· ODMIANA PRZEZ PRZYPADKI, Cygler Hanna, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Żygulska Justyna · GHOSTWRITER, Harris Robert, Albatros, recenzent: Rostocki Jacek · MOJE ZDANIE, Szewc Piotr, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Piber Izabela · TAMARA ŁEMPICKA, Claridge Laura, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Majewski Janusz · PŁACZ CZAJKI, Musiał Elżbieta, STON II, recenzent: Borowicz Aldona · POD KAŻDYM SŁOŃCEM, Jurkowski Stefan, Astra, recenzent: Borowicz Aldona · CITY 1. Antologia opowiadań grozy, wielu autorów, Forma, recenzent: Błaszkowska Alina
[ RECENZJE ]
| |
|
- - www.literacka.pl - - czyli książki fabrykantów i inne
|
|
|
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach w Serwisie podaj swój adres e-mail. | |
 | ZRÓB PIERWSZY KROK... |
 | Ktoś lub coś wali ... |
 | do kulturoznawców,... |
 | CEGŁA 1200 BRUTTO ... |
 | Spółdzielcze spotk... |
 | W marcu Karpowicz ... |
 | powieść - komedia.... |
 |
Liryka: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/
Wysłano dnia 03-11-2009 o godz. 12:13:13.
|
|
Autor: flamenco
nie powinnam się bać
wiem
nie wolno mi oceniać Ciebie
po jednej parze weekendowych spodni
na wszystko jest wyznaczony
czas - czas na każdą sprawę
pod niebem
Twój dzień nie mieści się
w moim kalendarzu
inaczej liczymy sekundy i tysiąclecia
gdy Ty odpoczywasz, ja przydarzam się światu
jestem cudem
który nie stworzyłby nawet własnego cienia
bez kropli ciepła u Twoich wrót
a mimo to opadam z sił
szukam wytchnienia w Twoim zmęczeniu
bez Ciebie nawet pory roku śpią
pod podziurawionym niebem
kiedy przyjdzie wyznaczony czas
nie wiem
by odkurzyć roboczy strój i zaśmiecony ogród
i wspomnienia o tych, którzy nie zapomnieli
ja też czekam ósmego dnia
|
| |
Wynik głosowania: 4.1 Głosów: 10

| |
|
| "Logowanie" | Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 32 | Szukaj |
|
| | Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść. |
R E K L A M A
|
|
Re: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/ (Ocena czytelników: 1) przez Berele dnia 04-11-2009 o godz. 12:14:52 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | "Para spodni" brzmi sztucznie, powinno być "spodnie". "Odkurzyć (...) zaśmiecony ogród" też jest źle. Ale generalnie to jakby wiersz ;-) |
[ Odpowiedz na to ]
Re: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/ (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 04-11-2009 o godz. 12:25:59 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Zastąp zaśmiecony ogród, chętnie pożyczę pomysłA :P
Berele, Ty się lepiej odkurz z drobinek sympatii do flamenco, bo niebawem zaczniesz mnie wizytować z cukrem na podniebieniu.. czego ja też niespecjalnie oczekuję, bo to zawsze jest zaczyn procesów gnilnych ;) |
[ Odpowiedz na to ]
|
|
Re: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez weyster dnia 03-11-2009 o godz. 22:58:18 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | 8-smy dzień jest jak sezonowa grypa. Mam w swoim dorobku coś podobnego, jeśli chodzi o temat, ale kulawe, koślawe toto (moje), że nawet nie próbuję tego wystawić na światło dzienne. Jeśli można( żadna negatywna energia nie płynie w Twoją stronę), mam mętlik jak odczytać:
"Twój dzień nie mieści się
w moim kalendarzu"
Mam własną interpretację, którą pozostawię na ew. dalszą konwersację. |
[ Odpowiedz na to ]
Re: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 03-11-2009 o godz. 23:35:51 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Sezonowa grypa... przypomniał mi się jak na aport Waterworld Ryby :))
Jeśli można( żadna negatywna energia nie płynie w Twoją stronę), mam mętlik jak odczytać:
"Twój dzień nie mieści się
w moim kalendarzu"
Mam własną interpretację, którą pozostawię na ew. dalszą konwersację.
