· ZAHIPNOTYZOWAĆ MARIĘ, Bach Richard, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Kwiatkowska Anita · OFIARA W ŚRODKU ZIMY, Kallentoft Mons, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Błaszkowska Alina · MOGLIBY W KOŃCU KOGOŚ ZABIĆ, wielu autorów, Oficynka, recenzent: Żygulska Justyna · DEWIACJA, Cook Robin, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Lipski Bartosz · I ŻE CIĘ NIE OPUSZCZĘ, Gilbert Elizabeth, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Żygulska Justyna · INTRUZI, Marshall Michael, Albatros, recenzent: Cichowlas Robert · OBCY ELEMENT, Zakirov Oleg, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Kwiatkowska Anita
[ RECENZJE ]
| |
|
- - www.literacka.pl - - czyli książki fabrykantów i inne
|
|
|
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach w Serwisie podaj swój adres e-mail. | |
 | Anonimowe komentar... |
 | 18 NUMER CEGŁY - Z... |
 | pijawka ... |
 | Literatura i umysł... |
 | Magazyn Cegła na w... |
 | Szukam autora teks... |
 | SATYRYCZNY PIĄTEK... |
 |
Liryka: Jesień /...i wiersz/ ~>*
Wysłano dnia 05-12-2009 o godz. 12:27:59.
|
|
Autor: flamenco
tak naprawdę będzie to wiersz o marchewce
jesień w tytule to chwyt reklamowy podobno
najpiękniejsze piosenki to te które znamy
był sobie zatem królik na talerzu
bez kapelusza i innych dodatków
właściwie to chyba był zając
chociaż z bilska trudno rozsądzić
czy za drobno mielonym pasztetem
nie stoi świnia a może nawet kaczka
czy inna egzotyczna małpa tudzież
wycofany paw
producent twierdzi że to była słodka marchewka
ale wiersz wzięty na języki puchnie i nabiera
czasami nawet znaczenia
ostatecznie i ambrozja parkuje w kuwecie
|
| |
Wynik głosowania: 3.8 Głosów: 10

| |
|
Użytkownicy, którzy dodali ten tekst do swoich ulubionych:
|
|
|
| "Logowanie" | Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 56 | Szukaj |
|
| | Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść. |
R E K L A M A
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: Jesień /...i wiersz/ ~>* (Ocena czytelników: 1) przez chkargas dnia 10-12-2009 o godz. 10:59:15 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | W kategorii pure nonsensu to i Anglik by pozazdrościł. Zdecydowanie "puchnie i nabiera... znaczenia" ;) można odczytać nawet jako głos w sprawie zdrowej żywności ;)))
W każdym razie dobrze się czyta i z przyjemnością powracam doń codziennie od początku, by choć na chwilę zapomnieć się. Niby "chwilówka", żadne arcydzieło, ale satysfakcjonująca. |
Re: Jesień /...i wiersz/ ~>* (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 10-12-2009 o godz. 15:10:49 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Usatysfakcjonować smak Chrisa K. wcale nie jest tak łatwo, tym bardziej mi miło :)
ps. trzymam kciuki za rzeczywistość, żeby się okazała nieco łaskawsza i pozwoliła bywać tu nie tylko przelotem :)
pps. głos w sprawie zdrowej żywności mi się spodobał ;) |
|
|
Re: Jesień /...i wiersz/ ~>* (Ocena czytelników: 1) przez nawiatr dnia 09-12-2009 o godz. 11:05:49 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | "w dodatku cały w buraczkach, taka to była dziwaczka"
z przymrużeniem
nawiatr |
|
|
Re: Jesień /...i wiersz/ ~>* (Ocena czytelników: 1) przez Redakcja dnia 07-12-2009 o godz. 19:11:01 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Tekst z pozoru lekki, błahy, ale i ujmujący już przy pierwszym czytaniu. Przy kolejnych zyskuje - jest zgrabny, jest inteligentnie zabawny, z ironią i (chyba?) pełną dystansu zimną drwiną podejmujący temat ważki.
Wbrew temu, co twierdzi sam Autor, nie pomyliłem się przy kolorowaniu pytajnika. Chciałem zachęcić Czytelników do odwiedzin, do wyrażania opinii.
Nie spodziewałem się jednak, że ten niewinny, bordowy pytajnik będzie zarzewiem aż tak solidnej burzy.
