Javascript Menu by Deluxe-Menu.com
Poezja i proza - Portal Literacki
  Zarejestruj się Strona główna  ·  Twoje konto  ·  Wyślij tekst  


Dzieła wybrane
· Canto III /wiersz z cyklu/ *
· Niespokojny ocean /opowiadanie/ **
· porterówka /wiersz/ *
· Opowieść /wiersz/ *
· PRYWATNA ZAWIŁOŚĆ DNIA /wiersz/ ***

[ Dzieła wybrane ]

Nowe recenzje

· ZAHIPNOTYZOWAĆ MARIĘ, Bach Richard, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Kwiatkowska Anita
· OFIARA W ŚRODKU ZIMY, Kallentoft Mons, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Błaszkowska Alina
· MOGLIBY W KOŃCU KOGOŚ ZABIĆ, wielu autorów, Oficynka, recenzent: Żygulska Justyna
· DEWIACJA, Cook Robin, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Lipski Bartosz
· I ŻE CIĘ NIE OPUSZCZĘ, Gilbert Elizabeth, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Żygulska Justyna
· INTRUZI, Marshall Michael, Albatros, recenzent: Cichowlas Robert
· OBCY ELEMENT, Zakirov Oleg, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Kwiatkowska Anita

[ RECENZJE ]


- - www.literacka.pl - - czyli książki fabrykantów i inne

Przeszukaj stronę



ZAPRENUMERUJ
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach w Serwisie podaj swój adres e-mail.

NA FORUM
Przeszukaj forum
 
[ Index ]
Ostatnie posty

Anonimowe komentarze - 2010-09-02 20:33Anonimowe komentar...
18 NUMER CEGŁY - ZBIERAMY TEKSTY - 2010-08-25 23:1618 NUMER CEGŁY - Z...
pijawka  - 2010-08-22 21:14pijawka ...
Literatura i umysł - 2010-08-22 17:34Literatura i umysł...
Magazyn Cegła na wakacje - 2010-08-21 16:04Magazyn Cegła na w...
Szukam autora tekstów piosenek - 2010-08-19 22:14Szukam autora teks...
SATYRYCZNY PIĄTEK - 2010-08-16 22:02SATYRYCZNY PIĄTEK...
Dziekuję - 2010-08-15 23:32Dziekuję...
No to się pochwalę, można? - 2010-08-08 00:45No to się pochwalę...
Rewolucja na Rynku Wydawniczym. Artyści niezależni w cenie - 2010-08-01 16:17Rewolucja na Rynku...

Powered by: Splatt Forum V 4.4.0!


REKLAMA



WSPÓŁPRACA













Satyra i zabawa: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyra i zabawa/~>*
Wysłano dnia 25-09-2009 o godz. 00:47:15.

Satyra, zabawa literacka Autor: flamenco

Wirtualna jesień sprzyja cybernetycznym spacerom pod rękę. Czasami na linie. Cienkiej, bo a nóż z łyżką się Joanna luba twoja za plecami przewinie i z pieczeni wyjdzie klops. Rzecz jasna są i tacy, co uwielbiają klopsy - ba! nawet wielu - ale nie wirtualnie. Tutaj statystyczny Kowalski rozmiłowan jest w truskawkach z szampanem, melorecytacji dobalkonowej, frazach Szopena i Yeats'a. Nie musi nawet do końca wiedzieć, jakim językiem przemawiał który - wujek Gugiel wie
wszystko, a nawet więcej.

Jak zatem zabrać się do rozebrania tematu?

