· ODMIANA PRZEZ PRZYPADKI, Cygler Hanna, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Żygulska Justyna · GHOSTWRITER, Harris Robert, Albatros, recenzent: Rostocki Jacek · MOJE ZDANIE, Szewc Piotr, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Piber Izabela · TAMARA ŁEMPICKA, Claridge Laura, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Majewski Janusz · PŁACZ CZAJKI, Musiał Elżbieta, STON II, recenzent: Borowicz Aldona · POD KAŻDYM SŁOŃCEM, Jurkowski Stefan, Astra, recenzent: Borowicz Aldona · CITY 1. Antologia opowiadań grozy, wielu autorów, Forma, recenzent: Błaszkowska Alina
[ RECENZJE ]
| |
|
- - www.literacka.pl - - czyli książki fabrykantów i inne
|
|
|
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach w Serwisie podaj swój adres e-mail. | |
 | ZRÓB PIERWSZY KROK... |
 | Ktoś lub coś wali ... |
 | do kulturoznawców,... |
 | CEGŁA 1200 BRUTTO ... |
 | Spółdzielcze spotk... |
 | W marcu Karpowicz ... |
 | powieść - komedia.... |
 |
Epika: Being Józef Oleksy /żarcik, mimo wszystko, apolityczny/ *?:-)
Wysłano dnia 02-06-2007 o godz. 01:34:52.
|
|
Autor: synthspirit
BEING JÓZEF OLEKSY
Poniższy żarcik pozornie jeno nawiązuje do kilku dzieł, o których głośno ostatnio na Portalu.
Poprzez wzgląd na jedynie słuszną „metodologię dyskusji”, z uwagi na duży stopień autentyczności opisywanych zdarzeń oraz w trosce o swe własne, kruche ego, Autor serdecznie uprasza Szanownych Komentatorów o jedynie pozytywne wypowiedzi.
_______________________________________________
No, jest wreszcie ta sałata. Kuchnia mać, jest siódma czterdzieści
trzy, esemesa wysłałem dziesięć minut temu. Dobrze, że mądry
doświadczeniem nie poczekałem z tym do za piętnaście. Starą jasny szlag
by trafił. Panie Rysiuk, tu szkoła jest, nie, tego, dom uciech! W
dodatku gimnazjum, nie uniwerek, więc niech się pan o akademickich
kwadransach nie rozmarza! Ponoć klasówki pan dzisiaj robi, więc marsz
do klasy, migusiem!
Miguś. Miguś to się nazywa, albo jakoś tak podobnie, jeden mój
współrodzic z przedszkola, co to, jak mnie wychowawczyni mojej
latorośli przed chwilą uświadomiła, położył się, nie, położyła, to
baba, choć nie wygląda, na biodro do szpitala. Dziwna sprawa z tym
biodrem. Babsko może paskudne, ale raczej niestare, a tu i biodro, i
podagra, i globus, i chudy byk raczy wiedzieć, co jeszcze. U nich to podobnież rodzinne wyszeptała mi do uszka pani przedszkolanka, po czym, już nieco głośniej, złożyła mi kryptopropozycję nie do odrzucenia bo
wie pan, panie Andrzeju, pani Miguś u nas w trójce była, nie ma jej kim
zastąpić, a tu i dzień matki, i dzień dziecka, i wyprawki na przyszły
rok trzeba przygotować…Ech, szkoda gadać.
No, szkoda. Teraz, w tubę jeżozwierza, mam nowe hobby. Dla zdrowia
i uciechy uganiać się będę po hurtowniach artykułów
dziecięco-papierniczych (jak to miło, że w mieście powiatowym Komża
jest jeno jedna) i oszacowywać ceny tudzież nadajność kredek,
wyklejanek, mazaków, farbek, misiów i inszych patysiów dla
trzydziestoosobowej, wliczając w to moje dziecię, hordy
rozwrzeszczańców. Poezja. No. Baudelaire co najmniej.
A już zupełnie najmniej to chce mi się obcować z ekskoleżankami
pani Miguś. Jakoś średniawo sobie siebie samego wyobrażam wplątanego w
historię wszystkich chorób Kajtusia i kontrhistorię dziwnych przypadków
Weronisi. Nie orientuję się też specjalnie w dziejach najnowszych Edyty
Herbuś, ani w losowych perypetiach Mroczek Bros. No i zupełnie nie
umiem obrabiać nikomu miejsca, gdzie linia pleców przechodzi w linię
ud, a czynność ta jest niestety ulubioną rozrywką moich nowych
ko-członkiń rodzicielskiej trójcy świętej. Właścicielkami obiektów
obrabiania bywają najczęściej pracownice Przedszkola, z panią Danusią
(to ta od szeptania na uszko i niedoodrzucalnych propozycji) i panią
dyrektor na czele. Bo przecież kto to słyszał, żeby tych dzieci na
dwór jakoś nieprzyodziać. A to żarcie tam jakie paskudne, nosz przecież
mogłaby zatrudnić kucharki ze zdarzenia za te pieniądze, nie? I w
ogóle, jak ta baba się ubiera! Rozpacz!