Cieszę się (bo z natury leniwy jestem), że Ryba i Wabigon wyręczyli mnie w opiniowaniu - podpisuję się po równi pod komentarzami obydwu panów.
Prawda - wiersz można dopieścić, mocniej pociągnąć. Ale i w tej wersji, ktrą tu mamy, o której rozmawiamy jest wiele dobrego - bezpretensjonalna lekkość, zgrabne operowanie słowem/skojarzeniami/odwołaniami/dynamika świetna.
Co mi zgrzyta - to zbyt łopatologiczne rozwiązanie puenty. Nie puenta jako taka, bo jest sama w sobie okejos, ale jej realizacja. Chyba można jakoś finezyjniej, bez utraty dobitności i sensu.
Z szacunkiem się kłaniam
Des
Ps. Przyznaję, że gdy zobaczyłem w poczekalni kolejne "coś" zatytułowane "Jesień", to mi chęć wyrzucenia dzieła do kosza włączyła, bez czytania nawet;-) |
Re: Jesień /...i wiersz/ ~>* (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 07-12-2009 o godz. 19:33:32 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Nie spodziewałem się jednak, że ten niewinny, bordowy pytajnik będzie zarzewiem aż tak solidnej burzy.
Redaktor chociaż parasol mógł zostawić przy drzwiach, nie tak autorkę w oko cyklonu wpuścić bez mrugnięcia okiem nawet..
Przyznałam juz w zasadzie gdzieś w toku, a i dodam tutaj, że puenta mnie wzięła na przetrzymanie i poległam. Najwyraźniej to była zemsta za niedocenienie własnysłowia, albo co najmniej za jesień ;)
Teraz mi znowuż jakies nienbieskie falbanki w trawnik celują..
Pozdrawiam :) |
Re: Jesień /...i wiersz/ ~>* (Ocena czytelników: 1) przez Redakcja dnia 07-12-2009 o godz. 19:57:46 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | No latają falbanki niebieskie, bo tekst można odebrać jako dość autoteliczny, choć i sporo innych przymiotników można mu dzielnie, bez strachu przypisać;-)
Z ukłonami
Des |
Re: Jesień /...i wiersz/ ~>* (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 07-12-2009 o godz. 20:08:07 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | ps. to ja tylko sobie pozwolę dodać, że dobrze widzieć Redaktora w dobrej formie i z błyskiem w oku. Jest nawet cień nadziei, że nie będzie to odebrane, jako bezczelne lizusostwo, w tłumie łatwiej zniknąć :)
Miłego :) |
Re: Jesień /...i wiersz/ ~>* (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 07-12-2009 o godz. 21:13:07 | Dodam tylko do tego wątku, że to moja skromna osoba, jako pierwsza na tych łamach dopomniała się o uznanie wartości tego zgrabnego, ładnego, skrzącego się .... etc. etc. poetyckiej perełki zgoła!
Szanowny Redaktor nawet zgadza się z tym, że trochę puenta odstaje od całości, co też zaznaczyłem w swojej ocenie.
Mogę teraz powiedzieć, że puenta tego wiersza to warsztatowa kiszka, a nie tylko trochę kiszka!
Zastanawiam się, czy się nie ujawnić, ale niech już tak zostanie.
Ps. mam nadzieję, że trochę twarde postawienie przez mnie sprawy oceny wiersza na początku dyskusji mieści się w dopuszczalnym spektrum artykulacji i obrony swoich pogłądów w sytuacji, kiedy ...
Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego! |
|
|
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez Ryba dnia 07-12-2009 o godz. 13:26:48 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Pomysł wydaje się ciekawy, ale został jedynie zarysowany. Nota bene jesień jest tak wyeksploatowanym lirycznie motywem, że zastosowanie jej jako chwyt marketingowy jest strzałem prosto we własne kolano |
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 07-12-2009 o godz. 13:57:36 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Strzeliłabym chętnie w Twoje, ale nie dajesz szans ;) Niestety, sentymantalnie zrobiłam prezent Benkowi, ale mam wytrzymałe kolana. |
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez Ryba dnia 07-12-2009 o godz. 20:12:03 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Nie ulega frekwencji, strzał we własne kolano nie jest dla leszczy |
|
|
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez Wabigon dnia 07-12-2009 o godz. 08:12:52 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Gdyby Redakcja postawiła zielony pytajnik, to z pewnością oceny czytelników byłyby wyższe, a tak oceniają oni „Fredryzm” w kategoriach dramatu elżbietańskiego. Jeśli o mnie chodzi to dałbym zieloną gwiazdkę w 75% za wiersz, a w 25% przez sympatię dla Autorki.
