· DEWIACJA, Cook Robin, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Lipski Bartosz · I ŻE CIĘ NIE OPUSZCZĘ, Gilbert Elizabeth, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Żygulska Justyna · INTRUZI, Marshall Michael, Albatros, recenzent: Cichowlas Robert · OBCY ELEMENT, Zakirov Oleg, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Kwiatkowska Anita · SKANDALE, WANDALE I..., Rachlin Harvey, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Błaszkowska Alina · ODRĘBNA RZECZYWISTOŚĆ, Castaneda Carlos, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Majewski Janusz · WYKORZYSTAJ POTĘGĘ PODŚWIADOMOŚCI W PRACY, Murphy Joseph, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Lipski Bartosz
[ RECENZJE ]
| |
|
- - www.literacka.pl - - czyli książki fabrykantów i inne
|
|
|
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach w Serwisie podaj swój adres e-mail. | |
 | Jak zbudować zwyci... |
 | FAREWELL... |
 | I Ogólnopolski Kon... |
 | publikacja , niemo... |
 | Co oznacza ocena c... |
 | No to się pochwalę... |
 | Muzyczne ogórki... |
 |
Liryka: Klątwa /wiersz/ **
Wysłano dnia 28-01-2007 o godz. 08:05:00.
|
|
Autor: Rotkappchen
Falandze Pruhen zamieszkałej w Schwarzwaldzie wiersz ten skromny poświęcam
Miła Falango, już cała Badenia-Wirtembergia huczy o wypadkach, które nawiedziły twoje domostwo. A i ja co najwyżej pomarzyć mogę o spokoju.
Nic nie zostaje jak drzwi ryglować, meblem zastawiać, aby nie wdarli się ci, co po ludziach rozpytują, wśród ciżby sieją w głowach pożogę. Bo czy znasz oręż potężniejszy nad plotkę?
Nie dalej jak wczoraj Helmuth musiał powrócić z gospody przed czasem, tak go za język ciągnęli, że piwo niedopite w kuflu pozostawił (a przecież między jego cnotami rozlicznymi nie znajdziesz tej zwanej umiarkowaniem!)
Ja? Cóż ja? Między sprzętami się nieprzytomnie obijam jak kłębek wełny, co służy za igraszkę naszemu Pafnuckowi. Za oknem wzgórze Belchen – jedyny niemy powiernik i świadek mojej nostalgii.
Myśleć mogę tylko o twoich podkrążonych oczach i zmęczeniu – jak słyszę, codziennie wynosisz do kompostownika naręcza dziwnych zewłoków, aby nie pokryły wstrętnym kobiercem całego obejścia.
Po zmroku – tym gorzej! - ożywa wszystko i nawet puchowe poduszki, pod które chowasz głowę nie chronią przed nienawistnym dźwiękiem chrobotu! I wzrok odwracasz i nie patrzeć nie możesz, jak w izbach łaziennych fug ubywa, gonty coraz trudniej odróżnić od koronkowej pończochy!
Sługa moja – Hedwig nad rondlami mamrocze: u Falangi w Schwarzwaldzie nieszczęście! u Falangi w jutowych workach mąka bardzo czarna! musi być to Fernando Tilapia z zaświatów ją karze! Fernando Tilapia, któremu poskąpiła najlichszego giezła!
|
| |
Wynik głosowania: 4.14 Głosów: 14

| |
|
Użytkownicy, którzy dodali ten tekst do swoich ulubionych:
|
|
|
| "Logowanie" | Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 32 | Szukaj |
|
| | Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść. |
R E K L A M A
|
|
Re: Klątwa /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez chkargas dnia 28-01-2007 o godz. 10:44:52 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Niezłe opowiadanko. Troszkę z magicznego realizmu. Zastanawiałem się cały czas podczas lektury, czy taką historyjkę dałoby się przenieść w czasy współczesne z współczesnym językiem. Tekst jest prowadzony umiejętnie ze znawstwem, dobrą rytmiką i wyczuciem brzmienia. Zastanawiam się tylko, czy coś, oprócz dosyć przyjemnej lektury, ma mi ten wiersz do zaoferowania. W gruncie rzeczy niewiele wiemy ani o Falandze, ani o Fernandzie (jeśli chodzi o motywach działania), nie wiemy też nic o tym, jaki jest związek pomiędzy narratorką - jeśli dobrze odgaduję płeć - a bohaterką liryczną wobec czego nie możemy wyciągnąć żadnych wniosków wyciągnąć. Pointa chyba też (wobec braku motywacji) nie jest jasna. Jeszcze refleksja, czy sługa nie za bardzo wtajemniczony? Nawet wie wszystko o pochówku Fernanda, ale to może zbytnie czepianie się... |
[ Odpowiedz na to ]
Re: Klątwa /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez elkaone dnia 28-01-2007 o godz. 12:03:47 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://elkaone.lipinscy.net/ | Tak, wiersz jest magiczny. I bardzo takie lubię. Pierwsze czytanie chciało mi narzucić protest przeciwko stylizacji, ale potem poczytałam solidnie i nic z tych rzeczy: forma pasuje jak ulał do treści. Taki niby-list. Jak i chkargas nie znam historii opowiadanej w wierszu, co nie znaczy, że jej nie rozumiem. Chętnie bym tę historię poznała – niestety google milczy w kwestii wszystkich bohaterów, a jak już google czegoś nie wie ... ;-) Tylko dziwię się, że tu jeszcze nie ma mojego ulubionego anonima z głośnym okrzykiem: kolejna podpórka!