Przede wszystkim nagła zmiana kierunku, bo mrugnąć winna jakaś (nie)winna ona.
Zatem, jeśli już pokarało cię na tyle, byś zaistniała kobietą (acz płeć pojmować tu należy raczej nienachalnie), możesz sugestywnie pogdybać. Nazwijmy to monologiem wewnętrznym - czytane na trzeźwo może zmulić wnętrzności.

bo gdybym była arbuzem, wgryzałbyś się we mnie chętnie
mięsistą słodycz gniótłbyś zębami namiętnie
zalałabym różem twe usta
i brodę, i szyję, i brzuch
na uda niezdarnie spływała
kap kap
skórę pestkami smagała
stuk puk

bo gdybym była arbuzem, jak szmaragdy biodra miała
a pod skórą żółć i gorzki tłuszcz
wciąż byś pragnął wysysać ze mnie też róż
tak lepki i wiotki, jak kibić kochanki ze snów
i czas by mną płynął
tik tak
i każdą sekundą pulsował
nam w smak

bo gdybym była arbuzem - krągłością kuszącą twe dłonie
nie jabłka drugiej połówki byś szukał
okiem macając przydrożne jabłonie




Jak widać okiem niezbrojnym, z początku Peelka jest usposobiona pokojowo, z naciskiem na sypialnię. Jest też szczera dogłębnie: wyraźnie zaznacza, że o 80F potencjalny zainteresowany może ewentualnie pomarzyć (tym samym dokonuje się eliminacja amatorów melonów i target zostaje częściowo dookreślony).
Już w pierwszej zwrotce Peelka posuwa się - a więc gratis masturbacyjny dla wzrokowców - do zawoalowanej formy dyskryminacji płci przeciwnej, wykluczając z dalszej zabawy bezzębnych i chorych na reumatyzm. Włącza jednocześnie zielone światło dla mniejszości seksualnych, ze szczególnym naciskiem na obszary s-m.
W drugiej zwrotce Peelka zabawia się w propablistykę skrajnie ekstremalną. Przypomina, że nie wszystko złoto, co się świeci i nie wszystko szmaragd, co zielenią kusi. Z lodów też nitki, przewidziano jedynie koktaile pite do dna przez ofiarę. Wyraźnie klaruje się dominujący i władczy obraz Peelki, staje się żądna każdej sekundy.
Zwrotka trzecia wreszcie krystalizuje nam dokładny portret Ofiary. Romejo na kacu, czyli poszukiwacz 0,5 żubrówki.

Teraz należy się wstrzelić w miejsce, czas i rozkojarzenie - reszta potoczy się sama. Najpierw wesele na i o suchym pysku, w okolicach północy zaczepiny na dwa głosy i chóralny śmiech w tle.

Jeśli nie chcesz mojej zguby, co w mych myślach zgadnij luby?

A jak zgadniesz, co w mej głowie, dobrze będzie także tobie?

Lecz jak sprawdzić, ma kochana, czy ma myśl jest taka sama ?

Jeśli myśl się zmieni w słowo - jasne będzie to i owo?

Tak jak piszesz by się zdało, lecz najchętniej słowo w ciało

Słowo w ciało, ciało w ogień... czy coś jeszcze pan dopowie?

Ciało w ogień, ciało w ciało... byle łóżko się ostało!

Ciało w ciało, łóżko w pół - lecz od czego mamy stół?

Czy to w łóżku, czy na stole - szybko się nie zadowolę

I na stole, i na krześle - odpoczywać będziem we śnie

Jeśli działać będziem snadnie, sen nas szybko nie dopadnie

Wpadnie rano, acz na chwilę (tutaj chyba się nie mylę?)

(mylić nie masz się w zwyczaju) Będziem działać do sił skraju!

Potem śniadać będziem w łóżku, wyjadając po okruszku

Dajmy spokój tym okruszkom (wszak w kawałki poszło łóżko)

Przenieść można na podłogę, gdzie skosztować z pana mogę

Gdy już zaczniesz kosztowanie, nie wiadomo, co się stanie
Może zacząć się od nowa... (krzesło, deser, stół, podłoga)

Zatem ucztę podłogową zakończymy drżącą wodą
Strugi wody, strugi ciała... to stanowczo na nas działa!

Była myśli krótka przerwa, lecz mi nie opadła werwa
Śmiało ruszam w twe rejony, bom wilgoci wciąż spragniony

Wilgoć ciebie tak czekała, że gorączką skutkowała
Leczyć teraz musisz wrzątek, by panował znów porządek!

