· ZAHIPNOTYZOWAĆ MARIĘ, Bach Richard, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Kwiatkowska Anita · OFIARA W ŚRODKU ZIMY, Kallentoft Mons, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Błaszkowska Alina · MOGLIBY W KOŃCU KOGOŚ ZABIĆ, wielu autorów, Oficynka, recenzent: Żygulska Justyna · DEWIACJA, Cook Robin, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Lipski Bartosz · I ŻE CIĘ NIE OPUSZCZĘ, Gilbert Elizabeth, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Żygulska Justyna · INTRUZI, Marshall Michael, Albatros, recenzent: Cichowlas Robert · OBCY ELEMENT, Zakirov Oleg, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Kwiatkowska Anita
[ RECENZJE ]
| |
|
- - www.literacka.pl - - czyli książki fabrykantów i inne
|
|
|
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach w Serwisie podaj swój adres e-mail. | |
 | Anonimowe komentar... |
 | 18 NUMER CEGŁY - Z... |
 | pijawka ... |
 | Literatura i umysł... |
 | Magazyn Cegła na w... |
 | Szukam autora teks... |
 | SATYRYCZNY PIĄTEK... |
 |
Liryka: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ *
Wysłano dnia 27-11-2009 o godz. 21:55:44.
|
|
Autor: flamenco
na oparcie i procent odkładała zbytek
siebie - kolejne fatałaszki guziki ekspresy
spóźniały się na lepsze jutro
ma więc teraz stwórczą nagość
i stertę złuszczonych naskórków
dziwki (nadużywanej przez poetów)
matrony opiekunki gejszy i anioła
śmierci w tonacji zmieszanego błękitu
(krzesło poszło na bok cichnie muzyka więdnie aplauz widowni)
okryta czasem jak plisowaną kołdrą
szuka jędrnych piersi w dłoniach
zgubionych rzęsistymi brawami
lecz odbija się już tylko echem
czkawką i starczym przebarwieniem
(miód wlany obietnicami w uszy łaskocze zatkaną aortę)
teatr jednej aktorki i wielu widzów
miał zaszczyt przedstawić sztukę
pod niewiele mówiącym tytułem
Kobieta czyli pół mężczyzny i grawitacja
|
| |
Wynik głosowania: 3.75 Głosów: 12

| |
|
Użytkownicy, którzy dodali ten tekst do swoich ulubionych:
|
|
|
| "Logowanie" | Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 69 | Szukaj |
|
| | Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść. |
R E K L A M A
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ * (Ocena czytelników: 1) przez Wabigon dnia 04-12-2009 o godz. 12:44:27 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | pierwsze trzy wersy wypowiedziane, w moim subiektywnym odczuciu, fatalnie, bardzo nie lubię takiego tonu, zwłaszcza na początku wiersza,
po nich, już do końca, wiersz bardzo sprawnie i mocno do mnie przemawia, gdyby nie te pierwsze wersy, wykłócałbym się o wieksze wyróznienie
Pozdr. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ * (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 04-12-2009 o godz. 15:52:14 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Wykłócanie mi potrzebne nie jest w celu wspomnianym, natomiast za te "trzy fatalne pierwsze" podziękuję z ukłonem, bo faktycznie są jakieś hm.. pretensjonalne i nowomniszkównowe, na co sama nie zwróciłam uwagi wcześniej. Pozdrowizmy :) |
|
|
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 02-12-2009 o godz. 21:31:01 | Flamenco, czekałam, jak potoczą się sprawy tego wiersza.
Chciałam dodać coś od siebie.
Myślę, że w jednym Christos ma rację.
Tej fikcyjnej, zmagającej się ze słowami kobiecie, która oparcia szukała w poezji, a towarzystwa nie byle gdzie, nie z byle kim, bo pośród poetów - należy się inne okrycie.
Po wielokrotnym czytaniu tegoż wiersza uważam, że jeśli już mowa o poezji i środowisku poetyckim, to mowa o najprawdziwszej z kobiet w towarzystwie absolutnie prawdziwego, całego i wrażliwego mężczyzny.
Po wielokrotnym czytaniu tegoż wiersza oraz po przejrzeniu ogromu wierszy kobiet, dochodzę do wniosku, że sporo kobiet-czytelniczek,
takich czytelniczek, które też piszą wiersze i komentarze,
czytając wersy zastanowiło się nad sensem publikowania, nad sensem pisania komentarzy pod wierszami innych piszących, bo:
- same piszą,
- czytając wiersz, czytają, jak można postrzegać poetki.
A ten wiersz, jak napisałam w swoim pierwszym komentarzu, jest gorzki, smutny, dotyka fikcyjnej postaci nazwanej ogólnie "poetka", która pisała o:
- lepszych jutrach, ciszy, śmierci, spóźnieniach, krzesłach, teatrach, dłoniach, rezygnacjach z czegoś, o odkładaniu momentu szcześcia na potem, i o błękitach, echach, własnym przemijaniu...
O czym piszą inne poetki w swoich wierszach?
Dokładnie o tym samym, piszą o:
- lepszych jutrach, ciszy, śmierci, spóźnieniach, krzesłach, teatrach, dłoniach, rezygnacjach z czegoś, o odkładaniu momentu szcześcia na potem, i o błękitach, echach, własnym przemijaniu...
Co poetka z wiersza, w tym wierszu otrzymała w zamian?