Pozdrowieństwa /dostojne i patriarchalne w odpowiedzi na swojskie i sielskie „pozdrowizny” od Autorki przy którymś z jej wcześniejszych wierszy/
Przesyła Wabigoństwo
P.S.
tytuł zawartości tego wiersza przypomniał mi zagadkę którą słyszałem w dzieciństwie:
Co to jest zielone, wisi na ścianie i śpiewa ?
Flamenco z pewnością odpowie. |
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 07-12-2009 o godz. 09:56:35 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Szanow(a)ne Wabigoństwo,
dziękuje się za domyślną zgodność z autorką w kwestii kolorów i nieco nadgnitych kukułek, nie takich w papierku ;)
Pozdrawiasie serdecznie, szczególnie od tych 25% :) |
|
|
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 06-12-2009 o godz. 22:30:20 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Benek, reklama nie ma zachęcać, tylko zwracać uwagę, nawet wnerwem - jak widzisz, się sprawdza ;)
Swoją drogą, tytuł był specjalnie dla Ciebie (plebiscyt pod ciszą) :)))) |
|
|
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez weyster dnia 06-12-2009 o godz. 20:13:14 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Namieszałaś w fabryce na weekendowej zmianie, nawet, jeśli to syndrom wiersza poprzedniego. Strach się bać jak będzie na serio :)
Jest coś takiego, że nawet kleks potrafi być arcydziełem, zależy tylko z czyjego pióra, dla mnie w tym przypadku to pióro właściwe. |
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 06-12-2009 o godz. 20:26:46 | | Tak się mówi, ale proszę o jakiś przykład 'kleksa arcydzieła'? |
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 06-12-2009 o godz. 20:38:33 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Ja się do żadnego nie przyznaje, jakby co - zawsze uważałam, że altówka grywa ciekawsze partie. Ale nie w tym rzecz.. proszę celowac w autora, nie w komentatorów, jeśli już anonimowo i jeśli łaska ;) |
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez weyster dnia 06-12-2009 o godz. 20:46:24 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Sam/a poszperaj, pełno wokoło kleksów, i o zgrozo z cienkopisu. |
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 06-12-2009 o godz. 22:49:12 | | Tak się mówi, ale proszę o jakiś przykład 'kleksa arcydzieła'? |
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 06-12-2009 o godz. 20:41:24 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Widzisz Weys, tak to już bywa, że jak c h c e s z namieszać, to cię pies z kulawą nogą nie zauważy, a jak sobie spokojnie zajączki puszczasz, to one śtraśliwie potrafią znerwicować, jak po nadwrażliwych oczach kicną :) Pióro dzięki czyni za komplement ;) |
|
|
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 06-12-2009 o godz. 18:11:19 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Drga może dlatego, że ta jesień to taka prędzej z kapelusza, niż z kalendarza - tutaj ;) |
|
|
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 06-12-2009 o godz. 11:14:25 | Widzę, że i mój komentarz został usunięty! Komentarz był kulturalny, prosty, dla wyrażenia swojej dezaprobaty dla powierzchownego czytania wierszy przez lokalnych wyrobników pióra, napisałem dwa nie przydające zaszczytu określenia takiej nie solidnej postawy.
Wiersz jest na dobrym poziomie, broni się sam i w kontekście całokształtu dokonań autorki. W szerszym kontekście zyskuje.
Wiersz jest perfidny, jest o tym, ze rzeczy czasami nie są tym, czym chcą być. Wiersz jest apelem do inteligencji odbiorcy, która powinna się włączyć niejako automatycznie w reakcji na silny ładunek ironii i drwiny.
Najsłabszym elementem wiersza jest ostatni wers - ja bym nad nim popracował jeszcze. Pozdrawiam. |
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 06-12-2009 o godz. 13:13:33 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | O ile dobrze zrozumiałam komentarz, to jest prawie tak, tylko że wprost przeciwnie ;) Chyba, że dokonania autorki są precyzyjnie skrojoną ironią, na co się absolutnie nie zgniewam, to się wtedy reszta zgodzi.