Czarna, jak mawia babcia Ina, czyli moja teściowa. W ogóle
podziwiam kobietę, bo ona, jako emerytowana nauczycielka jeden-trzy,
przebywając wśród swych koleżanek po fachu nonstopkolor ma do czynienia
z mistrzyniami uniwersum w protekcjonalnej paplaninie, rekordzistkami
galaktyki w gadaniu o niczym i czempionkami wszechwag w głaskaniu
wszystkich po główkach z odpowiedniej wysokości. Właściwie to nigdy nie
mogłem wyjść z osłupienia. Przecież to idzie ogłupieć. Jak mamusia sobie z tym radzi? pytałem już co najmniej kilkakrotnie. A wiesz, bo my tam sobie, podczas tych babskich wieczorków, popijamy co nieco. zwykle odpowiada. A ja ciągnie dalej jestem
jak Józio Oleksy. Gadam z nimi, ale potem, jak sobie popiję, to
zapominam. Całe szczęście, że jeszcze żadne ploty o układzie prezia ze
mnie nie wyszły. Ale tak w ogóle, to ćśśś. Tylko tobie o tym mówię.
Rechoczę po cichu do wspomnienia babci Iny, zatwardziałej
chadeczki, porównującej samą siebie do księżycowego bossa Ordynackiej.
Ale także do obrazu babci Heli, czyli mojej mamy, jeszcze bardziej
zatwardziałej chadeczki, fukającej po cichu na wspomnienie „Olina”. Lepiej
by było nie wypowiadać się przy przyzwoitych osobach na temat tego
oślizłego gada. Nie zajmuj się już tym, Andrzejku, tylko chodź mi tu
pomóż z tym hateemelem walczyć. Nie mogę zupełnie tego swojego bloga w
ryzach utrzymać, no!
No i poszedłem walczyć z hate-ML’em, a przy okazji przypomniałem
sobie, ze niegdyś Józef O. kojarzony był nie tyle z bibą u Gudzowatego,
co raczej z braćmi K. Znaczy się z braćmi Koala, Franiem i Beniem, co
to latają po okolicy i tylko filują, komu by tu nie pomóc. Premier,
minister, marszałek, kimże on nie był. Ale zawsze Kudłaty Józek git
ciągnął wózek. No.
W pół otwierania tylnych prawych drzwi czuję nerwową wibrację telefonu. Nuovo mesaggio ricevuto.
Na potrzeby ewentualnej przyszłej emigracji przestawiłem kiedyś menu na
włoski. Wiadomość od: Karol. I czego ty chcesz ode mnie, braciszku? Słuchaj, awaria w mieście, skocz za mnie do WKU i odnieś moje zaświadczenie, co? Jasne, jasne.
Nieco zniecierpliwiony taksówkarz zerka na mnie przez ramię.
Dokąd?
Wszystko jedno. Ja wszędzie jestem potrzebny.
Tylko, jakby przypadkiem to pan mnie później z roboty odbierał,
proszę mi przypomnieć, że mamy zajechać do sklepu. I że Persil mam
kupić. Do kolorów.
|
| |
Wynik głosowania: 4.2 Głosów: 5

| |
|
Użytkownicy, którzy dodali ten tekst do swoich ulubionych:
|
|
|
| "Logowanie" | Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 19 | Szukaj |
|
| | Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść. |
R E K L A M A
|
|
Re: Being Józef Oleksy /żarcik, mimo wszystko, apolityczny/ *?:-) (Ocena czytelników: 1) przez synthspirit dnia 02-06-2007 o godz. 01:47:29 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Adnotacja dla osób spoza Ściany Wschodniej:
a) sałata = taxi.
b) w niektórych oficjalnych źródłach miasto Komża, nie wiedzieć czemu, pisane jest przez "Ł".
synth |
[ Odpowiedz na to ]
|
|
Re: Being Józef Oleksy /żarcik, mimo wszystko, apolityczny/ *?:-) (Ocena czytelników: 1) przez mictlantecutli (mictlantecutli@op.pl) dnia 02-06-2007 o godz. 01:47:37 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://www.rcichowlas.blogspot.com | "Ale zawsze Kudłaty Józek git ciągnął wózek. No. "
- zesikałem się przy tym ze śmiechu:)
"Nieco zniecierpliwiony taksówkarz zerka na mnie przez ramię.