Autorka pisze, że otrzymała:
- stwórczą nagość
- stertę złuszczonych naskórków
- wredne określnie - "dziwka", oraz dodaje w nawiasie (nadużywana przez poetów )
- świadomość i doświadczanie przemijania
- starcze przebarwienia
- czkawkę
- zatkaną aortę
- plisowaną kołdrę, bo odpowiednio ciężka, przygniatająca, brzydka
- otrzymała też odbicia, zagubienia, czy zguby, może paszkwil jakiś, bo przecież od czegoś ta aorta się zatkała
- i głuchą ciszę....
Chciałabym nagość i ciszę tej fikcyjnej postaci okryć, jak okrywa się osobę piszącą wiersze.
Bo nie widzę w niej winy, gdy czytam, że pisała o:
- lepszych jutrach, ciszy, śmierci, spóźnieniach, krzesłach, teatrach, dłoniach, rezygnacjach z czegoś, o odkładaniu momentu szcześcia na potem, i o błękitach, echach, własnym przemijaniu...
Bo nie rzucę w nią kamieniem za to, że towarzyszyła poetom.
Bo nie gruba, plisowana kołdra i śmiech, i nie pokazanie paluchem należy się kobiecie, która zmagała się ze słowami, która umiała wejść w świat innego poety i unieść ciężar jego słów.
Bo nie "prześcieradło" do "ma więc teraz stwórczą nagość", i nie "podszewka" , by "to dopiero była katorga", i nie śmiech z poetki, nie teatr z niej, gdy w niej teatr, i teatry dla niej.
Nie czuję się na to, by nawet fikcyjnym poetkom zaglądać w prześcieradła, wywracać je podszewkami na wierzch. To sprawa poetek, jak żyją, kochają, i jak potrafią o swoim życiu, swoich miłościach pisać.
Jeśli nikt nie wie czym okryć fikcyjną postać poetki z tego wiersza - oddam jej swój płaszcz.
Ja tak samo, jak poetka z wiersza, pisałam o:
- lepszych jutrach, ciszy, śmierci, spóźnieniach, krzesłach, teatrach, dłoniach, rezygnacjach z czegoś, o odkładaniu momentu szcześcia na potem, i o błękitach, echach, własnym przemijaniu...
Ten przekaz uświadomił mi, że skoro tak można spojrzeć na poetkę, to: wierszy, tekstów, komentarzy - pisać nie warto.
Nikomu nie warto zostawiać swoich słów o:
- lepszych jutrach, ciszy, śmierci, spóźnieniach, dłoniach, rezygnacjach z czegoś, o odkładaniu momentu szcześcia na potem, i o błękitach, echach, własnym przemijaniu...
O krzesłach, brawach, widowni, i o teatrze: absolutnie nie; bo mogą stać się teatrem zawłaszczonym na rzecz teatru z poetki.
Ten wiersz jest dobry, napisany jest dobitnie, mocno, odsłania tragedię ludzką w sposób wręcz "mięsożerny", nie szczędzi słów dobijających podmiot, który staje się od słowa do słowa niemalże ofiarą do dokopania. Moim zdaniem tak jest napisany. To sprawia, że nie idzie przejść obojętnie.
I takie pióro-cios trzeba docenić, ale...
Nauczono mnie szanować ludzi pióra, szanować ludzi sztuki.
Wprawdzie wszyscy kochamy, popełniamy błędy, upadamy i podnosimy się, niektórzy upadają i nie mogą się podnieść, jednak ludzie pióra upadając, podnosząc się, kochając, cierpiąc, radując się - potrafili to opisać, przekazać, wnieść dzięki temu do życia innych ludzi zarówno radość, jak i zastanowienie czy zmianę w postrzeganiu. Ich przeżywanie w połączeniu z piórem nie było i nie jest przeżywaniem jałowym.
Doceniam Twoje pióro, doceniam ten wiersz, sama nie napisałabym i nie napiszę w ten sposób o poetce czy poecie. Pozostanę przy tym wizerunku i szacunku dla ludzi pióra, którzy zasłużyli sobie na miana poetek i poetów, jaki mi wpojono.
To wszystko, co miałam do dodania.
ElminCrudo. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 02-12-2009 o godz. 21:59:45 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | ..za to ja miałam nadzieję, że nic nie będę musiała dodawać, ale zdajsie poczułam się zobligowana..
Poniekąd cieszy mnie, że ten tekst można odczytać zupełnie inaczej niż intencja odautorska by "nakazywała". Zresztą napisałam miniaturowe wersowane podsumowanie na ten temat, być może nawet dotrze na wizję niepograniczną - w skrócie to jest tak, że ja piszę marchewkę a ktoś czyta królicze jelita.
Zatem.
Nie, to nie jest o poetce i nie, nie obracała się peelka w znamienitym towarzystwie ludzi pióra. (nadużywana przez poetów) dziwka to po prostu jedna z życiowych ról większości ludzi (tak, nie tylko kobiet) plus zapisek na marginesie didaskaliów, że to określenie nader często jest wykorzytstywane przez piszących o rzeczonej roli. Słowo dziwka jest w ten sposób nadużywane, nadeksploatowane. Nic ( a w zasadzie i kontekście: nikt) więcej.