Tekst wyszedł spod ręców opadniętych odbiorem poprzedniego mojego wierszydła przez Elmin. Wcześniej się już zresztą gdzieś po czaszce obijał, gdy inny Ktoś znalazł dość czarną głębię w marchewkowej matematyce tworzenia.
Z jednej strony autorka czuje się czasami jak wredna manipulantka, która nieświadomie, ale jednak!, przez nieostrożne użycie jakiejś metafory bądź dookreślenia rzeczywistości całkiem wprost, wprowadza czytelnika w błąd. Bo - ze strony drugiej - to przez ten nieplanowany chwyt reklamowy, czytelnik nastawia się na trawienie co najmniej solidnej porcji mięcha, nie szybko przelatującej przez kiszki marchewki.
Wartości odżywcze mojej pisaniny są dużo niższe niż wskazywać mogłyby często komentarze i choćby znikome, ale jednak, wyróznienia. I to cała historia stworzenia t e j konkretnej marchewki, która o zgrozo!! stała się prawie kontrowersyjnym ekhm dziełem, pod murami którego doszło do publicznej egzekucji (dóbr intelektualnych) ;)
Co zaś do puenty.. z powyżej uściślonego pktu widzenia autorki jest nawet przyciężka jak na rozgotowaną marchew :)
Ale faktycznie miała(by)m problem z sięgnięciem po drastyczniejszą formę stwierdzenia, że w końcu wszystko to jedno i to samo g. - słowa, ile by ich nie trawić, ile by nimi nie czkać, jak bardzo nie bolałby po nich żołądek tudzież o ileż bardziej wniebowzięte nie byłoby podniebienie etc. i tak po czasie umierają, jakby traciły wszelkie (na)znaczenie. Ponoć nadpodnietliwości są niezdrowe ;)
Słowotok udało mi się zakończyć jakoś :))) pozdrawiam.
ps. nie jestem przekonana co do tego, że publiczne rzucanie jełopami w kogokolwiek jest takie kulturalne, acz - fakt - to zależy tylko od tego, w jakiej kulturze żyjemy. M Y zdajsie w nieco odmiennych ;) |
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 06-12-2009 o godz. 16:46:19 | Nie sądzę, żeby puenta typu 'to samo g.' była TĄ puentą.
Wiersz mi się bardzo podoba. |
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 06-12-2009 o godz. 18:10:22 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Ona z natury rzeczy JEST puentą.. fakt, średnio może wzniosłą, ale życiową, nie tylko rzyciową.
Na podobasie kontrargumentu nie mam, na pewno wolę je od "to jest dobry wiersz", bo z tym ostatnim się zgodzić absolutnie nie mogę, a sympatię dla słowa doceniam :) |
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 06-12-2009 o godz. 18:57:03 | Ciekawa sprawa z tym Twoim wierszem - wywołał ostrą polemikę, ma zadeklarowanych zwolenników, jak i przeciwników. Ci ostatni milczą, łącznie z redaktorem, który przypiął pytajnik. Ciekawy jestem dlaczego?
Ja sam dałem się nabrać przy pierwszym, szybkim czytaniu, nie zrozumiałem nic, dopiero po drugim podejściu załapałem wszystkie smaki tego wiersza - forma lekka i inteligentna, dowcipna i uszczypliwa, taki mini felieton napisany mini zdaniami w sumie przypominającymi wiersz (chyba?).
W przesłaniu ogólnym mówi o porażce i przychodzi mi na myśl jedna konotacja - Szymborska. |
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 06-12-2009 o godz. 19:06:22 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | O, poniekąd z tą opinią mogę się zgodzić prawie zupełnie:
(...) mini felieton napisany mini zdaniami w sumie przypominającymi wiersz (chyba?).
W przesłaniu ogólnym mówi o porażce i przychodzi mi na myśl jedna konotacja - Szymborska.
Inteligentne w kierunku oczywistej oczywistości - kompromisowo ;) |
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez ElminCrudo dnia 06-12-2009 o godz. 23:58:47 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Dlaczego bez przerwy od kilku miesięcy nieustannie, przy byle okazji, czy to w komentarzach, czy pod własnymi wierszami, czy też pod wierszami innych osób - nawiązujesz do ElminCrudo?
Jakbyś od bardzo dawna nie umiała prosperować bez ElminCrudo.
Może z raz przyrzyj się temu o czym tak śmiało głosisz.
