· ZAHIPNOTYZOWAĆ MARIĘ, Bach Richard, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Kwiatkowska Anita · OFIARA W ŚRODKU ZIMY, Kallentoft Mons, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Błaszkowska Alina · MOGLIBY W KOŃCU KOGOŚ ZABIĆ, wielu autorów, Oficynka, recenzent: Żygulska Justyna · DEWIACJA, Cook Robin, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Lipski Bartosz · I ŻE CIĘ NIE OPUSZCZĘ, Gilbert Elizabeth, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Żygulska Justyna · INTRUZI, Marshall Michael, Albatros, recenzent: Cichowlas Robert · OBCY ELEMENT, Zakirov Oleg, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Kwiatkowska Anita
[ RECENZJE ]
| |
|
- - www.literacka.pl - - czyli książki fabrykantów i inne
|
|
|
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach w Serwisie podaj swój adres e-mail. | |
 | Anonimowe komentar... |
 | 18 NUMER CEGŁY - Z... |
 | pijawka ... |
 | Literatura i umysł... |
 | Magazyn Cegła na w... |
 | Szukam autora teks... |
 | SATYRYCZNY PIĄTEK... |
 |
Satyra i zabawa: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyra i zabawa/~>*
Wysłano dnia 25-09-2009 o godz. 00:47:15.
|
|
Autor: flamenco
Wirtualna jesień sprzyja cybernetycznym spacerom pod rękę. Czasami na linie. Cienkiej, bo a nóż z łyżką się Joanna luba twoja za plecami przewinie i z pieczeni wyjdzie klops. Rzecz jasna są i tacy, co uwielbiają klopsy - ba! nawet wielu - ale nie wirtualnie. Tutaj statystyczny Kowalski rozmiłowan jest w truskawkach z szampanem, melorecytacji dobalkonowej, frazach Szopena i Yeats'a. Nie musi nawet do końca wiedzieć, jakim językiem przemawiał który - wujek Gugiel wie wszystko, a nawet więcej.
Jak zatem zabrać się do rozebrania tematu?
Przede wszystkim nagła zmiana kierunku, bo mrugnąć winna jakaś (nie)winna ona. Zatem, jeśli już pokarało cię na tyle, byś zaistniała kobietą (acz płeć pojmować tu należy raczej nienachalnie), możesz sugestywnie pogdybać. Nazwijmy to monologiem wewnętrznym - czytane na trzeźwo może zmulić wnętrzności.
bo gdybym była arbuzem, wgryzałbyś się we mnie chętnie mięsistą słodycz gniótłbyś zębami namiętnie zalałabym różem twe usta i brodę, i szyję, i brzuch na uda niezdarnie spływała kap kap skórę pestkami smagała stuk puk
bo gdybym była arbuzem, jak szmaragdy biodra miała a pod skórą żółć i gorzki tłuszcz wciąż byś pragnął wysysać ze mnie też róż tak lepki i wiotki, jak kibić kochanki ze snów i czas by mną płynął tik tak i każdą sekundą pulsował nam w smak
bo gdybym była arbuzem - krągłością kuszącą twe dłonie nie jabłka drugiej połówki byś szukał okiem macając przydrożne jabłonie
Jak widać okiem niezbrojnym, z początku Peelka jest usposobiona pokojowo, z naciskiem na sypialnię. Jest też szczera dogłębnie: wyraźnie zaznacza, że o 80F potencjalny zainteresowany może ewentualnie pomarzyć (tym samym dokonuje się eliminacja amatorów melonów i target zostaje częściowo dookreślony). Już w pierwszej zwrotce Peelka posuwa się - a więc gratis masturbacyjny dla wzrokowców - do zawoalowanej formy dyskryminacji płci przeciwnej, wykluczając z dalszej zabawy bezzębnych i chorych na reumatyzm. Włącza jednocześnie zielone światło dla mniejszości seksualnych, ze szczególnym naciskiem na obszary s-m. W drugiej zwrotce Peelka zabawia się w propablistykę skrajnie ekstremalną. Przypomina, że nie wszystko złoto, co się świeci i nie wszystko szmaragd, co zielenią kusi. Z lodów też nitki, przewidziano jedynie koktaile pite do dna przez ofiarę. Wyraźnie klaruje się dominujący i władczy obraz Peelki, staje się żądna każdej sekundy. Zwrotka trzecia wreszcie krystalizuje nam dokładny portret Ofiary. Romejo na kacu, czyli poszukiwacz 0,5 żubrówki.