Schlebia mi Twój żywy odbiór, ale nie bardzo chę, by nadinterpretacja czytelnicza stała się wiodącą interpretacją mojego tekstu. Wybacz. Wiele nas różni, nie tylko obrazek tego wiersza przed oczyma. Także to, że można za złą monetę wziąć życzliwe skrócenie/zdrobnienie (jak zwał, tak pisał) netowego loginu (bo nie imienia, czy nazwiska - dopiero takowe byłoby r e a l n ą poufałością online), natomiast czepianie się anonimowego "adwokata" uważać za przejaw dobrego humoru i sympatii. I wiesz? Róznice są fajne, przy tym pozostańmy ;)
Się odkłaniam :) |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 02-12-2009 o godz. 22:29:40 | Można - zapis jest taki, że można.
Pojawił się już komentarz, w którym wyraźny sygnał.
Nie wyraziłaś pod nim, iż jako autorka nie przyjmujesz takiej intepretacji, nie oponujesz pod tamtym komentarzem, że nie taką myśl chciałaś wyrazić, że masz inne intencje autorskie.
Dopisek jest wynikiem braku jednoznacznego określenia się autorki, co do intencji właśnie pod tym wcześniejszym komentarzem.
Walk na zdania czy słowa nie będzie, to zbyt smutny wiersz.
Elm. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 02-12-2009 o godz. 22:38:39 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Elm, wiem że padło etc. Ale też ja nie mam przymusu wewnętrznego, by koniecznie drzeć czyjś szkic moich zamysłów. Nie chciałam tego robić, tak naprawdę. Dopiero tym podsumowaniem zostałam nieco (wy)pchnięta pod ścianę konfrontacyjną.
O walkach na słowa nawet bym nie pomyślała.. pozdrawiam i dobrej nocy życzę :)
ps. wiersz zapewne może być odebrany jako jednoznacznie smutny, ale to poniekąd komediodramat. Narrator opisuje beznamiętnie. To zapewne "jeszcze gorzej", ale o taką wymowę chodzi. Jak napisał w pierwszym komentarzu Tsole, tekst dzięki takiemu wydźwiękowi i takiej kreacji narratorskiej, poziomuje czytelnika.
Byłoby :) |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 03-12-2009 o godz. 06:12:30 | Środowiskiem twórców są inni twórcy.
Środowiskiem piszących inni piszący.
Użycie liczby mnogiej - "poetów" lokalizuje, że chodzi o takie środowisko - dopisek z zastosowanie nawiasów wyklucza pomyłkę, że o innej społeczności mowa.
Utrzymywanie, że wiersz miał dać odczucie, iż tylko nadużywanie słowa autorka wiersza ma na uwadze - byłoby słuszne, gdyby się w tym zakresie autorka dookreśliła - np. przez ujęcie wyrazu "dziwka" w cudzysłów, bądź wróżnienie tego wyrazu kursywą.
Tak, jak wiersz zapisany jest w tej chwili - zapis nie podpowiada czytelnikowi, iż należy ten wyraz uważać jedynie za słowo pojawiające się za często w wierszach różnych poetów.
Dlatego początkowe odczytanie, że wiersz dotyczy jedynie nadużycia przez poetów danego słowa - może być pierwszym, mniej wnikliwym wczytaniem się, przy następnym czytaniu zauważa się, że w ten sposób zapisane słowo "dziwka" jest mylące, i daje dostateczne powody do zupełnie innego odczytu, do pytań o intencje autorki.
Przymusów wewnętrznych nie ma, autorka może nie pisać o swoim wierszu - czy napisze, czy nie - czytelnik i tak zada sobie pytania: o miejsce, o podmiot, o czas, o przekaz... itd |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 03-12-2009 o godz. 06:14:21 | Podpis wycięło - przepraszam
Powyżej jest moja wypowiedź.
ElminCrudo |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 03-12-2009 o godz. 09:31:58 | "Nie, to nie jest o poetce i nie, nie obracała się peelka w znamienitym towarzystwie ludzi pióra."
Więc poeci nie są znamienitym towarzystwem - ?
Określenie "poeci" jest tutaj także "nadużyciem"?
Proszę mi wytłumaczyć - czy to są "nie-poeci" samozwańczo nazywający siebie na wyrost, czy też autorka postanowiła na wyrost nazwać tych ludzi, poetami, a teraz oczekuje, że każdy natychmiast się domyśli, że poeci w wierszu to "nie-poeci"?
W tekście są użyte wyróżnienia - pogrubienie, kursywa, nawias.
W takim tekście, gdzie występują wyrożnienia czytelnik oczekuje, że autor wyróżnił już wszystko, co należy, i o niczym nie zapomniał.
Wers, o jakim rozmawiamy, ma jedno wyróżnienie - ujęcie w nawias, dlatego to, co w nawiasie ja odczytuję, jak mowę na stronie.
Skoro poeci z wiersza nie są poetami, w związku z tym peelka nie obraca się w znamienitym towarzystwie - dlaczego po zapisie właśnie tego obrazu tak jasno i czytelnie nie widać?
Ot trafiła się autorce niekumata czytelniczka, przepraszam, faktycznie nie zrozumiałam, że poeci nie są poetami.
Wolałabym swoją pierwszą czytelniczą wersję z nadużywaniem przez poetów słowa "dziwka", przy czym chciałam powalczyć o zapis tegoż słowa kursywą.