Więc marchewka czy królicze jaja?
Pocytujemy sobie przez chwilkę.
Prywata w FL. dnia 14 - 10 2009 - rajcowanie Flamenco o ElminCrudo osiąga już taki pułap, ze w końcu zmusza do reakcji :
Cyt.:
ElminCrudo:
Ja bardzo przepraszam, że się ośmielam, że pozwalam sobie itd - ale martwi doprawdy taka niespodziewana popularność mojej pisaniny, wtręty tu i tam o mnie w komentarzach pod utworami innych autorów. O ile znam życie, takie napomykanie nie wróży mi nic szczęśliwego.
2009-10-14 20:26
ElminCrudo:
Piszę tak, jak potrafię, raz dobrze, innym razem hermetycznie, źle, przegadanie.
2009-10-14 20:27
ElminCrudo:
Flamenco i Ecz - utwory innych autorów nie są najlepszym miejscem do omawiania "ElminCrudo".
2009-10-14 20:29
ElminCrudo:
Bardzo Was obie cenię, jako autorki tekstów i komentarzy - ale czuję się speszona, nie mam pojęcia jak mam się zachować czytając o sobie tu i tam - obu ogromnie dziękuję za uznanie, jednak poproszę Was o to, abyście wzięły poprawkę na to, że prędzej radzę sobie z ciszą wokół siebie, niż rozgłosem. Proszę o zrozumienie, i pozdrawiam - Elm.
2009-10-14 20:33
flamenco:
no cóż.. co bym nie napisała, będzie bez sensu. przepraszam, Elm.
2009-10-14 20:40
ecz:
przepraszam, Elm, nie miałam nic złego na myśli. Z swojej strony bardzo proszę, żebyś następnym razem pisała takie uwagi na priva, bo z kolei teraz ja czuję się tak jakoś... napiętnowana. A w ogóle to Flamenco zaczęła Pozdrawiam
2009-10-15 15:04
-----------
Jestem więc cytowana, przytaczana, stale na uwadze, wyrywane są słowa z moich wierszy, z moich komentarzy, bo bez tego nie udaje się autorce Flameco przeżyć spokojnie kilku dni, więc okrasza sobie swoje mną rozmowy, rozmówki, które prowadzi tu i tam, i nie ustaje.
Po uwadze zwróconej na Prywacie nastało trochę spokoju, i pojawił się Twój wiersz. wiersz, do którego napisałaś ten, jaki jest powyżej.
W jakiś tam sposób nadal łączysz obecny wiersz z poprzednim,znowu znajdujesz sobie powody do mowy o ElminCrudo, bo przecież trzeba, nie można napisać.
Dobrze.
Wróćmy krok do tyłu.
Liryka: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ?
Wysłano dnia 27-11-2009 o godz. 21:55:44.
Autor:
flamenco
na oparcie i procent odkładała zbytek
siebie - kolejne fatałaszki guziki ekspresy
spóźniały się na lepsze jutro
ma więc teraz stwórczą nagość
i stertę złuszczonych naskórków
dziwki (nadużywanej przez poetów)
matrony opiekunki gejszy i anioła
śmierci w tonacji zmieszanego błękitu
(krzesło poszło na bok cichnie muzyka więdnie aplauz widowni)
okryta czasem jak plisowaną kołdrą
szuka jędrnych piersi w dłoniach
zgubionych rzęsistymi brawami
lecz odbija się już tylko echem
czkawką i starczym przebarwieniem
(miód wlany obietnicami w uszy łaskocze zatkaną aortę)
teatr jednej aktorki i wielu widzów
miał zaszczyt przedstawić sztukę
pod niewiele mówiącym tytułem
Kobieta czyli pół mężczyzny i grawitacja
=======
O postaci ze swojego wiersza wyraziłaś się w jednym z odautorskich komentarzy [ komentarz skierowany do P. Rotkappchen] tak:
cyt.:
"..bo to jest o pani rezygnującej z kolejnych cząstek siebie ...."
===
OTO PRZYKŁADY BOHATEREK Z MOICH TEKSTÓW:
czyli z tekstów osoby, bez której ostatnimi czasy nie umiesz żyć.
"
Znowu popełniała wiersze, nauczyła się odpoczywać zajęta rysunkiem w paint-cie. "
" Poezjujących polubiła łącznie z ich chimerami, które dało się wyczytać w zamieszczonych pod tekstami uwagach. Chłonęła wiersze "świeżynki", świat opisany myślowym skrótem, ...."