Ale właściwie znajomość historii nie jest mi koniecznie potrzebna. Znajduję przyjemność w wierszu, w opowiedzianej mi historii o Falandze dręczonej przez klątwę i bez tego. Czy to wystarczy, Christosie? To zależy. Jak zawsze od tego, czego czytelnik szuka w wierszu. Mnie wystarczy.
|
[ Odpowiedz na to ]
|
|
Re: Klątwa /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez Rotkappchen dnia 28-01-2007 o godz. 21:40:50 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Dziękuję za komentarze Miłym Czytelnikom :-) Nie wiem, co napisać, bo tekst jest bardzo świeży i nie mam do niego za bardzo dystansu. No ale się cieszę, że napisaliście, co napisaliście. Czepiać się można, bardzo mnie to mobilizuje :-) I pisanie o wrażeniach i oczekiwaniach też. Odpowiadając - postaci w google nie ma (jeszcze!)
Czerwony Kapturek
|
[ Odpowiedz na to ]
|
|
Re: Klątwa /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez Messalin_Nagietka dnia 28-01-2007 o godz. 22:47:16 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | chyba to proza, tak, jestem pewien, gdzie tu coś z wiersza? z ukłonikiem i pozdrówką MN
|
[ Odpowiedz na to ]
Re: Klątwa /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez Rotkappchen dnia 30-01-2007 o godz. 13:40:52 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Nie jestem pewna co masz na myśli. Ten wiersz jest taki bardziej narracyjny, ale to chyba jeszcze nie grzech :-)
|
[ Odpowiedz na to ]
Re: Klątwa /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez Messalin_Nagietka dnia 30-01-2007 o godz. 14:02:02 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | co mam na myśli? ano - brak tu jakiejkolwiek metafory (to pierwsze) przynajmniej w moim wypadku przeczytałem jako prozę
myślę, że autor winien dopisać co było podczas wojny w tej miejscowości, którą podał, to by więcej wytłumaczyło, ajć, zresztą - to było po stronie dzisiejszej austrii, cóż, młódź już pewnie nie reaguje na ofiary II wojny światowej, trudno, cieszcie się, że wiersz któś napisał, wiersz, który niestety jak ktoś tu stwierdził jest narracyjny, ech, proza z ukłonikiem i pozdrówką MN
|
[ Odpowiedz na to ]
Re: Klątwa /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez Rotkappchen dnia 30-01-2007 o godz. 14:12:43 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Cieszę się, że tak się upierasz. Ale nie mogę powiedzieć dlaczego. Albo uchylę rąbka tajemnicy: chcę napisać powieść i ten wiersz to taki jakby pierwszy szkic :-) Ale ćśśśś! Żeby się nie zapeszyło.
A jeśli by szło o metafory, wiesz, może być tak, że cały wiersz jest metaforą. I często jest, współcześnie.
Pozdrawiam.
