· ZAHIPNOTYZOWAĆ MARIĘ, Bach Richard, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Kwiatkowska Anita · OFIARA W ŚRODKU ZIMY, Kallentoft Mons, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Błaszkowska Alina · MOGLIBY W KOŃCU KOGOŚ ZABIĆ, wielu autorów, Oficynka, recenzent: Żygulska Justyna · DEWIACJA, Cook Robin, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Lipski Bartosz · I ŻE CIĘ NIE OPUSZCZĘ, Gilbert Elizabeth, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Żygulska Justyna · INTRUZI, Marshall Michael, Albatros, recenzent: Cichowlas Robert · OBCY ELEMENT, Zakirov Oleg, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Kwiatkowska Anita
[ RECENZJE ]
| |
|
- - www.literacka.pl - - czyli książki fabrykantów i inne
|
|
|
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach w Serwisie podaj swój adres e-mail. | |
 | Anonimowe komentar... |
 | 18 NUMER CEGŁY - Z... |
 | pijawka ... |
 | Literatura i umysł... |
 | Magazyn Cegła na w... |
 | Szukam autora teks... |
 | SATYRYCZNY PIĄTEK... |
 |
Liryka: kakofonia przed Świtaniem /wiersz/ *
Wysłano dnia 28-09-2009 o godz. 17:01:51.
|
|
Autor: flamenco
_____________________________________________________________
rozdziewiczona chmura pruje się na szwie, drze
niebogłosy na pop corn w rytmie siedem trzy siedem na godzinę
trasa niedom - dom prawie. taksujący wzrok odmierzany licznikiem, taryfa
wybijająca godziny szczytu zawijaniem w chodnik przechodniów i marzeń
a zaczyna się od budzika
pyskowanie na śniadanie i pętla rozwiązań
byle jakaś bylejakość
czas i tak już nie ma czasu na skupienie
krzesło parzy
kawę czy herbatę ekspresowo
dorzucam słodzik i dwa pączki
z lukrem
chyba już pora pożyczyć od van gogha ucho, nie słuchać na żądanie
wszystkich żrących, kwaśnych deszczów. ulewa nie gaśnie
nawet nocą w ślepej ulicy imienia Brata Morfeusza jakiś ktoś zarzyna solo
drżącym przeczuciem toniki narastającej dominantą septymową
|
| |
Wynik głosowania: 3 Głosów: 7

| |
|
| "Logowanie" | Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 24 | Szukaj |
|
| | Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść. |
R E K L A M A
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: kakofonia przed Świtaniem /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 28-09-2009 o godz. 17:53:43 | | w pierwszej cząstce mamy coś jak życie które jest jazdą, druga cząstka ciekawsza jak dla mnie językowo wdziera się antytezą, figurą retoryczną w postaci ucha holenderskiego vana i wszystkim tym co jest z osobą związane.;-) atma |
Re: kakofonia przed Świtaniem /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 28-09-2009 o godz. 19:09:39 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | holenderski van przydałby mi się przed podejściem do sztalugi, szlag! ;) Może nawet taryfa by pojechała temat w innym kontekście. |
Re: kakofonia przed Świtaniem /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 28-09-2009 o godz. 19:16:27 | | Ponoć ostatni który potknął się o ucho vana to był Basquiat nazywany gdzie indziej czarnym van Goghiem lub Hendrixem świata sztuk. teraz prawdziwych Vincentów już nie ma ;-) atma |
Re: kakofonia przed Świtaniem /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 28-09-2009 o godz. 19:23:22 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Powiem Ci, swoją drogą, że ja nie jestem przeciwniczką coverów wszelakich. Jeśli ucho ma umrzeć na zaniechanie, to po co je odcinać było? Myśle, że jednak dla pokoleń (wielkiej litery jednak nie zaryzykuję, bo i organ niewielki ;)) |
|
|
Re: kakofonia przed Świtaniem /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez chkargas dnia 28-09-2009 o godz. 17:54:28 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Ogólnie nieświeży pomysł i kilka rozwiązań w bardzo ciekawym i odświeżającym opakowaniu. W pierwszej cząstce końcówka od "..., taryfa..." zdała mi się lekko przeszarżowana.
Druga po przebudzeniu zaczyna się dosłownie i tu: "byle jakaś bylejakość" chyba niepotrzebne, bo dalej znowu dochodzi do głosu lekki surrealizm, a taka fraza ciągnie niepotrzebnie ku kiczowi.
Ostatnia pomimo wymiętoszonego już na wszystkie strony przesławnego ucha zdała mi się najmocniejszą.