Wersja z obecnym zapisem i poetami - wydaje mi się okrutna, ale wiersza nie odrzucam - jest uderzający, po prostu.
Wersja z nie-poetami przy obecnym zapisie - dla mnie nie do przyjęcia, bo za dużo tego, co w intencjach, a czego w zapisie nie widzę.
Wydawało mi się, że poezja jest mową wiązaną opartą na precyzji. Za nieprecyzyjne zapisy, nieprecyzyjne użycie zwrotów, za zostawienie zbyt dużej skali domysłu - zbierałam srogie upomnienia. W tej chwili okazuje się, że oczekując precyzji od innego autora jestem tylko upierdliwym czytelnikiem.
W takim razie przepraszam. Niech sobie wiersz jest i już. Nie musimy o wierszu rozmawiać.
Elm |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 03-12-2009 o godz. 08:41:50 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Elm, nawiasy to didaskalia (jak w tytule), dookreślają nadużywanie dokładnie tak, jak chciałam to sformalizować.
Inną sprawą jest, że jak wyżej zaznaczyłam, nie mam konieczności burzenia czyjegoś odbioru, nawet najodleglejszego od mojej intencji, dopóki czytelnik nie sprawia wrażnia, że wie lepiej, co autor miała na myśli. Przy tym pozostańmy, jeśli łaska. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 03-12-2009 o godz. 10:18:54 | Chęć zrozumienia nie jest "wiem lepiej".
Chcąc dociec czegoś, nie widzę innej możliwości, jak podanie swojego odbioru.
Przy moim odczycie - ta środkowa, okrutna wersja, jest uderzająca, ale wynikająca sama z siebie, czyli wynika - dla mnie - właśnie z samego zapisu.
Podoba w takiej interpretacji zakończenie - zbliżenie się do "Liryki i groteski", spełniają wtedy swoją rolę nawiasy, końcowy tytuł jako część tekstu, uzasadnia się kursywa, całość jest rodzajem scenki. Postać chce się podnieść. Ale to w tym odczycie.
Okazuje się, że ten odczyt nie jest jednak intencją autora tekstu.
Każde pytanie się innego, świadomego swojego pióra autora, jest i dla mnie wskazówką, jest wskazówką dla osoby piszącej.
Dlatego liczy się nie tylko odczytanie, a wglądanie w zapis, dociekanie, pytanie. Tylko odsłona swojej, czytelniczej interpretacji skłania autorów do odpowiedzi - co zresztą sama przyznałaś wcześniej.
Mawia się często, że niepotrzebne są długie i rozbudowane komentarze - jednak ja nie zauważyłam by istniał inny sposób, by była inna możliwość dowiedzieć się czegoś więcej, dociec, skorygować coś we własnym pisaniu. Trzeba czytać i pytać.
Pytam zatem - ja źle czytam ten zapis, czy też taki zapis wprowadza mnie w błąd? |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 03-12-2009 o godz. 13:09:44 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Elm, jak dla mnie, to - wybacz - obojętne. Niech będzie, że zapis wprowadził Cię w bład, chociaż dla mnie zawsze będzie to coś magicznego, co powoduje, że ludzie poruszający się teoretycznie w jednym języku pojęć (znaków, symboli etc.) mogą coś rozumiec/chcieć przekazać tak dalece różnorodnie. Ja tylko doprecyzowałam intencję, więcej nie chcę o tym dyskutować, jeśli pozwolisz :) |
|
|
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez chkargas dnia 30-11-2009 o godz. 14:08:42 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Po pierwsze, wydaje mi się, że dopisek (wiesz z didaskaliami) jest zbędni i wprowadza niepotrzebną pretensjonalność już z progu. Tytuł możebny, ale coś w rodzaju "taniec siedmiu całunów" byłby bardziej chyba adekwatny to "cebulkowatości" o której jak się zdaje chodzi. Wtedy łatwiej byłoby zapisać inaczej wers z kołdrą, bo jakby nie było to skrót myślowy za bardzo ciągnący ku potocznemu językowi. "Kołdra" to w gruncie rzeczy coś grubego, topornego, co innego "poszewka", albo właśnie całun, prześcieradło (to byłoby dopiero katorga, spanie na czymś takim).
Tak czy inaczej koncept wiersza pomysłowy i prowadzenie dobre. Jednakże nie zaliczę ten wiersz do moich ulubionych Twojego autorstwa. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 30-11-2009 o godz. 17:14:30 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Chris, ja się najpierw upewnię: mam się odnosić do konceptu, czy pozostawić Twój komentarz niesprżężonym zwrotnie? Bo już w sumie sama nie wiem, czy powinno się tłumaczyć, czy pozostawić czytelnika bez mapy (z mapą prowadzącą w inny zakątek). Z uśmiechem, ale serio całkiem, zapytuję :) Pozdrawiasie. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 30-11-2009 o godz. 18:04:33 | Chrisi ?
Chrisio?