Czerwony Kapturek
|
[ Odpowiedz na to ]
Re: Klątwa /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez Messalin_Nagietka dnia 30-01-2007 o godz. 14:46:38 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | no to trzymam kciuki -obyś dotrwał(a) do końca i ta powieść światło ujrzała cieszę się też, że troszkę mnie jeszcze "coś tam we mnie" nie zawiodło, miałem nosa, nie proponuję żadnych zmian na rymy ani tym podobnych zabiegów, ale "do licha" (tego bożka) - czy ta współczesność jest już tak zaślepiona w sobie? nie chce mi się wchodzić w tą ślepą uliczkę
nie czerwony kapturek
z ukłonikiem i pozdrówką MN
|
[ Odpowiedz na to ]
Re: Klątwa /wiersz/ * (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 30-01-2007 o godz. 15:37:55 | Dziękuję za życzenia, bardzo się przyda wytrwałość. Zgadzam się z Tobą, że trzeba pamiętać o tradycji, bez niej wiele byśmy na pewno nie zdziałali. A ile inspiracji! Np. pisząc ten tekst, też o kimś myślałam. Bo skąd bym znała słowo "giezło" inaczej. Wszyscy pamiętają, kto napisał piękne wersy "Giezłeczkoć tylko dała a lichą tkaneczkę, Ociec ziemie bryłeczkę" i gdzie miał dom oraz lipę, prawda? A wiesz, że "Schwarz" po niemiecku znaczy "czarny" a "Wald" to "las"? Takie podpowiedzi do wiersza jeszcze ;-) Tak więc też uważam, że nie należy się zaślepiać współcześnie i czasem próbuję tej wierze dać wyraz, a czy wychodzi to już zupełnie inna bajka :-) Pozdrawiam Druha Messalina!
Rotkappchen
|
[ Odpowiedz na to ]
|
|
Re: Klątwa /wiersz/ * (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 29-01-2007 o godz. 00:39:26 | W necie jest wszystko tylko trzeba mocno poszukać. Niemiecki klon wikipedii, tłumaczenie z konieczności dość swobodne.
Hilda Maria von Pruhen, baronessa Belchendorf, 1870-, pochodziła z bogatej rodziny zubożałej szwarcwaldzkiej szlachty, działaczka społeczna, poetka, przez pewien czas prowadząca jeden z pierwszych domów pomocy społecznej na świecie w okręgu Kurytyba, znana z postepowych poglądów, jedna z pierwszych przedstawicielek ruchu Sufrażystek w Niemczech, bohaterka licznych plotek i skandali, największym z nich stał się ślub z nieznanym obecnie z imienia i nazwiska rewolucjopnistą hiszpańskim i wyjazd do Madrytu. Tam już pod nazwiskiem Falanga Pruhen organizuje kobiece koła samopomocy, uważane przez niektórych autorów za zalążek późniejszego ruchu Mujeres Libres. Po rozbiciu przez władze wspomnianego ruchu zmuszona zostaje do emigracji, wyjeżdżając w 1898r. do Brazylii porwana potężną fala emigracji europejskiej. Tam zajmuje się działalnościa społeczną wśród najuboższych. Umiera przypuszczalnie samotnie w jednej z wiosek w dżungli patagońskiej, jej pisma i wiersze opisujące trudy życia miejscowej ludności przez krótki czas zyskują pewną popularność, choć do dzisiaj zachowało się ich bardzo niewiele. Pozostawałaby dzisiaj postacia zupełnie anonimową, gdyby nie młodzieńcze opowiadanie Tomasza Manna "Dama w dżungli" jej własnie poświecone.
Nie wiem skąd pan Kapturek czerpał inspirację i gdzie ją wynalazł, ale wszystko dopełnia sie i układa w znakomita całość. Łącznie z niesmacznymi, ale jakże celnie uderzajacymi w emocje fragmentami o robakach. Poczatkowo odbierałam to jako odwołanie do prozy Schulza, ale widać nietrafnie. Jednak nawet bez tego kontekstu wiersz znakomicie operujący skojarzeniami, nieprzegadany, niedopowiedziany umozliwiający szeroka interpretację, przy zachowaniu tozsamości opisywanej sytuacji lirycznej. Podobnie styl i poetyka wzmacniają empatyczny efekt, a nie nużą. Doskonały wiersz, wart zdecydowanie dodatkowego wyróznienia.
|
[ Odpowiedz na to ]
Re: Klątwa /wiersz/ * (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 29-01-2007 o godz. 00:45:53 | Oj przepraszam za błąd w tłumaczeniu, powinno być "ze stosunkowo bogatej rodziny zubożałej szwarcwaldzkiej szlachty".