"
fragmenty tesktów z " Zapołudnia na krzywoleżniku."
* * *
"Stało się. Złożyłam podanie. Jeśli rozpatrzą pozytywnie skorzystam z dodatku finansowego i możliwości oznakowania pojazdu.
Długo ociągałam się ze zrobieniem tego kroku, zmęczył mnie bardziej niż wędrówka na czwarte piętro.
Osią mojego życia była przecież samodzielność, niezależnie od tego, w jakiej kondycji fizycznej się znajdowałam.
Jak się z tym czuję?
Nie wiem.
Bo nie wiem czy potrafię jeszcze iść, czy zaczynam się czołgać, czy może już dryfuję na kole ratunkowym dodatku nad pustą kopertą dla siebie? "
fragmenty - z tekstu pt.:" Pusta koperta"
* * *
"Ja mam to, co faktycznie noszę, najlepiej trzy bluzki na krzyż, i po dylematach "w czym wyjść?".
Fragment z tekstu - pt. : "Projekt"
* * *
" Moją ciszą w pustym mieszkaniu.
Niepewnością ręki przyłożonej do uszka, skupieniem, bo bardzo chciałabym zatrzymać czarne lustro w niecce z porcelany. "
"Na serwecie filiżanka z resztką kawy, którą udało mi się donieść, komputer, kilka niewiele wartych drobiazgów, jakie powycieram z kurzu."
"Drżenie rąk i niepewność zostają ze mną. Czasem udaje mi się o nich zapomnieć, tak, jak zapomina się tytułu, czy daty."
"Popijam łyk "Golda" i myślę, jakie macie plany na piątkowe, na poranne morze, o czym szemrzą do was greckie trawy i wazy, gdzie ponosi wasze oczy spod wielkich parasoli.
Wyobrażam sobie Heraklion.
Coś powinnam sobie wyobrazić do papierosa i całotygodniowej, wakacyjnej ciszy."
" Kiedy zaczynam wiersz widzę, jak człowiek wyciąga ramię, jak dotyka dłonią mknącej w granacie gwiazdy i przez palce dzieli jej światło sprawiedliwie:
na cztery wiązki,
na cztery świata strony,
na cztery żywioły,
którym w sobie i sobą przez strumień świadomości wyznaczył środek."
"Jutro zejdę w poddenne korytarze, jutro na ścianie wewnętrznej jaskini domaluję w sobie trzeci krab z kalendarza przymusowych tygodni bez ludzkiego głosu."
"Może będę unikać wierszy i strumienia świadomości, który dobija mnie ciszą, przekracza moją możliwość budowania zdań pod ludzkie pojęcia."
"
Nie otworzę do nikogo buzi, ani drzwi nikomu.
Odpuszczę sobie sobotnie myślenie o Heraklionie,..."
Fragmenty z tesktu pt.: "Głuche wakacje. Piątek."
--------------------------------------------------
TO KILKA PODMIOTÓW Z MOICH WIERSZY
autorka:ElminCrudo
gdy uwięźnie głos
tyle wystarczy
by tliło
na wiązaniach z nierówno dzielonych kawałków
pod kapotą wyśmiewania, szczucia i strachu
rozerwana na wietrze podszewka
rządek rzepów wpiętych za kołnierz
kilka pyłków w kieszeni
wielokrotnie
byłam
mniejsza
zbierałam susz wiązanek rzucanych przez poetów
często bezradna przed trafieniem i zamknięciem metafory
odmieniającej na wszelkie sposoby "kuternogę" kiedy
z czarnego w białym składały się takie zabawne zaproszenia
do tańca na sali rozpraw przy liczeniu na takt niedowładu
==================
Bez tytułu. autorka:ElminCrudo
Autorka dziwnych komentarzy do kilku tekstów i paru wierszy.
Gdzieś pacykarsko się rozmazała, gdzieś zostawiła wers pod wersem.
Coś zrozumiała z mowy w supłach, prawie pojęła, i zdania chłonie
rzucone lekką ręką wszystkim. Głupio przyjęła, że również do niej.
Autorka śmiesznych wypowiedzi, bez których świat obejdzie się śmiało.
Bardzo musiała, a niech jej będzie. Z garem ma nie tak! No porąbało!