Chrisiusio?
nie ma jak portal literacki :)
to zapewne literówka, albo skrót. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez chkargas dnia 30-11-2009 o godz. 18:22:51 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Chris (Kris) to po prostu skrót od angielskiej trawestacji imienia, ale na nieszczęście też od Christophera (Krzysztofa). Gdybyś chciała koniecznie mówić do mnie zdrobnieniem musiałabyś się przyzwyczaić do imienia Takis, co w wołaczu daje Taki (od Christakis) ;))) |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez chkargas dnia 30-11-2009 o godz. 18:13:54 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Wiesz, o swoim odbiorze konceptu, ani o swojej interpretacji nic nie napisałem, moje uwagi najczęściej dotyczą tylko samego zapisu. Chętnie natomiast zawsze czytam odautorskie komentarze, nie jestem zwolennikiem bzdury pt. tekst winien się bronić sam. Pod warunkiem, że autor nie jest sam dla siebie spoilerem ;) |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 30-11-2009 o godz. 18:19:56 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Poniekąd, fragmentarycznie, napisałeś :) Ale - jeśli pozwolisz i zechcesz przeczytać - odpowiem później wiadomością prywatną, bo jakoś się pod własnym wierszem nie czuję w domu. Tutaj niech pogospodarzy nad wyraz merytoryczny anonimus, nie będę przeszkadzać. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez chkargas dnia 30-11-2009 o godz. 18:26:46 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Nie ma sprawy, też Ci "wiszę" jeden priv, ale jakoś nie miałem na razie siły, by go skonstruować.
Powyżej myślałem, że sama się zastanawiasz na temat "Chris". |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 30-11-2009 o godz. 18:31:10 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Myślę, że odwieszać zaległości nie musisz, pewno wiele by tego było do przywoływania, a temat się (na razie przynajmniej) rozszedł po kościach, to i szkoda Twojego czasu :) W takim razie odpowiem późniejszym wieczorem, dzięki serdeczne :) |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez ElminCrudo dnia 30-11-2009 o godz. 23:00:43 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Wszystkie moje wpisy w tym wątku są podpisane E.L.M. , Elm, czy ElminCrudo. Wolę to wyjaśnić.
Elm |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 30-11-2009 o godz. 23:16:23 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Elm,
z całę pewnością powyższych anonimowych złośliwości nie przypisano by Tobie (wolę to wyjaśnić dla pewności także, gdybyś pomyślała o takim kontekście przez chwilę). Pozdrowienia :) |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 30-11-2009 o godz. 23:45:46 | Ale to jest zabawne, a nie złośliwe. Nie sądzę, by ktoś chciał być specjalnie złośliwym. Uśmiechnęłam się czytając wpis Anonima. Ty też poniżej, w tym samym wątku, żartowałaś z Tsole, może i Anonim chciał sprawić odrobinę luzu czy radości. Poczucie humoru to chyba nic złego.
Albo ja mam jakieś inne, że mnie ubawiło, no nie wiem.
-:)
ElminCrudo |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 01-12-2009 o godz. 21:29:34 | | Dziękuję. J. |
|
|
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez Rotkappchen dnia 29-11-2009 o godz. 18:52:08 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | "Plisowana kołdra" trochę mnie przerasta. Poza tym, ten wiersz jest dla mnie jakiś trochę przyciasny (nie wierzę w taką perspektywę). Nie mówię, że nie jest w pewien sposób ciekawy. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 29-11-2009 o godz. 19:41:04 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Myslę, że akurat plisowana kołdra specjalnie skomplikowana nie jest.. kołdra, bo czasu od dnia narodzin narosło całkiem sporo; plisowana, bo skóra (dla przejrzystości tylko o najoczywistszy wymiar zewnętrzny zahaczam, spłaszczając świadomie) pokrywająca się zmarszczkami jest jak plisowanka - głębokie załamania materii już nie dają się odprasować. Trochę mnie dziwi możliwość niezrozumienia, ale widocznie można było to przedstawić prościej :)
Co zaś do perspektywy, to peelka jest taką samą fikcyjną postacią jak wiele innych; domniemanie zaistnienia jej perspektywy podpowiadają nam nasze własne doświadczenia (bądź nie podpowiadają, jak sugerujesz); wykluczyć się jej jednak nie da.
Dzięki za wgląd, pozdrowienia. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez Rotkappchen dnia 29-11-2009 o godz. 20:12:35 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Wytłumaczę się.
"Plisowana kołdra" - nie chodzi mi o niezrozumiałość, bo można wykombinować, ale to jest brzydka metafora: kiedy czytam, najpierw widzę dosłownie fizyczny przedmiot opisu i plisowana kołdra mi się nie podoba (jak to sobie wyobrazić? dziwoląg przecież); to jest oksymoron, który jest metaforą (ma odsyłać do czegoś innego niż ugnieciona pierzyna) - stąd zgrzyt, koncept jest przekombinowany, a nie znajduje w nim nic ładnego, co by to przekombinowanie usprawiedliwiało.
Co perspektywy, to oczywiście wszystko się zdarza, bo wszystko się może wydarzyć, jednak brakuje mi w tym wierszu jakiegoś oryginalnego spostrzeżenia, głebszej refleksji niz przedstawienie perspektywy pani, która się rozbiera przed mężczyznami i w pewnym momencie to już nie ma sensu.C
Czepiam się, bo wydaje mi się, że warto;)
pozdr. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 29-11-2009 o godz. 22:01:49 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | "Czepiasz się", bo jest czego.. i w sumie dobrze, że to robisz, bo z mojej strony niezrozumienie dla zapytania o wyróżnienie byłoby odczytywane jako fałszywe krygowanie się, a prawdą jest, że tutaj mamy czysty kawonaławizm i zero techniki. Rozumiem natomiast, że może to przemawiać do kogoś, bo na pewno nie jest prawdą wniosek o rozbierającej się pani, tu nie przyznam racji. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez Rotkappchen dnia 30-11-2009 o godz. 03:42:41 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Nie przyznasz racji, bo...?