Dokąd?
Wszystko jedno. Ja wszędzie jestem potrzebny."
- a przy tym pos... jeszcze bardziej ubawiłem:)
Rzeczywiście, niemal apolityczna to opowiastka;)
Rozbrajający tekst, zwłaszcza od połowy w dół. Takiego czegoś potrzebowałem na ten jakże ponury wieczór. Słuchaj, ja Ci proponuję fragmenty tego przesłać do TVN'u - furorę zrobi, ot choćby w Szkle Kontaktowym:)
Pozdrawiam, ukontentowany lekturą! |
[ Odpowiedz na to ]
Re: Being Józef Oleksy /żarcik, mimo wszystko, apolityczny/ *?:-) (Ocena czytelników: 1) przez synthspirit dnia 02-06-2007 o godz. 02:01:52 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Ale zawsze Kudłaty Józek git ciągnął wózek. No.
Wiesz, z tym to się bałem nieco. Tzn. nie miałem pewności, czy to wtykać w tak krotochwilny tekścik, bo to w sumie niemal dokładny cytat z Kaczmarskiego. Może Pan Jacek mi wybaczy...
Rzeczywiście, niemal apolityczna to opowiastka;)
Rozbrajający tekst, zwłaszcza od połowy w dół. Takiego czegoś potrzebowałem na ten jakże ponury wieczór.
Cieszy mnie taki odbiór z dwóch powodów. Po pierwsze pewne kręgi rodzinne (sic) usilnie mnie namawiają, żebym zamiast, a co najmniej obok, pisania jakichś ponuractw, zabrał się za coś lżejszego, a ja jakoś wciąż nie jestem przekonany co do swoich umiejetności na tym polu. Po drugie, właśnie dolną połowę jakoś tak trudniej mi się pisało.
Dzięki.
synth
|
[ Odpowiedz na to ]
Re: Being Józef Oleksy /żarcik, mimo wszystko, apolityczny/ *?:-) (Ocena czytelników: 1) przez mictlantecutli (mictlantecutli@op.pl) dnia 02-06-2007 o godz. 02:08:21 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://www.rcichowlas.blogspot.com | Bardzo Cię podziwiam za umiejętność pisania nie tylko smętów i "ponuractw", jak to określiłeś. Choć osobiście nie tak postrzegam Twoją twórczość. Powyższy tekst doskonale pokazuje, że z lżejszymi utworami radzisz sobie równie świetnie, a może i lepiej. Oprócz tego, że jest zabawnie i lekko, jest też inteligentnie, że się tak wyrażę. To trudne, przelać na papier zabawną myśl, ubrać ją w odpowiednie słowa, otoczyć kolejnymi, przyciągającymi oko, równie zabawnymi.
Będę tu zaglądał, bo żart bardzo udany. |
[ Odpowiedz na to ]
Re: Being Józef Oleksy /żarcik, mimo wszystko, apolityczny/ *?:-) (Ocena czytelników: 1) przez synthspirit dnia 02-06-2007 o godz. 02:18:30 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | A skoro już tak sobie słodzimy, to muszę Cię pochwalić za wysoce rozwiniętą zdolność czytania ze zrozumieniem. Zamysł inicjalnej notatki odkryłeś bez pudła;)))))
s.(erdeczności) |
[ Odpowiedz na to ]
|
|
[ Odpowiedz na to ]
Re: Being Józef Oleksy /żarcik, mimo wszystko, apolityczny/ *?:-) (Ocena czytelników: 1) przez synthspirit dnia 02-06-2007 o godz. 21:38:59 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Och, jak się cieszę. Czy Ty również, Susełko Droga, dostrzegłaś wielką mnogość postaci występujących w tekście i subtelną zadumę nad postepującym problemem alkoholowym babci Iny? :))) |
[ Odpowiedz na to ]
|
|
[ Odpowiedz na to ]
Re: Being Józef Oleksy /żarcik, mimo wszystko, apolityczny/ *?:-) (Ocena czytelników: 1) przez synthspirit dnia 02-06-2007 o godz. 21:37:15 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | No, pilnuj się, bo tym "najgorszym razem" zahaczasz już o komentarz niepozytywny, co mogłoby oznaczać, ze, nie daj Boże, nie doczytałeś;)))))
s. |
[ Odpowiedz na to ]
|
|
Re: Being Józef Oleksy /żarcik, mimo wszystko, apolityczny/ *?:-) (Ocena czytelników: 1) przez Kapp-Grass (kapp-grass@fabrica.civ.pl) dnia 02-06-2007 o godz. 22:47:27 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Bardzo piękny wiersz.
