· ZAHIPNOTYZOWAĆ MARIĘ, Bach Richard, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Kwiatkowska Anita · OFIARA W ŚRODKU ZIMY, Kallentoft Mons, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Błaszkowska Alina · MOGLIBY W KOŃCU KOGOŚ ZABIĆ, wielu autorów, Oficynka, recenzent: Żygulska Justyna · DEWIACJA, Cook Robin, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Lipski Bartosz · I ŻE CIĘ NIE OPUSZCZĘ, Gilbert Elizabeth, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Żygulska Justyna · INTRUZI, Marshall Michael, Albatros, recenzent: Cichowlas Robert · OBCY ELEMENT, Zakirov Oleg, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Kwiatkowska Anita
[ RECENZJE ]
| |
|
- - www.literacka.pl - - czyli książki fabrykantów i inne
|
|
|
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach w Serwisie podaj swój adres e-mail. | |
 | Anonimowe komentar... |
 | 18 NUMER CEGŁY - Z... |
 | pijawka ... |
 | Literatura i umysł... |
 | Magazyn Cegła na w... |
 | Szukam autora teks... |
 | SATYRYCZNY PIĄTEK... |
 |
Liryka: Arytmia /wiersz/ * * *
Wysłano dnia 04-07-2006 o godz. 14:59:07.
|
|
Autor: Kostka
stoję w tej kolejce i modlę się, aby helikopter spadł mi na głowę
albo chociaż sufit z impetem przywitał podłogę ubijając lastryko
jak tłuczek karbujący skórę sąsiadki. owijam szyję wokół poręczy
wyglądając na sam koniec i nie mam już nawet ochoty wrócić
i te torby, torby pełne zakupów; dziury z sera – bezcenne
biegunka po przeterminowanym piwie bez wątpienia bezcenna
rzeź węża wijącego się od kilku godzin warta własnej ceny chcę poczuć każdy z podrobów poprzedzającej; krwistą wątrobę
od mamy dla zdrowo wyżywionych dzieci, oddech astmatyków
kaszlących prosto w szyję z coraz mniejszą natarczywością
kiedy będą wodorem spalającym płuca, zmrużę powiekę kojąc
zakamarki mózgu masując zmarszczki na opuszczonym czole
czubki. krwiobieg wolno zmywający podłogę; klient nasz pan
wieszam na sznurówkach pozostałych przy życiu - zlituję się
dając swobodę słońcu krążącemu po oknach niech wiszą
na wiatraku kołysani przeciągiem i podziwiają moje odbicie
pragnę zbliżyć się do pierwszej napotkanej piersi i spytać
czy możemy już iść? byle jak najdalej od siebie i rzeźnika
wycofać się z konduktu po kolejne, jeszcze bijące serce
|
| |
Wynik głosowania: 3.13 Głosów: 23

| |
|
Użytkownicy, którzy dodali ten tekst do swoich ulubionych:
|
|
|
| "Logowanie" | Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 35 | Szukaj |
|
| | Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść. |
R E K L A M A
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: Arytmia /wiersz/ * * * (Ocena czytelników: 1) przez AnnaWojciechowska dnia 06-07-2006 o godz. 00:50:37 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Mnie się podoba i to bardzo!
Wreszcie coś, na czym można zawiesić nie tylko oko, ale kawalątek duszy :) |
|
|
Re: Arytmia /wiersz/ * (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 05-07-2006 o godz. 08:51:41 | o, dla mnie bomba!
Większość poezji na tym portalu próbuje mnie uwieść wysiloną erudycją, ale, jak mawia mój ulubiony Lao-Tzu, wiedza - to wtedy, gdy się już odrzuca co niepotrzebne, a nie - wciąż dodaje. I ten wiersz taki jest.
Wreszcie niewysilony język, a jednak - co drugie słowo musiałem robić przystanek by wybrać jedno z kilku skojarzeń jakie mi Autor podetknął.
Pierwszorzędne!
Naprawdę - najbardziej podoba mi się to, że i treść i język niby proste, ale Autor sztuczką jakąś diabelską, bez odejmowania lekkości, dodał znaczenia.