Akuratnio dość to proste, jeden dzień stwarzania nie trwał 24h ;)
ps. Już nie dodawaj nawiasowo, co raz wyjaśnione. Mam nadzieje, że Cię nie uraziłam tamtym zastrzeżeniem ? |
[ Odpowiedz na to ]
Re: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez weyster dnia 04-11-2009 o godz. 21:45:31 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Przedpole oczyszczone. Moja interpretacja to, że z jednej strony oczekujesz tego dnia, z drugiej negujesz jego istnienie
„nie mieści się
w moim kalendarzu „
Różnica w postrzeganiu czasu nie ma znaczenia.
On moim skromnym zdaniem w każdym momencie hurtem ten dzień umieści we wszystkich naszych kalendarzach, w detalu wygasza nas teraz pojedynczo lub, że ten dzień jest zaszyty jak wirus w programie z tą różnicą, że żaden antywirus nie istnieje, lub że, nasza ułomna percepcja nie dostrzega tego dnia a jest jak obraz przed oczami niewidomego.
Ufff, zapętliłem się. |
[ Odpowiedz na to ]
Re: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 04-11-2009 o godz. 21:58:00 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Nie, zupełnie nie o to szło :)) Mój kalendarz, nawet w sensie całego ówczesnego życia, jest znacznie krótszy od pojedynczego dnia Stwórcy - w tym sensie ten drugi nie mieści się w tym pierwszym :)) Ale, przyznaję, nieźle to wykombinowałeś, nie przewidziałam takiej perpektywy :) dobranoc :) |
[ Odpowiedz na to ]
|
|
Re: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez chkargas dnia 03-11-2009 o godz. 22:41:33 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Nie można powiedzieć, że pomysł oryginalny, sposób prowadzenia dialogu jednak zaciekawia. Niemniej ma odczucie nadmiarowości, niepotrzebnych powtórzeń, braku dyscypliny. Poza tym takie wtręty jak "wiem/nie wiem" może i miały wprowadzić klimat swobodnej mowy, spontaniczności, ale w kontekście monologu z Absolutem na tematy poruszane w tekście jakoś nie bardzo mnie przekonują. Dalej tytuł podpowiada i dobrze, ale w takim przypadku można było wyeliminować zaimki osobowe i to dużą literą w tekście. Nie wystarczy, że podmiot zajmuje czas adresata to jeszcze wskazuje go ciągle palcem ;) chodzi mi tak bardziej serio, o to, że trzeba dać też trochę pożywki do domyślań czytelnikowi, a nie podtykać mu pod nogi dosłowności.
Dlatego tak po kolei warto byłoby zobaczyć jakby wyglądał wiersz bez: wiem/Ciebie/na wszystko/jednego z czas/Ty/ja/Twoich/bez Ciebie/pod podziurawionym niebem (?)/nie wiem. [jak widać dwa zaimki zostawiłem z konieczności]. Ewentualnie potem dorzucić coś, jeśli będzie chorobliwie tego brakowało, ale niewiele.
Jeśli chodzi o pointę, czy na pewno nie "na ósmy dzień"? W obecnej postaci tekst sugerować może, że teraz jest ósmy dzień i podmiot czeka bez dopowiedzenia na co. Czy o to chodziło? Jeśli tak to ok. |
[ Odpowiedz na to ]
Re: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 03-11-2009 o godz. 23:31:39 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Nie można powiedzieć, że pomysł oryginalny
Mów mi jeszcze ;) A najlepiej rzuć kilka nowatorskich, odkupię :)
takie wtręty jak "wiem/nie wiem" może i miały wprowadzić klimat swobodnej mowy, spontaniczności
Nie, zupełnie w innym celu tu tkwią. Jeśli jest to rozmowa z Bogiem, modlitwa, to jest też świadectwem wiary.
wiem wyraża przekonanie, deklarację pełnego zawierzenia.
nie wiem wyraża zaufanie w kontekście O dniu owym i godzinie nie wie nikt (ew. wg Mateusza 24:36)
Prowadzenie całości jest podobne do niektórych psalmów (szczególnie Dawida), o taką formę mi chodziło, chociaż trudno tu o ryzy uporządkowania, ale - mam nadzieję - da się wyczytać jakąś dynamikę, wewnętrzne zawieszenie między pewnością i zniechęcającym zmęczeniem.