Gdzieś w tych okolicach pojawia się Głos Sumienia Społecznego, chcąc bliźnim oszczędzić dalszej kompromitacji, bądź też realizując pragnienie samorealizacji scenicznej - wnikanie w intencje didaskaliów jest nam nad wyraz (ocenzurowany) zbędne w tych okolicznościach przyrody.

Chyba muszę wkroczyć w akcję i zalecić Wam kurację
Lodu kostek sześć podrzucę i katusze w mig ukrócę
Zimno lodu zaskutkuje, ogień zneutralizuje
Plama - gady - z was zostanie! W Częstochowie, na dywanie!

(Qui penis aquam turbat? - łacińskie sentencje zawsze dupę i sytuację ratują)

Kostka lodu nie pomoże, ona raczej stan utrwali
Kontakt lodu z nami teraz to jak hartowanie stali
Kostki chętnie pożyczymy i użytek z nich zrobimy
Zimno lodu, ogień ciała - razem cuda mogą zddziałać...

Hola! jednak, chwila krótka! Rytm zakłócił ten wyjątek
Wszak porządkiem miałeś działać i receptą zgasić wrzątek!

Ech, nie sądzę, byś porządku teraz była tak spragniona
Raczej czekasz niecierpliwie, aż ten wieczór się dokona
Raczej sięgasz ręką pewną po skruszone kości wody
Tak zdziwione swą nagością, w półśnie mroźnym zanurzone

Kostka lodu na twej skórze to jak szampan gardłu memu
Spijam słodycz, niczym kotka, niebo ścieląc podniebieniu...
Lecz czy wolno nam bezwstydnie mieszać drinki z publicznością?
Czy nie każą nam się ubrać? Czy pozwolą grać w te kości?

Wytną nas tu na sto procent, lecz nie boję się cenzury!
Wszak o jednym myślę tylko: żeby w twoje wpaść pazury
Poczuć, jak ślad zostawiają, z pleców martwy dzień zdzierają
Oczu najeść się, pachnących, swą zielenią tak kuszących

Skóry szepty, rondo wdechów, prężne obojczyków strzechy
Chcę przesypać przez twe dłonie morską plażę, słońca koniec
Iskry żaru, potu krople i zamglona dzikość oczu...
Wszystko, czego tylko zechcesz, by skosztować twej rozkoszy

Takie znaki twego ciała to rzecz bardzo tu wskazana
Wszystko to - plus twa finezja - rzuca mnie dziś na kolana!
Wetrzeć siebie w łono twoje (choć tak wprost to nie przystoi!)
chcę już tylko, po co więcej? Piersi ulgą krasić ręce!

Pościel woła do snu, podła, ciało wije się niemądre
Pod powieki cię przemycę, tobą chudy nów zachwycę
Jeszcze tylko dotknij skroni ciszą twoją krwią tętniącą
Dziś na krótko zaśniesz we mnie... jutro znów obudzę żądze

Więc dotykam cię na koniec, gdzie zmęczone myśli płoną
Czas powoli gasić ogień (choć nie we śnie nam tkwić błogim! )
Zasuń teraz powiek zwoje, niechże harde oczy skruszą...
Ja pragnienia swoje schowam, aż świtanie znów je wzruszy

Po tak urodnym disco w polu bez zasięgu zdrowego rozsądku - niestety - trzeba rano wstać i spojrzeć w lustro. A tam?

Abonent Antoni długoczasowo niedostępny.

Próba dogadania się ze sobą na ultrakrótkich skutkuje nagłym pogo, które nie wiedzieć czemu odbywa się właśnie na twojej czaszce, i to w trójwymiarze. W gębie masz jeża, który rżnie ci język na cztery. Nie dajesz się jednak tak łatwo! Wpadasz w rytm suflera, logujesz się do pionu jako Marianna Jopek hasłem 'niech ktoś zatrzyma wreszcie świat, ja wysiadam', z lekkością puentując zdarzenie tangiem z różą w zębach (a teraz się ciesz - acz chwilowo, na wszystko jest czas - że jednak nie jesteś bezzębny).

raz! podłoga
dwa! sufit
trzy! ściana

na cztery! szybki zwrot i zmiana
partnera

takie tango - on niemnie zna
ja znam go?