Gratulacje!
steen/zalogowany inaczej |
Re: Arytmia /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez Kostka dnia 05-07-2006 o godz. 12:52:53 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://www.adamsmigielski.fabrica.civ.pl/ | Strach pisać że nie mam pojęcia co to erudycja ;), do tematu kiedyś wychodziłem z założenia że tylko bardzo siłowy i rozkorzeniony język z milionami tricków może dawać pole interpretacyjnie, od niedługiego czasu zmieniłem zdanie i uważam że prostota może być bardziej złożona niż to może się wydawać :) a kontakty z siłami piekielnymi podtrzymuję ;)
Pozdrawiam
|
|
|
Re: Arytmia /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez dimar dnia 04-07-2006 o godz. 23:33:07 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | ktoś mnie wreszcie wierszem zainteresował :)
uwielbiam takie poezje chwili, gdy coś kogoś irytuje, denerwuje, albo zwyczajnie - pośród ludzi nie ma, co robić i zaczyna się potok myślowo-skojarzeniowy.
a najlepsze - moim zdaniem - ostatnie zdanie ;)
ps. w sprawie Joyce'a - polecam! ale cynaderek nie!
bleh!
|
Re: Arytmia /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez dimar dnia 05-07-2006 o godz. 16:35:25 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | wim ;-) czytałeś/aś mój List? (mi się podoba!!!:)
ps. erudycją się nie przejmuj. w poezji o to nie idzie! czego nie widzą chyba pewne "osobistości" tego portalu, ale wystarczy przeczytać ich komentarze i do razu widać, kto skończył filologię polską...:) (a przy okazji utracił chyba kontakt z życiem, a przynajmniej z żywą sztuką - to tak między nami)
pozdrowionka! |
|
|
Re: Arytmia /wiersz/ * * * (Ocena czytelników: 1) przez rahl dnia 05-07-2006 o godz. 11:29:32 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Misternie skrojony, a bez dziwactw, zero sztucznizny; masa perełek (mnie urzekło już przy "owijam szyję wokół poręczy") i na dodatek ma sens:)
Gratulacje i pozdrówka. |
|
|
Re: Arytmia /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez happy dnia 04-07-2006 o godz. 18:24:41 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | PIATKA! (a z ogonkiem) *****
pozdrawiam entuzjastycznie i apeluje o dogwiezdzenie & doczerwienienie, pozdrowienia
happy& |
Re: Arytmia /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez happy dnia 04-07-2006 o godz. 18:30:43 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | w ogole to mam odlegle skojarzenie z Vonnegutem i chapeau bas - dla mnie soczysty jezyk przy jednoczesnej oszczednosci, to jest naprawde bez zarzutu. Tok narracji oraz (moze to przez germanski idiom, "die Decke fällt auf d. Kopf", oznaczajacy stan lekowo-depresyjny lub dla sercowcow brak tchu) ladne wieloznacznosci, wyprowadzone w sposob bardzo obrazowy.
Wiele perelek, ktorych nie sposob wyliczyc, nie cytujac przy tym calego wiersza.
Podziw & gratulacje oraz usmiechy i brawa dla Autokri/Autora :) |
|
|
Re: Arytmia /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez Kapp-Grass (kapp-grass@fabrica.civ.pl) dnia 04-07-2006 o godz. 15:46:53 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | O, a tu mi się bardzo podoba. Ileż to można wyciągnąć z obmierzłej kolejki - brawo. Ze środkową strofą jestem na bakier - dla mnie mogłoby jej w ogóle nie być, niewiele wnosi i chyba niepotrzebnie rozcieńcza klimat zeschizowania. Natomiast pierwsza strofa z ostatnią gra mi znakomicie. Bogactwo skojarzeń i dynamika tekstu budzi uznanie. Podoba mi się umiejętne wprowadzenie paralelizmów kolejki i konduktu, mięsa i ciała. Końcówka bardzo ładna - niby serce jest symbolem wyeksploatowanym, ale w tym kontekście nawet nie zawadza o kicz, raczej rozszerza przestrzeń wiersza, podtrzymuje jego wielopoziomowość.