Rozumiem Twój zamysł wykarczowania zaimków, ale w takiej formie (modlitwa/psalm) zaimki są, moim zdaniem, istotne. A tutaj wyżej stawiam zamysł, niz urodę wersyfikacyjną; nie wątpie, że to może mieć wpływ na niższą wartośc tekstu jako wiersza.
podziurawione niebo to akurat dośc dosłowne - raz, że je niemiłosiernie niszczymy postęp(ki)em cywilizacyjnym; dwa, że niebo w przenośni to ogół władzy, a ta zawodzi coraz częściej, nie jest bezpiecznym schronieniem dla ludzi pokładających w niej zaufanie i nadzieje na rozwiązanie wszelkich doczesnych problemów.
Jeśli chodzi o pointę, czy na pewno nie "na ósmy dzień"? W obecnej postaci tekst sugerować może, że teraz jest ósmy dzień i podmiot czeka bez dopowiedzenia na co. Czy o to chodziło?
Nie :) To anachronizm :) np. czekam ciebie, jak zmiłowania :)
Dzięki serdeczne za opinię, Chris. |
[ Odpowiedz na to ]
Re: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez chkargas dnia 04-11-2009 o godz. 13:59:32 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Wybacz, ale pomysły wole zachowywać dla siebie, są bezcenne ;)
Najpierw o wiem/nie wiem i prowadzenie (lub odwrotnie):
Nie jestem pewien, co do prowadzenia na wzór psalmu, możliwe, ale całkowity brak stylizacji na formę modlitwy na wzór psalmu i upodobnienie do mowy potocznej zaciera zamysł, w każdym razie nie zauważam konceptu, możliwe jednak, że to moja wina.
Pierwsze wiem mogę przyjąć jako zapewnienie, ale drugie biorąc pod uwagę składni, w jaka została zastosowana i która jest taka sama jak w pierwszym wypadku przywodzi na myśl bardziej odwrotność zaufania, zachwianie w wierzę, czytam tak:
"(wtedy) kiedy przyjdzie wyznaczony czas -
nie wiem -"
czyli jak gdyby nie wiem wtedy, co zrobię, albo co będzie. Zwykłe odwrócenie:
"nie wiem
kiedy przyjdzie wyznaczony czas"
albo (mniej) zapis bez przerzutni:
"kiedy przyjdzie wyznaczony czas nie wiem"
byłby lepszy tutaj. Tym bardziej, że brak jakiejkolwiek interpunkcji (kolejne odstępstwo od stylizacji na psalm.
Dalej, kiedy w modlitwie/psalmie pojawia się słowo "niebo" (szczególnie że wcześniej poprzez "wiem" podmiot zatwierdza swoje pokłady zaufania w instancję wyższą) kojarzy się jednoznacznie z władzą, ale nie ziemską, nie z ogółem władzy, a z określonym rodzajem władzy absolutnej, nieodwołalnej. Tutaj natomiast cały fragment jest dość dziwny, kiedy porównamy go z resztą utworu. Nagle podmiot szuka "wytchnienia" w tym (a nie z tego), że On jest zmęczony i trudno stwierdzić, czy to pozytywne czy nie, że Jego nie ma, że pory roku śpią i w jaki sposób powiązać dziury w niebie, czy to On przez nie wycieka?
Co do ilości zaimków, myślę, że gdyby stylizacja mowy była bardziej upodobniona do stylu modlitw, lub psalmów były też one bardziej na miejscu. Z drugiej strony trzeba też pamiętać, że wraz z ewolucją języków, może i stylistyka i zapis modlitw/psalmów ulec zmianie. Zatem, być może (to taka luźna hipoteza) lepiej byłoby Twoją słuszną drogą upotocznienia języka jeszcze dalej i zapisać współcześnie bez zbędnych fraz? |
[ Odpowiedz na to ]
Re: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 04-11-2009 o godz. 18:43:12 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Wiedziałam, że się tak od razu nie sprzedadzą te Twoje pomysły ;) Ale ja cierpliwa bywam :))
Tak jakoś przeczuwałam, że jak nawiążę do psalmów, to trzeba to będzie uzupełniać, bo i język i zapis współczesnych przekładów (vide NW) nijak się mają np. do Biblii Gdańskiej, czy Tysiąclatki (tu też, dodatkowo, zależnie od tego, które wydanie). Można tu dyskutować z poziomów dwóch równoległych racji, a i tak ostatecznie wyprowadzilibyśmy wniosek (słuszny na wskroś!), że staram się miksować i w formie, i w języku. I tak chyba zasadniczo jest, bo kopiowanie mnie nie kręci. Że to się moze nie podobać? Jasne, że może, ale chyba sam niekoniecznie celujesz w gusta ;)
Dalej, kiedy w modlitwie/psalmie pojawia się słowo "niebo" (szczególnie że wcześniej poprzez "wiem" podmiot zatwierdza swoje pokłady zaufania w instancję wyższą) kojarzy się jednoznacznie z władzą, ale nie ziemską, nie z ogółem władzy, a z określonym rodzajem władzy absolutnej, nieodwołalnej.