raz! kolejne
(czy tancerka ta sama?)
kilka masek i surowym atłasem wypieszczone
cztery! słowa

trzy! ściana
dwa! sufit
raz! podłoga

dwie przekątne
 okiem łyp
szarpnięcie i odnowa

od nowa

Teraz już pozostaje ci tylko poczekać na karetkę, wyremontować mieszkanie i znaleźć dobrego protetyka - Joanna wszak ma pięści nie w kij dmuchał.




do Redakcji: wcześniejsza wersja została przez bodaj nieuwagę bądź stan nieskupienia autorki wysłana jako 'miniatura, opowiadanie'. Jesli toto ujrzy światełko w tunelu Fabrycznym, proszę o opublikowanie właściwie zetykietowanej formy, dzięki z góry :)

 
Oceny artykułu
Wynik głosowania: 4.5
Głosów: 6


Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Zły


Opcje

 Wersja do druku Wersja do druku


"Logowanie" | Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 19 | Szukaj
Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

R E K L A M A

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

Re: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyr (Ocena czytelników: 1)
przez sleepyhead dnia 25-09-2009 o godz. 01:24:34
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Nie rozśmieszyło, napisane też średnio na jeża ;)
Forma ("poetyckie" wstawki) jest irytująca i męcząca.
Puenta równie "zabawna", co reszta tej "satyry i zabawy".
Cytując "klasyków", "Jestem na nie" ;)

Myślę, flamenco, że mimo wszystko o wiele lepiej wychodzą Ci teksty poetyckie i w tym kierunku powinnaś iść, o czym świadczy ostatnio wyróżniony przez Redakcję Twój naprawdę dobry wiersz :) Oby tak dalej! (w sensie poezji, nie prozy ;)



Re: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyr (Ocena czytelników: 1)
przez tsole (tsole@wp.pl) dnia 25-09-2009 o godz. 08:58:08
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://www.tsole.prv.pl http://tsole.salon24.pl/
Mnie natomiast przypadła do gustu ta swobodna zabawa konwencjami, nasycona zwiewnym erotyzmem i humorem. Melodyjność tekstu wciąga jak wir a gracja z jaką Autorka porusza się w tych różnorodnych klimatach coś mi przypomina... co? zaraz ja mam już 60 lat, ale z pewnością sobie przypomnę... już wiem! scenę z Amadeusza Milosza Formana, w której Mozart parodiuje konkurencję. :)



Re: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyr (Ocena czytelników: 1)
przez Maniektensam dnia 28-09-2009 o godz. 13:08:40
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
no, jak napisała sleepy jest to dość hermetyczny żart. ja zresztą uważam większość twoich tekstów za raczej hermetyczne. nie znaczy to oczywiście że taka ezoteryka jest tutaj czymś nagannym. nie, to nie są złe teksty, potrzebują jedynie odbiorcy równie oryginalnego jak sama autorka
z poważaniem M.



Re: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyr (Ocena czytelników: 0)
przez Anonimus dnia 30-09-2009 o godz. 12:20:24
Były już "różne" tanga, a "Tango z pięścią na zębie" jest od teraz -:))

Elm



Re: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyr (Ocena czytelników: 1)
przez ChariVari dnia 03-10-2009 o godz. 20:55:53
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Bardzo mi się podobało. :)
Inteligentne, z wysokim IQ, jak sądzę. (To wyczuwalne IQ podoba mi się m.in. w Twoich tekstach – komentarzach i utworach).
To jest atrakcyjny tekst, z poczuciem humoru.
Wiersze nie-wiersze w tekście są rozbrajające, świetne. Jest bardzo ok.

:)





Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2009
e-mail: redakcja{małpiatka}portalliteracki.pl"
Zalecane rozdzielczości: 1024x800 do 1280x1024.
Strona zgodna z Opera (od 5), Mozilla (od 0.9.5) Netscape (od 5) oraz IE (od 4), ale IE lepiej nie używać.

Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.

AntySpam | Walcz ze spamem! Kliknij tutaj!


PHP-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the GPL. PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the license.

Twoja strona na wyciągnięcie ręki