Na marginesie, ten wiersz kojarzy mi się, co prawda odlegle, z tym momentem u Joyce'a, kiedy Leopold Bloom robi wyprawę po cynaderki ;) |
Re: Arytmia /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez Krab dnia 04-07-2006 o godz. 16:58:14 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | na trawniku, cy na derce - to tylko skojarzenie. Poważniej:
Wyczuwam ogrom pracy, włożony w ten utwór. Efekt jest pierwszorzędny. Mnie ta środkowa strofa nie wadzi, raczej jest mi potrzebna, sensownie rozwija wątek, uzupełnie obrazy i skojarzenia.
|
Re: Arytmia /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez Kostka dnia 04-07-2006 o godz. 19:43:03 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://www.adamsmigielski.fabrica.civ.pl/ | Środek hmm właściwie odstaje może nie tyle poziomowo co lekko stylistyką. Właśnie z sercem miałem ten problem że możne stać się elementem kiczowatym lub doszczętnie wtórnym, jednak jak Pan napisał w kontekście tekstu daje szerokie pole manewru, wymienionych autorów nie znam (mało jestem oczytany ale mam jeszcze na to dużo czasu) jeśli to możliwe może poda Pan jakieś ciekawe i warte uwagi zasoby internetowe? (żem z małego miasteczka to o bibliotekę trudno)
|
Re: Arytmia /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez Kapp-Grass (kapp-grass@fabrica.civ.pl) dnia 04-07-2006 o godz. 19:54:54 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Tzn. Pan o moje skojarzenie pyta? To chodzi o "Ulissesa" Jamesa Joyce'a - klasyka, ale prozy ;) Nie wiem, czy jest w Internecie, ale to cegła, więc z monitora nawet by było ciężko czytać, zresztą to takie niezobowiązujące skojarzenie przecież :)
|
Re: Arytmia /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez Kapp-Grass (kapp-grass@fabrica.civ.pl) dnia 05-07-2006 o godz. 12:42:41 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Prychnąwszy, pozwolę sobie dać przyczynek do tego wyobrażenia:
"- Boże, powiedział cicho. Czy morze nie jest tym, czym nazywa je Algy: szarą, słodką matką? Smarkozielone morze, mosznękurczące morze. Epi oinopa ponton Ach, Dedalusie, Grecy. Muszę cię nauczyć. Musisz ich czytać w oryginale. Thalatta! Thalatta! Jest ono naszą ogromną, słodką matką. Podejdź i spójrz."
"Nerka sączyła krwawe krople na półmisek o chińskim wzorku: ostatnia. Stanął przy ladzie obok dziewczyny sąsiadów. Czy ona kupi ją także, odczytawszy ze spisu na kartce, którą trzyma w dłoni. Spękane: soda do prania. I półtora funta serdelków. Jego oczy spoczęły na jej krzepkich biodrach. On się nazywa Woods. Ciekawe, czym się zajmuje. Żona jest starszawa. Świeża krew. Zalotnicy wzbronieni. Para silnych rąk. Łupiących w dywan na trzepaku. Ależ łupie w ten dywan, święty Jacku. I sposób, w jaki jej przekrzywiona spódnica kołysze się przy każdym łupnięciu." |
Re: Arytmia /wiersz/ * (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 05-07-2006 o godz. 13:00:49 | | W trawie piszczy Homer: pi, piiiii, piiiiiiip! ;) |
Re: Arytmia /wiersz/ * (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 05-07-2006 o godz. 13:37:37 | | cały antyczny świat, to stado osłów. pip ! |
Re: Arytmia /wiersz/ * (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 05-07-2006 o godz. 13:55:30 | | a uschnie drzewo, gdy korzeń mu utniesz i z pragnienia uwiędnie duch twój, gdy dziedzictwo przodków w perzynę obrócisz |
|
|
Re: Arytmia /wiersz/ * * * (Ocena czytelników: 1) przez Rojewski (rojewski@fabrica.civ.pl) dnia 06-07-2006 o godz. 22:17:41 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Ja mam uczucia mieszane, czy Kostce wyszło tak przypadkiem czy też nieprzypadkowo?;)
Poetykę Kostki znałem i lubiłem albowiem jedynie sens przeczuwając, a teraz sens mam i nie wiem jak się z tym znaleźć, nie ukrywajac swej podejrzliwości zresztą ;).
Piszę to pół żartem oczywiście, ale pół, bo tu mi krwioobieg podłoge zmywa a i na wiatraku ktoś wisi ;>
Tylko, ze tym razem Autor wyznacza kontekst w którym te jego figury się mieszczą i obojętnie czy to spójny poetycki zabieg czy szarża i dziwaczenie czytelnik może z wierszem współgrać interpretujac je sobie na własny uzytek, ale wciąż zachowując zwiazek kolejkowym kontekstem i nim wyznaczonym obszarem skojarzeń. Taki efekt był w poprzednich wierszach o wlos ale jednak wciąż go brakowało.