Tu się akurat nie zgodzimy (o ile dobrze zrozumiałam Twoje słowa), nowe niebiosa i nowa ziemia, (2.list Piotra 3:14) wspominane w NT to nowa władza (owszem, chodzi o tę z Jezusem na czele, ale skoro nowe, to było i stare - kontynuacja proroczej wizji Daniela, zapowiedzi nadejścia królestwa, które nie zostanie obrócone wniwecz i nie przejdzie na żaden inny lud; zmiażdży wszystkie owe królestwa [ludzkie rządy], lecz samo będzie trwać po czasy niezmierzone (Daniela 2:44)) i nowe społeczeństwo, jej podporządkowane. To, oczywiście, nie jedyny fragment biblijny, wykorzystujący niebo do opisania władzy ludzkiej. Np. w proroctwie Izajasza (dla równowagi ST) zapowiedziano upadek władcy Babilonu słowami Jakże to spadłeś z nieba, jaśniejący, synu jutrzenki! jakże runąłeś na ziemię ty, który podbijałeś narody! (Izajasza 14:12).
Nagle podmiot szuka "wytchnienia" w tym (a nie z tego), że On jest zmęczony i trudno stwierdzić, czy to pozytywne czy nie, że Jego nie ma, że pory roku śpią i w jaki sposób powiązać dziury w niebie, czy to On przez nie wycieka?
Nie w tym, że On jest zmeczony, a precyzyjnie: w Jego zmęczeniu = w czasie, kiedy rzeczy dzieją się rozpędem stworzenia, choć sam Stwórca się nie miesza (odpoczywa).
Trudno jest peelowi jednak odnaleźć rzeczywiste wytchnienie, bo bez Ciebie nawet pory roku śpią pod podziurawionym niebem (wszystko staje na głowie bez kontroli Producenta). Nie ironizuj aż tak, bo się z Tobą nie podzielę czekoladą ;)
Zatem, być może (to taka luźna hipoteza) lepiej byłoby Twoją słuszną drogą upotocznienia języka jeszcze dalej i zapisać współcześnie bez zbędnych fraz?
W tym przypadku? Nie sądzę. Wykonanie jest zgodne z (moim) zamysłem, chociaż ryzykowne, bo zmieszanie można odebrać wprost (Twoje uwagi tego dowodzą) jako zAmieszanie; wliczyłam w koszta przed wysyłką :)
W innych zaś przypadkach - skoro już o takiej formie wspomniałeś, to ja bardzo chętnie, ale jeszcze mi do tego daleko. Pozorny chaos wymaga tak naprawdę dojrzałej samodyscypliny w prowadzeniu myśli, precyzji, wyrobionego warsztatu. Jeśli uznam, że czas spróbować, zauważysz :)
Pozdrówka!