Teraz należy się wstrzelić w miejsce, czas i rozkojarzenie - reszta potoczy się sama. Najpierw wesele na i o suchym pysku, w okolicach północy zaczepiny na dwa głosy i chóralny śmiech w tle.
Jeśli nie chcesz mojej zguby, co w mych myślach zgadnij luby?
A jak zgadniesz, co w mej głowie, dobrze będzie także tobie? Lecz jak sprawdzić, ma kochana, czy ma myśl jest taka sama ?
Jeśli myśl się zmieni w słowo - jasne będzie to i owo?
Tak jak piszesz by się zdało, lecz najchętniej słowo w ciało
Słowo w ciało, ciało w ogień... czy coś jeszcze pan dopowie? Ciało w ogień, ciało w ciało... byle łóżko się ostało!
Ciało w ciało, łóżko w pół - lecz od czego mamy stół?
Czy to w łóżku, czy na stole - szybko się nie zadowolę
I na stole, i na krześle - odpoczywać będziem we śnie
Jeśli działać będziem snadnie, sen nas szybko nie dopadnie
Wpadnie rano, acz na chwilę (tutaj chyba się nie mylę?)
(mylić nie masz się w zwyczaju) Będziem działać do sił skraju!
Potem śniadać będziem w łóżku, wyjadając po okruszku Dajmy spokój tym okruszkom (wszak w kawałki poszło łóżko)
Przenieść można na podłogę, gdzie skosztować z pana mogę
Gdy już zaczniesz kosztowanie, nie wiadomo, co się stanie Może zacząć się od nowa... (krzesło, deser, stół, podłoga)
Zatem ucztę podłogową zakończymy drżącą wodą Strugi wody, strugi ciała... to stanowczo na nas działa!
Była myśli krótka przerwa, lecz mi nie opadła werwa Śmiało ruszam w twe rejony, bom wilgoci wciąż spragniony
Wilgoć ciebie tak czekała, że gorączką skutkowała Leczyć teraz musisz wrzątek, by panował znów porządek!
Gdzieś w tych okolicach pojawia się Głos Sumienia Społecznego, chcąc bliźnim oszczędzić dalszej kompromitacji, bądź też realizując pragnienie samorealizacji scenicznej - wnikanie w intencje didaskaliów jest nam nad wyraz (ocenzurowany) zbędne w tych okolicznościach przyrody.
Chyba muszę wkroczyć w akcję i zalecić Wam kurację Lodu kostek sześć podrzucę i katusze w mig ukrócę Zimno lodu zaskutkuje, ogień zneutralizuje Plama - gady - z was zostanie! W Częstochowie, na dywanie!
(Qui penis aquam turbat? - łacińskie sentencje zawsze dupę i sytuację ratują)
Kostka lodu nie pomoże, ona raczej stan utrwali Kontakt lodu z nami teraz to jak hartowanie stali Kostki chętnie pożyczymy i użytek z nich zrobimy Zimno lodu, ogień ciała - razem cuda mogą zddziałać... Hola! jednak, chwila krótka! Rytm zakłócił ten wyjątek Wszak porządkiem miałeś działać i receptą zgasić wrzątek!