(łatwiej jest rozmawiać, kiedy wiadomo, o czym;) |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 30-11-2009 o godz. 08:47:14 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | ..bo to jest o pani rezygnującej z kolejnych cząstek siebie na rzecz odnalezienia się w życiowej roli przyimka. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez Rotkappchen dnia 30-11-2009 o godz. 18:55:18 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | No właśnie dla mnie to zbyt płciowe. Jest o pani, a nie o człowieku, a nie mam przekonania, że to wyłącznie pań dotyczy taki proces, wiem natomiast, że łatwiej panią w takie pióra ustroić :) |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 30-11-2009 o godz. 23:19:06 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Wiesz, to jest płciowe z definicji, czyli od kolebki pomysłu ;) Owszem, zdarzają się też przyimkowi mężczyźni, być może coraz częściej, ale oni to raczej robią z premedytacji i dla wygody, a w tekście wyraźnie szkicuje się bolesna rezygnacja z siebie, taka bez śladów zimnej manipulacji. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 30-11-2009 o godz. 10:28:05 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Jednak wypada być uczciwym wobec tych, którym się spodobało, nawet jeśli mam wybitny talent w kierunku przyznawania racji tym, którzy z definicji wiedza w temacie więcej.
Zatem.
Owszem, plisowana kołdra jest oksymoronem, ale i została użyta nieprzypadkowo, bo i miała być czytelnie kwadratową metaforą. Wiersz ma zgrzytać, kwasić, marszczyć i wywoływac echo nie zgadzam się nawet w formie i języku obrazowania. Sztucznośc ma być wyczuwalna od progu, bo niczym dobrym nie jest peelowe dostosowywanie siebie do kolejnych źródeł grawitacji. Ta kołdra mogłaby być ciepła, miękka, wygodna. Ale jest plisowana, bo jest substytutem mądrego dojrzewania, zarówno emocjonalnego, jak i psychicznego, a wreszcie i tego najbardziej zewnętrznego.
Pozdrówka :) |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez ElminCrudo dnia 30-11-2009 o godz. 12:35:17 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Flamenco - nie rozumiem Twoich obecnych odautorskich wpisów.
Wiersz jest już napisany, podmiot wybrany, o czym mówi tytuł i ta zwrotka:
ma więc teraz stwórczą nagość
i stertę złuszczonych naskórków
dziwki (nadużywanej przez poetów)
matrony opiekunki gejszy i anioła
śmierci w tonacji zmieszanego błękitu
"Dziwka nadużywana przez poetów" nie stanie się już kimś kto przejawia "peelowe dostosowywanie siebie do kolejnych źródeł grawitacji. " i jest np. zagubiony, chociaż w komentarzach próbujesz teraz okryć jakoś ten podmiot kołderką.
Wiersz, od tytułu po ostatnie słowo, zawiera masę tego, co miało konkretnie kojarzyć się z tym wersem " dziwki (nadużywanej przez poetów) ", więc tak się kojarzy.
Nie każda zmarszczka, której nabywają przez doświadczenie ludzie jest tym samym co zaprasowana, wprasowana plisa - czyli coś wyciśniętym na materialne na gorąco, wrzątkiem.
Utrzymywanie, że od takie przeprasowania, zaprasowania, użycie wrzątku jest substytutem mądrego dojrzewania - jest przesadą.
Tak nabywane zmarszczki, plisy kojarzą się raczej z dokonaniem wymuszenia - napiętnowania - jeśli już. Wszak to mądrość nabywana przez niebywałe poparzenie żelazkiem, i tak, aż pozostanie widoczna na zewnątrz plisa, blizna, trwały ślad.
Z wierszami jest tak, że nawet jak autorzy piszą o onej, i jest podmiot, i tylko podmiot, to jednak autorzy piszą wiersz, a nie podmiot pisze się sam. Autor stwarza podmiot.
Mało tego - wiersz nie jest tanim produktem na szybką sprzedaż, a czytelnik jedynym nabywcą danego produktu.
Wiersz jest dziełem, tworem, i chciaż bywa oddany czytelnikom, to na resztę życia pozostaje dzieckiem autora, więź autora autora ze swoim słowem jest nierozerwalna. Czytelnicy przeczytają, oddalą się. Autorka i wiersz zostaną razem.
Jesteś autorką, poetką. Napisałaś o autorce poetce. Dokładnie o poetce " dziwce nadużywanej przez poetów". I od napisania zostaniecie już na zawsze razem - Ty i Twój wiersz.
Warto pomyśleć o wszystkich odniesieniach, bo tło przy tym wierszu jest też takie, że autorka poetka pisze o autorce poetce.
Dla potencjalnego czytelnika jest wiersz, jest wiersz odsłaniający kulisy z życia poetek, na których najlepiej zna się właśnie poetka, nie czytelnik. Odbiorca musi tylko uwierzyć w ten przekaz, przyjąć go, lub odrzucić. Czytelnik nie może nic wiecej, po za tym , że zrobi to, co uzna za słuszne: uwierzy autorce i przyjmie przekaz, lub go odrzuci.
