscowej ludności.
Z żelazną konsekwencją i osobistym zaangażowaniem wdrażał swój program w życie. Chyba jednak średni był z niego magister, gdyż zamiast czasowników posiłkowych zaczął Galów uczyć liczebników i nazw miesięcy. Szczególny nacisk położył na X wyjaśniając wielokrotnie, iż nazwa December pochodzi od liczebnika decem i zgodnie z tym jest on 10-ym miesiącem roku.
Reasumując, wg wiedzy przekazanej przez Licynusza krajanom rok składa się z XII miesięcy, December plasuje się dopiero na 10-ym miejscu. Tak więc nadzwyczaj jasno i przejrzyście wynika z arytmetyki, że rok powinien trwać jeszcze dokładnie 2 miesiące. Rok podatkowy.
Sukces przyszedł błyskawicznie. Skończył się December, a do prokuratorskiej kasy dalej napływały kontrybucje i świadczenia, których obowiązek uiszczania względem Rzymu nie podlega przecież dyskusji. W końcu Galowie połapali się jakiego to mieli bystrego rodaka. Skargi rozwścieczonych i upokorzonych prowincji dotarły do samego Augusta. Przed lunchem w towarzystwie kotów Imperatora, obligatoryjnym skokiem ze skały tarpejskiej, zamurowaniem lub spaleniem żywcem uchroniła go ponoć deklaracja, iż majątkiem w ten sposób uzyskanym chciał podzielić się z Pierwszym. Z informacją o stanie kasy zwlekał możliwie najdłużej aby radość Princepsa była jak największa. Jako skromny urzędnik nie chwalił się swoimi prowincjonalnym pomysłami. Również kierowała nim uzasadniona obawa jakoby Galowie dysponując zgromadzonym przez niego majątkiem niechybnie przygotowali zbrojne powstanie przeciwko Rzymowi.



 
Oceny artykułu
Wynik głosowania: 4
Głosów: 9


Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Zły


Opcje

 Wersja do druku Wersja do druku


"Logowanie" | Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 15 | Szukaj
Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

R E K L A M A

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: DECEMBER CASUS /esej/ * (Ocena czytelników: 1)
przez synthspirit (z-m-p@wp.pl) dnia 13-01-2006 o godz. 02:28:33
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
A to ci...

synth



Re: DECEMBER CASUS /esej/ * (Ocena czytelników: 1)
przez fircyk dnia 13-01-2006 o godz. 07:22:29
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://leonid-andrejew.blogspot.com/
Teraz już wim skąd we fabryce słusznyn jest X



Re: DECEMBER CASUS /esej/ * (Ocena czytelników: 1)
przez Wabigon dnia 13-01-2006 o godz. 07:57:12
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Świetne,dawno nie czytałem takiego ciekawego tekstu. Nie wiem czy ten barbarzyńca to prawda, czy fikcja /jak moja Valentine lub obraz Van der Meyde/, czy prawda, ale bez względu na to gwiazdka powinna się zaczerwienić.

Pozdrawiam

Wabigon

P.S. W sumie to bardziej cenilbym w tym przypadku fikcję, jeszcze bardziej. Wolę też recenzje nieistniejących książek od tych naprawdę napisanych.



Re: DECEMBER CASUS /esej/ * (Ocena czytelników: 1)
przez Kapp-Grass (kapp-grass@fabrica.civ.pl) dnia 13-01-2006 o godz. 09:49:22
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Ryba ma łeb. A tekst jest pożytecznie przeczytać zez zrozumieniem. Kontenta.



Re: DECEMBER CASUS /esej/ * (Ocena czytelników: 1)
przez Toni dnia 13-01-2006 o godz. 11:09:08
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Ciekawych rzeczy człowiek na starość się dowiaduje czytając takie, jak powyższy, teksty...



Doceniam teraz w tym względzie mądrość naszych przodków i zmysł kojarzenia cyklu życia człowieka i jego gospodarstwa z cyklicznością następujących po sobie pór roku... U nas nazwy miesięcy nie zostały zaczerpnięte, tak jak u wyszytkich innych znaczniejszych nacji Europy, z rzymskiego nazewnictwa i związanej z nim numeratywności...



Nawet brat Rus nie wymyślił w swoim starocerkiewnosłowiańskim własnych nazw miesięcy, tylko przyją łacińskie, pozmiękczał wymowę na słowiańską modłę i spisał cyrulicą (germańcy natomist w soich językach wymowę utwardzali). No jak to brzmi: Janiuari, Fiebriuari, ..., Oktobier, Nowiembier, Diesiembier (albo u angoli: Dżeniuery, Febriuery, ..., Oktouber, Nouvember, Disember) :)))



Re: DECEMBER CASUS /esej/ * (Ocena czytelników: 1)
przez mia (fruwam@poczta.onet.pl) dnia 13-01-2006 o godz. 13:29:30
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
No - jakbym Cię słyszała:) Powinieneś to nagrać.

Takiego uwielbiam.

:)



Re: DECEMBER CASUS /esej/ * (Ocena czytelników: 1)
przez mictlantecutli (mictlantecutli@op.pl) dnia 13-01-2006 o godz. 21:17:36
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://www.rcichowlas.blogspot.com
Konkret, w dodatku świetnie napisany, z "zaskakującym" zakończeniem;)



Chciałbym kiedyś przeczytać esej dotyczący "katastrofy" Oriona - autora Ryby. To by było coś;)



Pozdrawiam





Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2009
e-mail: redakcja{małpiatka}portalliteracki.pl"
Zalecane rozdzielczości: 1024x800 do 1280x1024.
Strona zgodna z Opera (od 5), Mozilla (od 0.9.5) Netscape (od 5) oraz IE (od 4), ale IE lepiej nie używać.

Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.

AntySpam | Walcz ze spamem! Kliknij tutaj!


PHP-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.

Twoja strona na wyciągnięcie ręki