Ech, nie sądzę, byś porządku teraz była tak spragniona Raczej czekasz niecierpliwie, aż ten wieczór się dokona Raczej sięgasz ręką pewną po skruszone kości wody Tak zdziwione swą nagością, w półśnie mroźnym zanurzone
Kostka lodu na twej skórze to jak szampan gardłu memu Spijam słodycz, niczym kotka, niebo ścieląc podniebieniu... Lecz czy wolno nam bezwstydnie mieszać drinki z publicznością? Czy nie każą nam się ubrać? Czy pozwolą grać w te kości?
Wytną nas tu na sto procent, lecz nie boję się cenzury! Wszak o jednym myślę tylko: żeby w twoje wpaść pazury Poczuć, jak ślad zostawiają, z pleców martwy dzień zdzierają Oczu najeść się, pachnących, swą zielenią tak kuszących
Skóry szepty, rondo wdechów, prężne obojczyków strzechy Chcę przesypać przez twe dłonie morską plażę, słońca koniec Iskry żaru, potu krople i zamglona dzikość oczu... Wszystko, czego tylko zechcesz, by skosztować twej rozkoszy
Takie znaki twego ciała to rzecz bardzo tu wskazana Wszystko to - plus twa finezja - rzuca mnie dziś na kolana! Wetrzeć siebie w łono twoje (choć tak wprost to nie przystoi!) chcę już tylko, po co więcej? Piersi ulgą krasić ręce!
Pościel woła do snu, podła, ciało wije się niemądre Pod powieki cię przemycę, tobą chudy nów zachwycę Jeszcze tylko dotknij skroni ciszą twoją krwią tętniącą Dziś na krótko zaśniesz we mnie... jutro znów obudzę żądze
Więc dotykam cię na koniec, gdzie zmęczone myśli płoną Czas powoli gasić ogień (choć nie we śnie nam tkwić błogim! ) Zasuń teraz powiek zwoje, niechże harde oczy skruszą... Ja pragnienia swoje schowam, aż świtanie znów je wzruszy
Po tak urodnym disco w polu bez zasięgu zdrowego rozsądku - niestety - trzeba rano wstać i spojrzeć w lustro. A tam?
Abonent Antoni długoczasowo niedostępny.
Próba dogadania się ze sobą na ultrakrótkich skutkuje nagłym pogo, które nie wiedzieć czemu odbywa się właśnie na twojej czaszce, i to w trójwymiarze. W gębie masz jeża, który rżnie ci język na cztery. Nie dajesz się jednak tak łatwo! Wpadasz w rytm suflera, logujesz się do pionu jako Marianna Jopek hasłem 'niech ktoś zatrzyma wreszcie świat, ja wysiadam', z lekkością puentując zdarzenie tangiem z różą w zębach (a teraz się ciesz - acz chwilowo, na wszystko jest czas - że jednak nie jesteś bezzębny).
raz! podłoga dwa! sufit trzy! ściana
na cztery! szybki zwrot i zmiana partnera
takie tango - on niemnie zna ja znam go?
raz! kolejne (czy tancerka ta sama?) kilka masek i surowym atłasem wypieszczone cztery! słowa
trzy! ściana dwa! sufit raz! podłoga
dwie przekątne okiem łyp szarpnięcie i odnowa
od nowa
Teraz już pozostaje ci tylko poczekać na karetkę, wyremontować mieszkanie i znaleźć dobrego protetyka - Joanna wszak ma pięści nie w kij dmuchał.
do Redakcji: wcześniejsza wersja została przez bodaj nieuwagę bądź stan nieskupienia autorki wysłana jako 'miniatura, opowiadanie'. Jesli toto ujrzy światełko w tunelu Fabrycznym, proszę o opublikowanie właściwie zetykietowanej formy, dzięki z góry :)
|
| |
Wynik głosowania: 4.5 Głosów: 6

| |
|
| "Logowanie" | Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 19 | Szukaj |
|
| | Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść. |
R E K L A M A
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyr (Ocena czytelników: 1) przez sleepyhead dnia 25-09-2009 o godz. 01:24:34 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Nie rozśmieszyło, napisane też średnio na jeża ;)
Forma ("poetyckie" wstawki) jest irytująca i męcząca.
