· ODMIANA PRZEZ PRZYPADKI, Cygler Hanna, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Żygulska Justyna · GHOSTWRITER, Harris Robert, Albatros, recenzent: Rostocki Jacek · MOJE ZDANIE, Szewc Piotr, Wydawnictwo Literackie, recenzent: Piber Izabela · TAMARA ŁEMPICKA, Claridge Laura, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Majewski Janusz · PŁACZ CZAJKI, Musiał Elżbieta, STON II, recenzent: Borowicz Aldona · POD KAŻDYM SŁOŃCEM, Jurkowski Stefan, Astra, recenzent: Borowicz Aldona · CITY 1. Antologia opowiadań grozy, wielu autorów, Forma, recenzent: Błaszkowska Alina
[ RECENZJE ]
| |
|
- - www.literacka.pl - - czyli książki fabrykantów i inne
|
|
|
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach w Serwisie podaj swój adres e-mail. | |
 | Ktoś lub coś wali ... |
 | do kulturoznawców,... |
 | CEGŁA 1200 BRUTTO ... |
 | Spółdzielcze spotk... |
 | W marcu Karpowicz ... |
 | powieść - komedia.... |
 | konkurs!... |
 |
Liryka: Lunetarius (pełnia) /wiersz/?
Wysłano dnia 10-11-2009 o godz. 15:24:17.
|
|
Autor: flamenco
noc studzi spocony poniedziałek, gwiazdy mrużą oczy taktownie nadając morsem złe wiadomości o spełnionych księżycowych kochankach łysy drapie się po glancowanej czaszce jakby dumny, rozdęty, zatruty przez poetów
odkąd zrozumiał, że empatia nie toczy ciał niebieskich pamięć zajęła mu próchnica złych wspomnień znienawidzone szczęście już nie zaprzecza jego istnieniu a on w rewanżu pozwala mu trwać. już nie liczy czasu kwadrami nie czeka na okazję łapaną w locie, nie śpi przy zamkniętym oknie coraz częściej myśli o zamianie imienia na obszerniejsze, w jasnej dzielnicy ewentualnie spłaci dług zlicytowanych za życie na kredyt
noc zaciera ręce, zagląda spiętrzonymi chmurami w okno dziś liczy się już tylko pełnia twoich warg i zmrożona pościel
_______________________________________________________________
|
| |
Wynik głosowania: 0 Głosów: 0
| |
|
Re: Lunetarius (pełnia) /wiersz/? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 10-11-2009 o godz. 16:49:48 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Jeśli się komuś bardzo zachce poprawić, będę wdzięczna. W ramach bezradności wobec powyższego, wysłałam wersję daleką odmnieteżzadowolenia. Ze ewentualności dzięki z góry. |
[ Odpowiedz na to ]
Re: Lunetarius (pełnia) /wiersz/? (Ocena czytelników: 1) przez chkargas dnia 19-11-2009 o godz. 14:48:56 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | W niektórych przypadkach nie wiadomo czy coś jest do poprawki, czy nie. Na przykład ja gubię się w wierszu, w sytuacji lirycznej, w podmiocie lirycznym i bohaterach wiersza. Nie bardzo jest jasny koncept i tło na którym jest zbudowany obraz. Jest łysy i jego rozterki, pewien/-na "twój" jest noc i gwiazdy, ale niewiele spójności w tym wszystkim. Należałoby, chyba, przemyśleć wszystko i zreorganizować, przejaśnić. |
[ Odpowiedz na to ]
Re: Lunetarius (pełnia) /wiersz/? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 19-11-2009 o godz. 16:22:33 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Chris, mi własnie o ten bajzel idzie, nie umiem tego poukładać, a bym chciała, przyznam.
Zatem..
Pierwsza strofa, to ujęcie pełni księżyca jako zaproszenia dla samobójców. Łysy to księżyc, jako tylko odbijający światło, nieco przeceniony przez lirykę; jako wyraźnie wpływający na psychikę potencjalnych samobójców - dumny.
I dalej robi się bajzel, bo przechodzimy do Pana Księżycowego (Lunetariusa), który to kiedyś bardzo był łasy ulegać namowom księżycowym, ale teraz pełnia jest dla niego głównie jasną scenerią do rozkoszowania sie inną pełnią: życia i użycia ;) Łysy przestał mieć na niego magiczny wpływ, jest zwykłym kamyczkiem i lampką nocną; nie jest już kuszącym ciałem (niebieskim), które jako jedyne rozumie jego tęsknoty.
Serdeczności :) |
[ Odpowiedz na to ]
Re: Lunetarius (pełnia) /wiersz/? (Ocena czytelników: 1) przez chkargas dnia 21-11-2009 o godz. 13:00:09 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Trudno w wierszu oddzielić łysego, jako animizowanego księżyca (nota bene coś za dużo epitetów tam do opisu jego charakteryzacji "przez poetów", można przemyśleć, jak to oddać inaczej) i Lunetariusza. Należałoby w jakiś sposób po pierwsze zgrabniej wprowadzić "księżyc" i potem wyraźniej oddzielić go od tego Pana, no i wyjaśnić dla kogo liczy się pełnia czyjś warg, jeśli to konieczne w tekście. Tak czy inaczej warto przemyśleć koncept i co dokładnie chciałaś tym wierszem przekazać komu ;) |
[ Odpowiedz na to ]
Re: Lunetarius (pełnia) /wiersz/? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 21-11-2009 o godz. 13:59:31 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | O tym, że trudno, to ja wiem i to miałam na myśli od początku, w ramach help! :))
Tak czy inaczej warto przemyśleć koncept i co dokładnie chciałaś tym wierszem przekazać komu
To nie jest tekst z cyklu adrsowanych, nie ma wielkiego przesłania jak garbu na plecach, to raczej opowiastka :)
Pomyślę, może coś wymyślę - to ponoć nawet u kobiet niewykluczone, choć śmiem powątpiewać ;) Pozdrówka! |
[ Odpowiedz na to ]
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2009
e-mail: redakcja{małpiatka}portalliteracki.pl"
|
|
Zalecane rozdzielczości: 1024x800 do 1280x1024.
Strona zgodna z Opera (od 5), Mozilla (od 0.9.5) Netscape (od 5) oraz IE (od 4), ale IE lepiej nie używać.
|
Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.
Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the . PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the .

|
| |
|