Wiersz jest dobry, to fakt. Faktem jest również zjadliwość tych wersów. ( tak odbieram wiersz, jak napisany jakiejś poetce przedwczesny testament, więc pozostało już ją teraz tylko pochować zwłoki ze złuszczonymi naskórkami i całą tą nieudaną stwórczością onej - striptizerka jest wierszem kelpsydrą napisanym przez jedną poetkę dla innej poetki)
Czytelnicy stykają się więc z bardzo dobrze napisanym wierszem, i uwierzą autorce poetce piszącej o poetce.
Reszta jest mniej istotna - przekaz odbieram tak.
Kłaniam się.
E.L.M. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 30-11-2009 o godz. 13:03:57 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | ..że jestem nadopiekuńczym rodzicem? Cóż, wiersz nie mógł wybrać, tak to już jest :)
Miłego |
|
|
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez Kirac dnia 29-11-2009 o godz. 01:03:43 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Jest gęsto i mięsiście, podoba mi się, może za wyjątkiem zmieszanego błękitu, jakoś organicznie go odrzucam.
Strofa z dziwką nadużywaną przez poetów msz przekrasna :)
K. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 29-11-2009 o godz. 10:15:24 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Za wyjątek dziękuję, nic tak nie nudzi jak choćby szczypta niedoskonałości, bez niej jest plastikowo :)
Nadużycie mi się nasunęło w ramach oczywistości, chyba przymaszerowało nawet w parze z dziwką ;)) To jest zasadniczo temat na samodzielny tekst, być może nawet kilka.
Pozdrowienia. |
|
|
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez ElminCrudo dnia 28-11-2009 o godz. 19:36:36 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Smutne, precyzyjne operowanie słowami, świetne jest także to zderzenie poetki autorki i autorki-podmiotu, bo takie też się tli, tym bardziej wydaje mi się smutne, ale tak miało być, więc pozostaje tylko napisać brawa, bardzo udane strofy.
Rzadko to piszę, ale tym razem poprosiłabym o gwiazdę dla autorki.
Duża sprawa napisać taki wiersz.
Pozdrawiam
Elm. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 28-11-2009 o godz. 19:50:31 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Elmi, taką recenzję dostać w prezencie od Ciebie, to prezent na wyrost. O znalezieniu się w Twoich ulubionych nie wspomnę (prawie ;)).
Dziękuję i odpozdrawiam serdecznie. Pewnie do takich doświadczeń mi jeszcze sporo czasu, gdyby miały się tak gorzko z/pod/sumować, ale mogę się postawić na miejscu peelki, wynika. Na razie to empatia (i niech tak pozostanie). |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 28-11-2009 o godz. 20:32:20 | Cóż, jeśli mogłyby się spełniać życzenia, chciałabym usiąść blisko, i usłyszeć, jak czytasz ten wiersz.
Mówiąc szczerze - to ten wiersz jest prezentem, nie mój komentarz, bo ja coraz mniej rozumiem współcześnie piszących i publikujących w witrynach.
E.L.M. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 28-11-2009 o godz. 21:15:31 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Elimi. Nie za bardzo znajduję słowa, by cokolwiek dopowiedzieć. Napisało się, bym rzekła i to by pewnie gdzieś obok prawdy leżało. Dziękuję serdecznie, będę się podpierać pozytywnymi wibracjami z Twoich słów, gdy mi motywacji zbraknie. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 29-11-2009 o godz. 01:57:52 | Bez takiej przesadnej skromności autorko, spokojnie znajdujesz słowa, absolutnie własne wibracje i motywacje. Czytam sporo Twoich komentarzy, a z wierszy lubię np. "poetów spod igły", i "dwunaste krzesło". -:)
Elmin nie jest imieniem, nie zdrabnia się.
Elm. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 29-11-2009 o godz. 10:12:29 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Elmi, to "i" w środku, to literówka była, pardon :)
Że znajduję słowa, to się zgodzę, nawet bym powiedziała, że mam ich przegadany nadmiar. Nie o to szło, wierz mi, ale mniejsza :) |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 29-11-2009 o godz. 11:21:59 | Cyt. : "Elmi, to "i" w środku, to literówka była, pardon :)"
- jesteś uparta, Elmin to nie "Elmi". Czytanie wierszy to nie jeszcze nie znajmość na stopie koleżeństwa chociaż, a ja jestem już starym człowiekiem, za starym by dobrze się czuć z wszelkimi zdrobnieniami.
Nie gniewaj się, nie chcę Cię urazić, dlatego nadal cierpliwie proszę.
Wprawdzie nie Ty jedna jesteś uparta i zdrabniasz, bo w Internecie są takie niepisane zwyczaje zdrabniania bez wcześniejszego zapytania się, zwracania się tak, jakby ludzie lata się znali - i może jest to dla pewnych osób bardzo symaptyczne, może...
Ja po prostu wolę, jak w zwrotach do mnie nie używa się zdrobień, mało tego, lubię formę zdystansowaną, bez bezpośredniego "Ty", bo lubię ją, bo Pani i Pana nie udało się w czasach komunistycznych wyprzeć z użycia przez różne zwroty "Ty" i "obywatelu" czy jeszcze inaczej, więc ma to dla mnie znaczenie też takie. Zwroty bezpośrednie na Ty, zdrobnienia i ciumkania kojarzą mi z czasami komuny, nieszczerości, sztuczności, z tym wszystkim, o czym chcę zapomnieć.