Puenta równie "zabawna", co reszta tej "satyry i zabawy".
Cytując "klasyków", "Jestem na nie" ;)
Myślę, flamenco, że mimo wszystko o wiele lepiej wychodzą Ci teksty poetyckie i w tym kierunku powinnaś iść, o czym świadczy ostatnio wyróżniony przez Redakcję Twój naprawdę dobry wiersz :) Oby tak dalej! (w sensie poezji, nie prozy ;) |
Re: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyr (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 25-09-2009 o godz. 09:19:53 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Droga Sleepy,
Gdybyś się raz na jakiś czas naprawdę przyłożyła do czytania tekstu - a kolejny raz Cię łapię na nieprzyłożeniu (się) - to byś dostrzegła przede wszystkim, że wstawki, to raczej proza, która uprawia tutaj swoistą konferansjerkę. Tytuł to sugeruje, jeśli się interlinearnie czytać potrafi. Cała 'imprezka' wierszowana odbyła się na wizji, nie jest naciągana i - uwierz mi - nie była męcząca, a raczej wciągająca (jedno z publicznych for biło rekordy w liczbie odsłon dzięki temu dialogowi).
Kolejny raz widzę, jak się ewidentnie czepiasz tekstu tylko dlatego, że 'niepodobamisie'. Wiesz? To szczególnie śmieszy w przypadku osoby, która usiłuje wykręcić bidnego kota ogonem w każdE stronE, gdy pod jej tekstami pojawia się grad merytorycznych zastrzeżeń. O wszelkich buziaczkowych koneksjach z częścią Redakcji i reakcjach tejże na Twoje 'podobasia' (falki, zsyłki iinnetepy), przez litość nie wspomnę w rozszerzonej formie.
Na przyszłość - żebym nie musiała się zastanawiać, czy Cię pojechać, czy tylko delikatnie puknąć w dyżurujące tu niemal całą dobę czoło - mam małą prośbę: spróbuj zabierać głos, gdy masz coś merytorycznego do oznajmienia, szczególnie w wypadkach hurraoptymistycznych zachwytów bądź stwierdzeń typu 'daj se na wstrzymanie'. To nam jakby ułatwi koegzystencję ;) Miłego :) |
Re: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyr (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 25-09-2009 o godz. 09:22:26 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | ps. jeśli ten komentarz zniknie, to mogę się udławić (kawę piję). Cenzurę uprasza się o cień rozsądku i szacunek dla moich płuc ;) |
Re: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyr (Ocena czytelników: 1) przez sleepyhead dnia 25-09-2009 o godz. 11:10:47 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | flamenco, jeśli chodzi o "poetyckie wstawki pisane prozą" to, wierz lub nie, zamysł Twój zrozumiałam i niestety mi się nie podoba. To, że ta "imprezka" biła rekordy na jakimś forum, automatycznie nie dodaje jej walorów literackich ani humorystycznych. To jest po prostu jakieś lokalne, wewnątrzspołecznościowe, kontekstowe poczucie humoru, hermetyczny żart, z którego pewnie można boki zrywać, jeśli bierze się w nim udział. Jako część - było nie było - utworu literackiego nie śmieszy (mnie).
Co do koneksjach z częścią Redakcji... rozczaruję Cię :-))) Nikogo tu nie znam, a "buziaczki", o których wspomniałam pod innym tekstem to żarcik taki (zrozumiały pewnie tylko dla mnie ;-))) Kilka razy pisałam do redakcji z prośbą o jakieś techniczne poprawki, podpisując owe prośby "Przesyłam buziaczki, sleepyhead" ;-)))
Zdumiewa mnie też fakt, że uważasz mnie za osobę tak opiniotwórczą, że może wpływać na decyzje redakcji :-)))) Chyba powinno mi to pochlebiać ;) |
Re: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyr (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 25-09-2009 o godz. 12:49:23 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Utworu literackiego.. rzeźnia. ZABAWA (żart ewentualnie) stoi w domyśle kategorii.