|
[ Odpowiedz na to ]
Re: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez chkargas dnia 04-11-2009 o godz. 20:02:21 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | No to zbliżamy się do końca dialogu, Ty znasz moje argumenty, ja Twoje i czas na spokojne przemyślenia, chociaż z Twojej wypowiedzi wynikałoby, że swoje wiesz i już nie zamierzasz :)
Tylko dwa jeszcze sprostowania, po pierwsze (bym nie starczył czekoladki ;)) nie ironizuję, a podaje na przykładzie, jak może zostać odczytany Twój zapis. Po drugie w Biblii nie ma fragmentów biblijnych, "wykorzystujących niebo do opisania władzy ludzkiej", wręcz przeciwnie są liczne fragmenty wykorzystujące metaforę nieba (czy królestwa w nim) do przeciwstawiania władzy "niebieskiej", tej ziemskiej, natomiast ziemska władza nigdy nie jest opisywana niebem, a to wielka i zasadnicza różnica. Nie musisz już odpowiadać, przemyśl to. |
[ Odpowiedz na to ]
Re: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 04-11-2009 o godz. 20:12:18 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Chris, załóż na chwilę, że ja wiem, o czym mówię (w przeciwnym razie bym nie mówiła w ogóle, tak mam), choć tu nie miejsce na dyskusje teologiczne. I było to taka sama metafora, jak ta biblijna, nie dosłowność :)
W kwestiach formalno-warsztatowych pozostaję przy swoim, (bo wiem t a k ż e Twoje) chociaż rozumiem Twój punkt widzenia i argumentację. Gdybyś był autorem tego tekstu, jak najbardziej uznałabym je za w pełni go uzasadniające, zaś moje zastrzeżenia byłyby zapewne przeciwwagą innej koncepcji wykonania :)
Się kłaniam - miłe wizyty zawsze są miłe, a czekolada pod wierzchem (ech, słabostki..) ;) |
[ Odpowiedz na to ]
|
|
Re: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 03-11-2009 o godz. 19:25:44 | | O czym jest ten wiersz? |
[ Odpowiedz na to ]
|
|
Re: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez IngaKrzyk dnia 03-11-2009 o godz. 19:53:33 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Anonimus pyta: o czym jest ten wiersz?Nie wiem czy dobrze rozumiem przesłanie autorki, ale wydaje mi się, że podmiot liryczny to sama autorka, która prowadzi monolog z Bogiem- stwórcą, który sześć dni tworzył świat, aby siódmego odpocząć po ciężkiej pracy?Czym jest jednak ów ósmy dzień, na który zarówno autorka (podmiot liryczny) jak i Bóg czekają?Może to dzień zbawienia, podczas którego "odkurzymy roboczy strój" (duszę??) i wspomnienia o tych, którzy nie zapomnieli" (umarłych??).Wiersz bardzo mi się spodobał, doskonale napisany i taki "świerzo" nostalgiczny, bez jakichś tam dyrdymałów i zawodzeń.Piąteczka!Pozdrawim. |
[ Odpowiedz na to ]
Re: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 03-11-2009 o godz. 20:07:38 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Najpierw dwa sprostowania :)
1. ew. monolog do Boga kieruje/ę, bo prowadzić można raczej dialog ;)
2. wolałabym, żeby tekst był jednak świeżo nostalgiczny, bo wersja zaproponowana kojarzy mi się ze świerzbem - nieuwaga lub pośpiech, rozumiem? :)
Co do interpretacji, niemal celująca, z zastrzeżeniem, że strój roboczy odkurzy ósmego dnia Adresat - to On wszak odpoczywa, będzie miał zdziebko do posprzątania po balandze i samowolce dnia siódmego.
Dzieki za komentarz, pozdrowienia :) |
[ Odpowiedz na to ]
Re: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez IngaKrzyk dnia 03-11-2009 o godz. 20:24:30 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | 1. Dialog można prowadzić i owszem pod warunkiem, że oby dwie strony sa aktywne, ja to odebrałam jako monolog podmiotu lirycznego kierowany do Boga, bo (pewnie moje przeoczenie) jakoś nie słyszałam Stwórcy, ale mój bład-Był!
2. Sorki za "świerzo" nie będę oszukiwać i robic z siebie "dyslektyka" (za moich czasów były "gamonie", teraz jest dysleksja..), ale mnie zawstydziłaś!Wychodzi na to, że biorąc pod uwagę własną klasyfikacje z nawiasu jestem tym pierwszym!Owszem zdarza mi się robić błędy, ale tak jak napisałaś:zmęczona jestem.Poza tym wordl zawsze mi wszystko porawia, nie tak jak tutaj...Trzeba chyba wytknąć to moderatorom FL,ha,ha,ha! |
[ Odpowiedz na to ]
Re: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 03-11-2009 o godz. 20:34:35 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Z tą aktywnością, to bywa różnie. Byt duchowy, o którym mowa, odpowiada przecież niekoniecznie słowem. Jeśli już ktoś zakłada Jego istnienie, kieruje do Niego modlitwy i dostrzega spełnianie swoich próśb, to śmiało może mówić o dialogu z Adresatem.