Trudno mi orzec co Autor notki chciał przez to powiedzieć.
|
[ Odpowiedz na to ]
Re: Klątwa /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez chkargas dnia 29-01-2007 o godz. 09:03:18 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Bardzo dziękuję za ten komentarz. Właśnie potwierdza się moje przypuszczenie, że wiersz jednak zawiera więcej niż to wydać na pierwszy rzut oka. Bardzo słusznie w tym przypadku mocniejsze wyróżnienie.
|
[ Odpowiedz na to ]
Re: Klątwa /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez Rotkappchen dnia 30-01-2007 o godz. 13:44:10 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Ja też dziękuję. Nie spodziewałam się takiego dociekliwego Czytelnika :-) Na swoją obronę mam tyle, że chociaż postaci mają swoje pierwowzory w "realu", potraktowałam je dosyć luźno. Więc trochę kreacji jest tu też :-)
|
[ Odpowiedz na to ]
|
|
Re: Klątwa /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez Dwarf_Bodzio dnia 29-01-2007 o godz. 01:59:03 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | No to tu otwiera się mnóstwo odniesień. Znakomity wiersz. Czy słusznie upatrywac się nalezy w podmiocie lirycznym Tomasza Manna? Tłumaczyłoby to wiele. Zrozumiałą fascynację młodzieńca w którego żyłach płynęła przeciez i brazylijska krew, fascynację, która mogła przetrwać lata, może nawet do przyjaźni z Wirtemberczykiem Hessem? Może ta "hucząca Badenia i Wirtembergia" to taki ironiczny opis przyjaciela, przejętego jakims listem, może własnie tym młodzieńczym opowiadaniem? Znakomity byłby taki zamysł, oddanie wspomnienia-refleksji człowieka dojrzałego nad młodzieńczym wspomnieniem, które byc może właśnie z perspektywy pewnej dojrzałości ogarnać może. Z troską szerszą niż dzieje mezaliansu, kiedy dojrzewają społeczne zmiany XXw. Trudno powiedzieć, bo widac, że Autor/ka gubi tropy, czerpie z wydarzeń dość swobodnie, pozostawiając domysły, co tylko podnosi wartość wiersza. Błyskotliwa byłaby to zabawa. Może ten Helmuth to w rzeczywistości Heinrich bądź Hermann, a i imię Hedwig pojawiałoby się tu nieprzypadkowo. Być może jest to aluzja do Hedwig Dohm, babci zony Manna, znanej feministki i pisarki. Strasznie to odległe konotacje, ale cos mi mówi, że jednak cos w tym może być. Wiersz bowiem zbyt dopracowany, zbyt logiczny, zbyt starannie inscenizowany by byc tylko fikcją. Zbudowany tak, że aż prosi się o poszukiwania. Problem w tym, że chyba Autor/ka postawił nam za trudne zadanie. Jeśli to nawet przerasta Googla ;) Jednocześnie dopowiedzenie czy podpowiedx pozbawiłoby wiersz części czaru. Ale w końcu Fabryka jest Fabryką i chętnych do poszukiwań jak widac nie zabrakło. Jesli to nawet zabawa faktami i czytelnikiem, czy całkiem odległa i luźna inspiracja, to jest to zabawa błyskotliwa i kawał dobrej liryki. Aż czuć zasmażaną kapustę i piwko, a jednocześnie i dżunglę i mosklity i nawet widac brazylijskie karaczany. A wszystko to oddane z jakąś taka godnością jednocześnie. Zestawienie południa i egzotyki z niemieckim porządkiem i małomiasteczkowością niezwykle udane. Dogwieździć.
|
[ Odpowiedz na to ]
Re: Klątwa /wiersz/ * (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 29-01-2007 o godz. 08:32:43 | Z kolei boliwijski klon nieocenionej Wikipedii, przy haśle poświęconym von Pruhen zawiera odsyłacze do postaci takich jak Dolores "La Pasionaria" Ibarruri, Izabella Sierakowska i Joanna Senyszyn. Aż się w głowie kręci od tropów, domysłów i wielowarstwowości. Bardzo podoba mi się koncepcja, że PL to Mann - osobliwie przekonuje do tego babcia żony genialnego Tomasza, której burzliwa młodość może posłużyć za kanwę awanturniczej opowieści - kto wie, czy Greta Minde, postać stworzona przez Theodora Fontane (wszak znał Mannów) nie ma z frau Hedwig Dohm czegoś wspólnego ;)
Pozdrawiam i dogwieżdżam Des niezalogowany
|
[ Odpowiedz na to ]
Re: Klątwa /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez Rotkappchen dnia 30-01-2007 o godz. 13:47:52 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Cóż mogę powiedzieć? Jest mi bardzo miło. Jedyny zgrzyt to taki, że się bardzo cieszyłam z czarnej gwiazdki, takiej oryginalnej, gustownej, a mi Pan Redaktor zmienił na buraczkowe. Ech...