O opiniotwórczości nic nie było, Sleepy. Mogło być o odtwórczości, ale ponoć tłumaczom się zdarza, nie? ;)
Anyway, powiedziałam co do powiedzenia miałam, teraz spadam w rejony zdalekaodcywilizacyjne; jak wrócę, to i łagodniejsza będę. Chociaż średnio znoszę upierdliwość, to i się wreszcie ulało (wcale nie mówię o tej ukierunkowanej liniowo, u mnie bywasz rzadko), nie takie ulewy przeżyłaś zapewno (jako i ja).
Streszczając: cenię uwagi merytoryczne (patrz: Wabigon i Kapturek Karminowy pod Mirakuliną) - spieniają mnie 'podobasie/niepodoba sie'. Szczególnie, gdy są wstawiane przez Pióro Twojego kalibru.
Hołk! :) |
Re: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyr (Ocena czytelników: 1) przez sleepyhead dnia 25-09-2009 o godz. 13:31:07 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | "O opiniotwórczości nic nie było, Sleepy. Mogło być o odtwórczości, ale ponoć tłumaczom się zdarza, nie? ;)"
No i po co te personalne wycieczki? |
Re: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyr (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 27-09-2009 o godz. 13:55:31 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Widzisz, Sleepy, jak to bywa - teraz ja mam dylemat, czy mam przestać kakać prozaicznie, bo Ty podciągasz swój gust pod grzędę Absolutu sięgając po opinie tego właśnie kalibru, czy może nie powinnam, bo chociaż to nie pierwszy mój tekst opatrzony konkretną etyklietą, to jednak ten właśnie się zazielenił. Dylemat, oczywiście, jest żartem sytuacyjnym (nie wiem, ale coraz częściej wydaje mi się, że trzeba dodawać oczywistości, to i dodaję grzecznie). Spróbuj nie czynić ze złośliwości małostkowych ubezczelnień, to i ja nie będę ze swoich czynić prywatnych rip(r)ostowań. Lekko Cię wszelkie komplementy tu otrzymywane rozbisurmaniły, skoro uważasz swój gust za przyczynek do 'daj se siana'. Na tej samej zasadzie ja mogę ocenić 70% Twoich tekstów (jak wcześniej wspominałam, podoba mi się mniejszość). Dlaczego tego nie robię (nie tylko ja)? Bo "mnie się nie podoba" nie równa się "może lepiej daruj sobie pisanie". To tylko mój gust. Wypada, żebyś takie podstawy zaczęła uwzględniać, nim naklepiesz coś, co Ciebie też rykoszetem trafi w drodze powrotnej. Jestem nader cierpliwa, ale jak ktoś przegnie, to i musi się pogodzić ze szczegółem, że kopaninka z koniem bywa średnio przyjemna. Ok? To ok. :) |
Re: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyr (Ocena czytelników: 1) przez alive dnia 25-09-2009 o godz. 13:47:35 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Drogie Panie, każda z Was jest w Swoim Rodzaju. Z przyjemnością czytuję Was Obie. PODOBA mi się (przepraszam, flamenco ;)) - na przykład - i „Cybertango”, i „Nudziarz” sleepyhead. Żałowałbym, gdyby którejś z Was nie było. I co ja mam zrobić? ;(( ;)).
W ocenie „Cybertanga” nie będę rywalizował z tsole ;) – podpiszę się pod jego opinią.
Pozdrawiam Was Obie :). |
Re: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyr (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 27-09-2009 o godz. 13:57:24 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Mam nadzieję, że Cię żal nie dosięgnie, mnie tu dobrze, a Sleepy też na nieszczęśliwą nie wygląda ;)
ps. 'Nudziarz' też mi się podoba.
pps. Odpozdrawiam po przerwie :) |
Re: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyr (Ocena czytelników: 1) przez alive dnia 25-09-2009 o godz. 13:44:37 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Drogie Panie, każda z Was jest w Swoim Rodzaju. Z przyjemnością czytuję Was Obie. PODOBA mi się (przepraszam, flamenco ;)) - na przykład - i „Cybertango”, i „Nudziarz” sleepyhead. Żałowałbym, gdyby którejś z Was nie było. I co ja mam zrobić? ;(( ;)).