Moderatorzy to już chyba mają wystarczająco pracy, darujmy im i sobie wzajem czasookresowe słabostki ;) |
[ Odpowiedz na to ]
Re: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez IngaKrzyk dnia 03-11-2009 o godz. 20:41:28 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Dziękuję za wyjasnienia, pewnie Anonimus teraz zrozumiał sens przesłania utworu. Wiersz bardzo dobry, zasłużyłaś na pochlebne komentarze.
Ja także lubię czasami "pogadać" z Bogiem...Tyle tylko, że tego nie spisuję, bo pewnie byłoby duzo gorsze niż Twoje.Jeszcze raz pozdrawiam i pisz, bo widać,że robisz to z sercem i masz wielki talent. |
[ Odpowiedz na to ]
Re: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 03-11-2009 o godz. 20:48:33 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Ech, ja koniecznie muszę się wybrać na kurs odpowiadania na takie komentarze, bo tępa jestem wobec na wskroś.. dziękuję, cieszę się, że czas poświęcony na przeczytanie ze zrozumieniem nie okazał sie stracony :) Do miłego :) |
[ Odpowiedz na to ]
|
|
Re: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 03-11-2009 o godz. 18:52:26 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Co prawda, jak wiadomo, brak ocen jest oceną wystarczającą (o pytajniku nie wspomniawszy) i niekorespondującą z niemą czwórką, ale - wyjątkowo - z uśmiechem za ostatnia podziękuję :) Powiedzmy, że z uwagi na wyśmienity nastrój i w ramach przekory dla przekory (nawet jedynki sobie nie wcisnę, jak świetować, to hucznie!) :))) |
[ Odpowiedz na to ]
Re: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez fircyk dnia 04-11-2009 o godz. 18:19:52 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://leonid-andrejew.blogspot.com/ | Szczególnie dnia ósmego. Wszak wiadomo, że - jak powiadają we wszystkich Pismach, to utopia, bo taki projekt nie ma szansy Bytu.
Pozdrowieństwa i dzięki z przekorę. Oj Flamenco, Flamenco...
Wielokropki celowe i celne - mniemam. :) |
[ Odpowiedz na to ]
Re: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 04-11-2009 o godz. 18:47:32 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Wiesz, w wykładnię, to ja się mieszać tu nie chcę, bo mało literacko się robi po zdeflorowaniu zakus politycznych, religijnych, a nawet światopoglądowych... czasem ;) Mogę korzystać z Biblii jako podstawy do tworzenia, bo akurat trochę w temacie tematu siedzę, to i wykorzystuję (nie)przekornie ;)
Wzajemne :) |
[ Odpowiedz na to ]
Re: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 04-11-2009 o godz. 19:01:29 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | ps. oczywiście wielokropka nie skomentowałam celnie i celowo (a nawet celująco, co sobie żałować w sumie będę ;)) |
[ Odpowiedz na to ]
Re: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez fircyk dnia 04-11-2009 o godz. 19:14:17 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://leonid-andrejew.blogspot.com/ | | No tak. Celująco - od celowania w samo centrum - dziesiątkę, ale to się ma nijak do przykazań, jakie by nie były. Piszę świadomy, świadomej znajomości owych. Jestem mniej obznajomiony z zasadami Pism - wybacz :) |
[ Odpowiedz na to ]
Re: zmierzch, dzień siódmy /wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 04-11-2009 o godz. 19:22:55 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Szkoda, bo ja się lubię ścierać pozytywnie w obrębie :)
Myślisz, że dziesiatka to (się) mieszanie? Długo by trzeba rozwijać, zamkinę tylko w podsumowaniu, ze to wielopłaszczyznowy materiał dowodowy (zresztą, nie tylko dziesiątka, ale i setki pozostałych).
I teraz następuje flamenkowa konsternacja, czy rozkojarzenie towarzyszące tej jakże miłej, acz luźnej, porze wieczorodnionocy, pozwoliło sie nie minąc chocby w promilu z firkowym zastrzeżeniem... :)) Jeśli, to wybacz, Ty mnie przeceniasz stanowczo swoimi skrótami myślowymi :) |
[ Odpowiedz na to ]
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2009
e-mail: redakcja{małpiatka}portalliteracki.pl"
|
|
Zalecane rozdzielczości: 1024x800 do 1280x1024.
Strona zgodna z Opera (od 5), Mozilla (od 0.9.5) Netscape (od 5) oraz IE (od 4), ale IE lepiej nie używać.
|
Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.
Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the . PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the .

|
| |
|