|
[ Odpowiedz na to ]
|
|
Re: Klątwa /wiersz/ ** (Ocena czytelników: 1) przez nihil (tkrus@wp.pl) dnia 30-01-2007 o godz. 20:41:37 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Dla mnie podstawowy zarzut inwersja. Niekonsekwentna i niepotrzebna. Ani do rytmiki wiersza, ani do jego archaizacji, której innymi metodami nie starasz się uzyskać. Oczywiście trudno mi znaleźć jakiś słabszy kawałek, ale całość mi jakoś nie leży. Wydaje mi się niedociągnieta, niejasna.
|
[ Odpowiedz na to ]
Re: Klątwa /wiersz/ ** (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 30-01-2007 o godz. 21:13:42 | Może i tak ale powinna turaczej decydowac historia, a ta poraża autentycznością, przynajmniej w sferze emocji, dopowiedzenie choc fabularnie możliwe psułoby efekt, chociaz dzieje bohaterów, jak widac prawdziwe, wręcz filmowe. Materiał się wymyka liryce, ale udało się Autorowi go w niej utrzymac moim zdaniem znakomicie.
|
[ Odpowiedz na to ]
Re: Klątwa /wiersz/ ** (Ocena czytelników: 1) przez Rotkappchen dnia 30-01-2007 o godz. 22:10:09 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Jak taka opinia cieszy! :-) Wspaniale, że podoba Ci się historia, bo to najtrudniej wymyślić ;-) Jak się jej doszlifuje ubranko językowe, będzie jeszcze znakomiciej ;-)
Pozdrawiam!
|
[ Odpowiedz na to ]
Re: Klątwa /wiersz/ ** (Ocena czytelników: 1) przez Rotkappchen dnia 30-01-2007 o godz. 22:14:45 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Tzn. nie tyle wymyślić, co wczuć się, wejść w skórę postaci. Bo to jak prowadzić drugie życie, równoległe do własnego. Żeby peel nie był autorem, nawiązując do wątku z forum o bohaterach literackich :-) |
[ Odpowiedz na to ]
Re: Klątwa /wiersz/ ** (Ocena czytelników: 1) przez Rotkappchen dnia 30-01-2007 o godz. 22:06:32 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Dzięki za ten komentarz. Zgadzam się oczywiście, że inwersja jako główny środek służący archaizacji znamionuje tandetę. Nie piszę tego, aby się kajać, tylko dlatego, że to prawda ;-)
W odniesieniu do swojego tekstu sprawę przemyślę. Inwersje, które się w nim pojawiły nie tyle miały służyć archaizacji, co melodyce, zależało mi na efekcie pewnej potoczystości wypowiedzi. Czy dobrze spełniają tę funkcję - nie mnie osądzać. Zresztą, jak pisałam wcześniej, tekst jest ciągle na warsztacie - to co napisałeś na pewno pomoże mi w pracy, więc serdecznie dziękuję :-)
|
[ Odpowiedz na to ]
Re: Klątwa /wiersz/ ** (Ocena czytelników: 1) przez nihil (tkrus@wp.pl) dnia 31-01-2007 o godz. 20:20:28 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Nie są konieczne. Możesz spokojnie zastąpić je szykiem potocznym; a wiersz i tak zachowa swoją melodykę. Oczywiście będzie wymagał innego sposobu recytacji. |
[ Odpowiedz na to ]
Re: Klątwa /wiersz/ ** (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 31-01-2007 o godz. 21:16:02 | Ano. By bardziej chodziło nie o recytację, ale żeby się dał zagrać. Jeśli już w tę stronę... Szczerze mówiąc, nie mam w tej chwili pomysłu, jak te wyrazy poprzestawiać, żeby nie brzmiało gorzej. Spróbuję, jak się trochę odleży ;-) Dzięki za zaangażowanie. Czerwony-niezalogowany
|
[ Odpowiedz na to ]
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2009
e-mail: redakcja{małpiatka}portalliteracki.pl"
|
|
Zalecane rozdzielczości: 1024x800 do 1280x1024.
Strona zgodna z Opera (od 5), Mozilla (od 0.9.5) Netscape (od 5) oraz IE (od 4), ale IE lepiej nie używać.
|
Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.
Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the . PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the .

|
| |
|