W ocenie „Cybertanga” nie będę rywalizował z tsole ;) – podpiszę się pod jego opinią.
Pozdrawiam Was Obie :). |
|
|
Re: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyr (Ocena czytelników: 1) przez tsole (tsole@wp.pl) dnia 25-09-2009 o godz. 08:58:08 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://www.tsole.prv.pl http://tsole.salon24.pl/ | | Mnie natomiast przypadła do gustu ta swobodna zabawa konwencjami, nasycona zwiewnym erotyzmem i humorem. Melodyjność tekstu wciąga jak wir a gracja z jaką Autorka porusza się w tych różnorodnych klimatach coś mi przypomina... co? zaraz ja mam już 60 lat, ale z pewnością sobie przypomnę... już wiem! scenę z Amadeusza Milosza Formana, w której Mozart parodiuje konkurencję. :) |
Re: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyr (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 25-09-2009 o godz. 09:21:08 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Dzięki bardzo, się znaczy, że pokolenie odrobinę młodsze jednak potrafi tradycję uszanować i konwencję utrzymać bez posuwania się do plasticzanych spłaszczeń ;)) |
|
|
Re: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyr (Ocena czytelników: 1) przez Maniektensam dnia 28-09-2009 o godz. 13:08:40 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | no, jak napisała sleepy jest to dość hermetyczny żart. ja zresztą uważam większość twoich tekstów za raczej hermetyczne. nie znaczy to oczywiście że taka ezoteryka jest tutaj czymś nagannym. nie, to nie są złe teksty, potrzebują jedynie odbiorcy równie oryginalnego jak sama autorka
z poważaniem M. |
Re: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyr (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 28-09-2009 o godz. 13:25:47 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Oryginalną w sensie coś jak Tofik, bvohater skeczu ani mru mru ? Oryginalny komplement. Oczywiście, to w ramach hermetycznej konwencji mojego żartu, pozdrawiam :) |
|
|
Re: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyr (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 30-09-2009 o godz. 12:20:24 | Były już "różne" tanga, a "Tango z pięścią na zębie" jest od teraz -:))
Elm |
Re: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyr (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 30-09-2009 o godz. 13:30:47 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Plomba jak plomba, ale za to realizuje modny wątek ekologiczny back to the nature ;)) |
|
|
Re: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyr (Ocena czytelników: 1) przez ChariVari dnia 03-10-2009 o godz. 20:55:53 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Bardzo mi się podobało. :)
Inteligentne, z wysokim IQ, jak sądzę. (To wyczuwalne IQ podoba mi się m.in. w Twoich tekstach – komentarzach i utworach).
To jest atrakcyjny tekst, z poczuciem humoru.
Wiersze nie-wiersze w tekście są rozbrajające, świetne. Jest bardzo ok.
:) |
Re: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyr (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 03-10-2009 o godz. 22:27:11 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Znów Cię uśmiechnęłam, więc sobie skrycie notuję plusiaka drugiego ;) |
Re: Cybertango, czyli urodne (f)akty oparte na nierzeczywistościach /instruktaż/satyr (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 12-12-2009 o godz. 23:25:59 | | flamenco, slipihed i czarivari czyli trzy w jednym :-) |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2009
e-mail: redakcja{małpiatka}portalliteracki.pl"
|
|
Zalecane rozdzielczości: 1024x800 do 1280x1024.
Strona zgodna z Opera (od 5), Mozilla (od 0.9.5) Netscape (od 5) oraz IE (od 4), ale IE lepiej nie używać.
|
Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.
Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the . PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the .

|
| |
|