Będę tu wpadać.
Pozdrawiam Autora cieplutko. |
[ Odpowiedz na to ]
[ Odpowiedz na to ]
[ Odpowiedz na to ]
Re: Being Józef Oleksy /żarcik, mimo wszystko, apolityczny/ *?:-) (Ocena czytelników: 1) przez synthspirit dnia 02-06-2007 o godz. 22:57:24 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Nie mogę się doczekać, wprost drżę z niecierpliwości.
@->- |
[ Odpowiedz na to ]
Re: Being Józef Oleksy /żarcik, mimo wszystko, apolityczny/ *?:-) (Ocena czytelników: 1) przez Kapp-Grass (kapp-grass@fabrica.civ.pl) dnia 02-06-2007 o godz. 23:05:54 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | :)
I taka piękna róża, dziękuję. Od razu widać, że po drugiej stronie kabla wrażliwy człowiek, a nie jakiś degenerus. |
[ Odpowiedz na to ]
Re: Being Józef Oleksy /żarcik, mimo wszystko, apolityczny/ *?:-) (Ocena czytelników: 1) przez Kapp-Grass (kapp-grass@fabrica.civ.pl) dnia 02-06-2007 o godz. 23:08:58 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | A poza tym, przepraszając, że nie privem takie wyznania, to mnie się końcówka najbardziej widzi w Dziele. Mocna ;) |
[ Odpowiedz na to ]
Re: Being Józef Oleksy /żarcik, mimo wszystko, apolityczny/ *?:-) (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 04-06-2007 o godz. 12:12:37 | :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
cmokaski dla wszystkich miłych i ciepłych czytelników
yareczek |
[ Odpowiedz na to ]
|
|
Re: Being Józef Oleksy /żarcik, mimo wszystko, apolityczny/ *?:-) (Ocena czytelników: 1) przez awdzsd dnia 04-06-2007 o godz. 19:04:55 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | "Autor serdecznie uprasza Szanownych Komentatorów o jedynie pozytywne wypowiedzi."
Ależ złośliwość przez Ciebie przemawia. Przecież nikt nikomu nie broni krytykować! Po prostu, kiedy opinia o tekście jest pochlebna, autor gratuluje czytelnikowi gustu i mile sobie z nim gawędzi, a kiedy opinia jest niepochlebna, autor zauważa, że to tylko i wyłącznie tyci tyci subiektywna opinia czytelnika :D
A co do tekstu, to jakoś trudno mi się ustosunkować. Zdecydowanie wolę Twoje teksty ponurackie. Ale skoro mają być tylko komplementy, to cóż, parę razy się uśmiechnąłem. No i ładnie to jest napisane, choć wg mnie w paru momentach przeszarżowane. |
[ Odpowiedz na to ]
Re: Being Józef Oleksy /żarcik, mimo wszystko, apolityczny/ *?:-) (Ocena czytelników: 1) przez synthspirit dnia 05-06-2007 o godz. 00:39:41 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Po pierwsze nie doczytałeś. Po drugie: co może niby być przeszarżowane, skoro w tekście sam autentyzm;)))
Ależ złośliwość przez Ciebie przemawia. Przecież nikt nikomu nie broni krytykować! Po prostu, kiedy opinia o tekście jest pochlebna, autor gratuluje czytelnikowi gustu i mile sobie z nim gawędzi, a kiedy opinia jest niepochlebna, autor zauważa, że to tylko i wyłącznie tyci tyci subiektywna opinia czytelnika :D
Troszku wyskakujesz przed orkiestrę. Tekst o podobnej adnotacji czeka dopiero na poprawki :)
A już poważniej: to tylko żart (sic). Rozważam wprawdzie pracę nad kilkoma lekkimi rzeczami, ale to tam wyżej (i ew. żarcik nr 2) jest ew, jedynie wprawką warsztatową do nich. |
[ Odpowiedz na to ]
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2009
e-mail: redakcja{małpiatka}portalliteracki.pl"
|
|
Zalecane rozdzielczości: 1024x800 do 1280x1024.
Strona zgodna z Opera (od 5), Mozilla (od 0.9.5) Netscape (od 5) oraz IE (od 4), ale IE lepiej nie używać.
|
Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.
Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the . PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the .

|
| |
|