Kłaniam się.
Elm. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 29-11-2009 o godz. 11:27:16 | To nie było zdrobnienie, tylko pędzej skrócenie - i tak dłuższe, niż odautorskie "Elm." Niemniej dotarło, z całą pewnością. Do przeczytania.
(Nie, nie gniewam się, mi się po prostu sztuczny dla przestrzeni internetowej dystans w stylu "paniowania" kojarzy ze sztuczną grzecznością i traktowaniem z góry, ale się dostosuję oczywiście).
Byłoby na tyle, myślę.
Fla. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 29-11-2009 o godz. 11:38:20 | I przepraszam, oczywiście. Nie chciałam urazić. Na pewno. Widocznie przeceniam swoją empatię, jest śladowa.
Fla. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 29-11-2009 o godz. 13:33:26 | Flamenco, do Atmy zwracasz się "Atmi", do Elmin Crudo "Elmi"
Dlaczego, gdy Elmin zwraca Ci na to uwagę, udajesz, że to literówka, czy skrót? |
|
|
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 28-11-2009 o godz. 17:36:47 | No,no...
Piękne. Nawet proces z pokerem by docenili ten utwór. |
|
|
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 28-11-2009 o godz. 13:22:24 | Podoba się. Na moje oko, jest to bardzo dobrze, konsekwentnie poprowadzony tekst. Sporo smaczków na poziomie języka/metaforyzowania.
Czas mnie pogania teraz, ale najpóźniej w poniedziałek wieczorem pokuszę się o obszerniejszy komentarz.
Zdrowia
Browary |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 28-11-2009 o godz. 21:18:45 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Nastałeś się w kolejce cierpliwie wczoraj, ale i wytupałeś, co swoje ;) To tak na marginesie :) Jeśli wdepniesz z szerszym, rzetelnym jak wcześniejszy komentarzem, podziękuję szczególnie. Jeśli nie znajdziesz czasu lub chęci, dziękuję za lekturę :) |
|
|
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez alive dnia 28-11-2009 o godz. 11:25:38 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Przyłączam się do Anonimusa poniżej: od wczoraj ten wiersz siedzi także i w mojej głowie. :) |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez alive dnia 28-11-2009 o godz. 20:32:33 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | ...i w ulubionych tekstach. Chciałem dopisać komentarz, ale Elm mnie uprzedziła. :) |
|
|
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 28-11-2009 o godz. 10:55:05 | | Zawsze wiersze flamenco stawiają mnie do pionu! I tak jest tym razem, przez jakiś czas wiersz ten będzie siedział w mojej głowie! |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 28-11-2009 o godz. 19:23:27 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | ..miałam sprostować, że nic nie stawiałam nikomu, ale mnie wyręczono, thx Tsol'u ;))
***
Dziękuję za wszelkie przychylne opinie, te notowe i parafowe też :) pozdrowienia. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 28-11-2009 o godz. 20:02:37 | Przepraszam za zbyt frywolny luz, Tsole. Jakoś z marszu prywatnym krokiem tu wdepnęłam. Serdeczności.
Fla. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 28-11-2009 o godz. 21:13:13 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Nieźle Ci z tą nieustępującą miejsca metryce (myślałby kto!) kokieterią :) Raczej się zmiarkowałam, że co wypada w domu, to niekoniecznie pośrodku parku :) |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 28-11-2009 o godz. 21:21:59 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Tym gorzej, bo ja jednak wolę pozostać nieco retro ;) Ale jak się nazywa, to.. hm.. Ci nie pomogę tutaj, i to chyba nawet nie skleroza, a brak merytorycznego zaplecza :) |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez chkargas dnia 30-11-2009 o godz. 19:43:26 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Czego jeszcze nie wymyślą, po męczącym jogging, czas na zdrowy dogging, albo odwrotnie, już się gubię :/ |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 03-12-2009 o godz. 22:17:07 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Firku, ja Cie poniekąd rozumiem, ale... pies tu nie zawinił, on iksami nie szczeka arbitralnie. Nie wiem, czy się nie odwiniesz, ale zaryzykuję pozdrowienie. Serdeczne. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez fircyk dnia 03-12-2009 o godz. 22:27:09 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://leonid-andrejew.blogspot.com/ | Jeszcze mnie nie zawinęli w tę pokutną mumifikującą szatę, więc bez obawy.
Później - nie wiem, jak wszyscy obecni Tutaj. Nie mogę się doprosić o konkrety - jedynie Pismo i Słowo, ale ile w tym prawdy?
Słowa bywają imitacją odczuć, ale to zbyt mało , jak dla mnie. Widocznie jeszcze nie osiągnąłem apogeum zrozumienia.
Pozdrawiam. |
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 03-12-2009 o godz. 22:30:25 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | ;)
Ja o Lukrecjach powyżej takichtam słodkościach, co od nich zęby niektórych rozbolały ;) (jakby co) |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2009
e-mail: redakcja{małpiatka}portalliteracki.pl"
|
|
Zalecane rozdzielczości: 1024x800 do 1280x1024.
Strona zgodna z Opera (od 5), Mozilla (od 0.9.5) Netscape (od 5) oraz IE (od 4), ale IE lepiej nie używać.
|
Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.
Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the . PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the .

|
| |
|