Koncept zdaje się polegać na uwspółcześnieniu zapisu znanych prawd, po to by dzisiejszy czytelnik miał, co czytać :)
W sumie pomysły obrazowania podobają mi się, jest jakaś niezła plastyczność w lekko nadrealnym sosie. |
Re: kakofonia przed Świtaniem /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 28-09-2009 o godz. 19:18:42 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Cóż ja bym dała za świeże pomysły.. ale to chyba trzeba się Salvadorem D. urodzić ;)
Krecha mi za krótka wyszła, przez co taryfa coś rozpoczyna, a miała płynnie przewozić (zakańczając poprzedni wers). Nie mój patent, nie biorę odpowiedzialności, leży mi średnio.
byle jakaś bylejakość przeszła przez wszelkie możliwe roz- i złożenia (na)znaczeniowe, a faktycznie ma pociągnąć obrazek do granicy kiczu. Bo czym innym jest bezmyślność odnajdywania akuratnich odpowiedzi na życiowe pytania w pakietach typu 'kawa czy herbata' bądź 'pytanie na śniadanie'? W dwie godziny dowiaduję się, jak wychować dziecko, wywabić plamy z czerwonego wina, przejść do porządku dziennego nad śmiercią babci, wykończyć pluskwy, poradzić sobie z molestowaniem w miejscu pracy i na śmierć umrzeć trądzik ;) Kontynuacja w postaci bezmyślnego jednoczesnego słodzenia kawy słodzikiem i wcinania pod to ograniczenie pączków z lukrem jest przewidywalnym wnioskiem.
Miło mi gościć :) |
Re: kakofonia przed Świtaniem /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez chkargas dnia 28-09-2009 o godz. 20:15:07 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Widzisz, o tych porannych programach tylko usłyszałem to i owo, nigdy nie oglądałem żadnego, tak jak tych tańczących na różnych podłożach, głębokich gardłach iin. podobnych. Jednak w tej cząstce kontrast słodzika i pączków jest zgrabnie wplątany z krzesłem rozmaitości i może nawet ta bylejakość w tym kontekście się broni, chociaż i tak czyta mi się lepiej bez niej, ale to subiektywne drobiazgi.
Co do cierpliwości i czasu... każdy je potrzebujemy ;) |
Re: kakofonia przed Świtaniem /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 28-09-2009 o godz. 20:18:58 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Powinnam się teraz jakoś obronić, że ja tez nie oglądam, ale mi się niestety zdarza - rykoszet dzielenia mieszkania z Rodzicielami (szczególnie z piękniejszą Połową) :)
Tak. Coś o tej cierpliwości naskrobię, zatem póki co ciiii......
;) |
Re: kakofonia przed Świtaniem /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 28-09-2009 o godz. 19:25:35 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | ps. ja się nauczę subtelniejszego manewrowania przeczuwanym kiczem, poproszę jednak o odrobinę czasu i szczyptę cierpliwości :) |
Re: kakofonia przed Świtaniem /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 29-09-2009 o godz. 23:06:54 | | chyba dwa trzy siedem:) |
Re: kakofonia przed Świtaniem /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 29-09-2009 o godz. 23:09:42 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Widzę, że dzisiaj Anonimusy mają natchnienie.. albo taka pogoda, że się nawet zalogować ludziom nie chce ;)
jest, jak być miało, od boeinga 737 :) |
|
|
Re: kakofonia przed Świtaniem /wiersz/ * (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 30-09-2009 o godz. 10:52:59 | | Jak dla mnie słaby wiersz. |
Re: kakofonia przed Świtaniem /wiersz/ * (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 30-09-2009 o godz. 13:54:38 | | Może konkretniej. Żadna w znaczeniu , że się z nią nie zgadzasz, czy za mało konstruktywna, czy niejasna ? |
Re: kakofonia przed Świtaniem /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 30-09-2009 o godz. 13:56:47 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Pomijam 'anonimusa'. Jasna i precyzyjna tak właśnie jak moja odpowiedź, czyli już ci wiadomo jak (co widać po zdezorientowanych pytaniach). |
Re: kakofonia przed Świtaniem /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez chkargas dnia 30-09-2009 o godz. 14:09:08 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Widzę, że ktoś tu po prostu ma w pamięci komputera formułkę i tylko klika wklei pod kolejnymi wierszami, nie ma po co z takim dyskutować. |
Re: kakofonia przed Świtaniem /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 30-09-2009 o godz. 14:11:33 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Przecież tylko lusterko przystawiłam, nie żeby tam od razu w dyskusję...
Sięgając poziomu, spytałabym czy PMS, czy tylko zły dzień, ale tu jest zbyt kulturalnie (aż tak przymrużonego oka nie ma pomiędzy emotami) |
Re: kakofonia przed Świtaniem /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 30-09-2009 o godz. 14:14:34 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Poza formułką ma jeszcze frajdę z wciśnięcia sobie jedyneczki po prawej stronie - formułka pewnie po to, żeby wciskanie nie umknęło uwadze ;) |
Re: kakofonia przed Świtaniem /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez chkargas dnia 30-09-2009 o godz. 14:37:13 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Na to zwróciłem uwagi, jakoś rzadko zaglądam w to miejsce po prawej ekaranu ;) |
|
|
Re: kakofonia przed Świtaniem /wiersz/ * (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 02-10-2009 o godz. 13:27:49 | trudne dziećiństwo???
starsi zawsze maja rację :-) |
Re: kakofonia przed Świtaniem /wiersz/ * (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 02-10-2009 o godz. 18:24:57 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Będzie jak znalazł na alibi, jak kogoś pozbawię złudzeń raz na wiekowe zawsze ;) |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2009
e-mail: redakcja{małpiatka}portalliteracki.pl"
|
|
Zalecane rozdzielczości: 1024x800 do 1280x1024.
Strona zgodna z Opera (od 5), Mozilla (od 0.9.5) Netscape (od 5) oraz IE (od 4), ale IE lepiej nie używać.
|
Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.
Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the . PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the .

|
| |
|