Piszę to również nie do końca przekonany czy wiersz mi się estetycznie podoba, czy aż trzy gwiazdki bym dał, ale wyszedł utwór naprawde oryginalny, mocno odróżniajacy sie od setek innych, w najlepszym tego słowa znaczeniu nowoczesny i świeży. Bardzo gratuluję, wierząc, ze nam znowu Kostka w zbytnia hermetyczność nie ucieknie. Bo tu udało się ożenic komunikatywność z oryginalnością i indywidualnością Autora znakomicie. Pozdr. |
Re: Arytmia /wiersz/ * * * (Ocena czytelników: 1) przez Kostka (maciejchrzastka@interia.pl) dnia 07-07-2006 o godz. 09:25:16 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://www.adamsmigielski.fabrica.civ.pl/ | Mogę się lekko usprawiedliwić wiekiem i małym doświadczeniem ile piszę? rok, półtorej? co miesiąc patrzę na własne wiersze z pewnym politowaniem co ja też durnego miesiąc temu napisałem ;) dobrze że idzie to do przodu. Do samego wiersza niedawno doszedłem do wniosku że sens i znaczenia nie muszą być do końca zaniechane lub przeciwnie doszczętnie wyłożone, chyba wystarczy zachować pozory, a przy odrobinie pomysłu, sprytu można je sprawić. Hmm hermetyczność to pewien element ale chyba nie zamierzam do niego wracać jako do głównej formy, ślub 9 lipca w moje 18ste urodzinki :*
Pozdrawiam.
|
|
|
Re: Arytmia /wiersz/ * * * (Ocena czytelników: 1) przez mia dnia 07-07-2006 o godz. 19:27:59 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | ja za to iksa daję
"sufit z impetem przywitał podłogę ubijając lastryko
jak tłuczek karbujący skórę sąsiadki. owijam szyję wokół poręczy
wyglądając na sam koniec i nie mam już nawet ochoty wrócić
i te torby, torby pełne zakupów; dziury z sera – bezcenne
biegunka po przeterminowanym piwie bez wątpienia bezcenna
rzeź węża wijącego się od kilku godzin warta własnej ceny"
no, ale jeśli trzy gwiazdki, to trudno - dam w pamięci
:)))))))))))
średnica, wg mnie. |
|
|
Re: Arytmia /wiersz/ * * * (Ocena czytelników: 1) przez chkargas dnia 09-07-2006 o godz. 19:21:04 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Bardzo dobry wiersz. Od dawna spostrzegłem u Autora potencjał i możliwości. Tutaj koncepcja idzie w parze z dobrym poprowadzeniem i doborem języka. Brawo! |
|
|
Re: Arytmia /wiersz/ * * * (Ocena czytelników: 1) przez CzarnyOwca dnia 27-12-2007 o godz. 15:29:40 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Być może jest genialny, jak piszą poprzednicy, ale trudno się przebić do treści, przez te nieznośne dla mnie organiczności, krew i przeterminowania.
Strach krytkować po takiej liczbie pozytywow, ale właśnie wtedy warto się przelamać i to zrobić, skoro się coś nie podoba.
Żeby uświadomić autorowi, że dla niektorych wiersz będzie świetny, dla innych, niestety, zbyt - zwyczajnie - obrzydliwy (w sensie wykorzytsanych skojarzen oczywiście tylko).
To jest - podkreślam - bardzo subiektywny odbior. Tym razem nawet nie próbuję patrzeć obiektywnie. |
|
|
Re: Arytmia /wiersz/ * * * (Ocena czytelników: 1) przez nihil (tkrus@wp.pl) dnia 17-02-2008 o godz. 20:12:11 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | wybacz u mnie nie wywołuje antuzjazmu jak u przedmówców
chyba nie jestem jedynym |
|
|
Re: Arytmia /wiersz/ * * * (Ocena czytelników: 1) przez stf dnia 07-02-2009 o godz. 15:33:29 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | to wiersz z depresji, jak sądzę. proste przygnębienie nie daje tak dobrego tekstu. chociaż mogę się mylić, bo depresja nie ma blasku, a tutaj jednak mamy z nim do czynienia. |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2009
e-mail: redakcja{małpiatka}portalliteracki.pl"
|
|
Zalecane rozdzielczości: 1024x800 do 1280x1024.
Strona zgodna z Opera (od 5), Mozilla (od 0.9.5) Netscape (od 5) oraz IE (od 4), ale IE lepiej nie używać.
|
Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.
Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the . PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the .

|
| |
|