Alboż tak bardzo napalona? - na ciała wieszczy z członkami w piórach.
A co to szkodzi dużym formatom, nudę przewietrzyć, marudząc gburać?
Czyta odpowiedź i podziwia. Zatrzyma wiersz, beztytułowy, bez imienia,
zwrotki, gdzie prawdę mówi fikcja. Reszta to balans, gra w półcieniach,
reszta to zgrabny obrót słowem, kruczki i smaczki, podtekst podtekstu,
to mgielne wagi przewrotnych pogard, wyrazy w służbie nadintelektu.
27 maja 2009
=======================
PO- KOLE- I- NIE
Autor:
ElminCrudo
Muszę być banalna. Przestać inaczyć...
Wszelkie odchyły pościeram z siebie starannie frotą,
dam się zamydlić, zapobiegawczo wyszorować,
pozwolę wywabić czymś żrącym kulturę z bakterii,
a druciakiem wytatuować zakaz zalegania na dłużej.
Zażyję lodowaty tusz. Okrzepnę lub się posmarkam.
Zbanalnieję według oczekiwań, a jakże inaczej...
Upycham siebie w szare gacie i rozwleczony sweter,
zacznę zaglądać ściągaczami do kawy, oparzę usta.
Prosto w kark wgryzie się strzęp nieczytelnej etykiety i
przestanę pamiętać jak prali: wolno czy chemicznie?
Prawidłowo zaliczę kulkę-naftalinowy amulet na dziury.
Stanę się dyshomo multi banallus. Mówiąc inaczej...
zwykłym kłębkiem spokoju w rozdeptanych kapciach,
strzępem czegoś pod stertą starych gazet i książek
do wywałki na makulaturę. Gotowcem robiącym krok
w tunel świetlanej przyszłości. W końcu doczekam się.
Od góry do dołu wszystko będzie zupełnie jasne gdy
tak banalnie wpasuję się jak ulał, nie inaczej.
Po co była ta śmieszna szarpanina przez tyle lat?
Wystarczy bez marudzenia podążyć z duchem czasu,
nie pytać o żarówki, nie dociekać styku czy gwintów,
nie stawać okoniem.Najważniejszy jest teraz sam fakt
docierania światła i zmiana postępująca z pewnością
jak mało potrzebuje bagatelka - tyle co spod rusztu.
===========================
Autor:
ElminCrudo
Wyrażam się? Cóż, stukam czasem w litery.
Możliwe, że przy ukoronowanym Ż wychodzę
na kuriozalne do granic pogo, zdjęcie niczyje.
Pełne niepodobieństwo. Miewam przecież serie
gigantów od r przez s aż po wtórny przebieg
na okrętkę z niewydolnością przygryzionego
języka. Groteska, przykurcz, króciutkie i ?
Możesz myśleć co chcesz, jednak
nie wciskaj, że wiesz...
o mikronie każdej myśli przydeptanej piórem,
ćwierćobrazie przodu i tyłu przewijanej taśmy,
bezgłosie wtłoczonym w cholernie zamknięte ó,
i czasie pierwszej, chropowatej próby mikrofonu,
o tych kilku czarno-białych zejściach do parteru
na wyczerpną płaszczyznę nieporozumienia. "
=======================================
PISZĘ O WSZYSTKIM, CO POJAWIŁO SIĘ W WIERSZU AUTORKI FLAMENCO:
motyw - TWÓRCZE OBNAŻANIE
autor: ElminCrudo
"w zgiełku szklanego tłumu nie zostanę
bagażową do cudzych węzełków, pokorną
nosicielką dookreśleń dla obcych przejść.
Nie znam dziwacznej kobiety z twojego snu,
spacerującej od rana nago, wyprzedającej
spod zwrotki resztki ciała z gorącej duszy. "
* * *
z wiersza pt. "bezdźwięk"
autor:ElminCrudo
wiersz to zdrada siebie o wyrwę
słowa położone na płaską powierzchnię
z innego wiersza
autor:ElminCrudo
już wiem jak to jest zaczynać i zamykać się w słowach
z tekstu ElminCrudo
"upchane w gołe fakty,"
=========
motyw - ODKŁADANIE NA JUTRO CZY OPARCIE
wiersz pt.: "zanurcie"
autor: ElminCrudo
przy tobie odzyskałam własny niepokój
podnosiliśmy brzegi z obu stron wiedziałeś
którędy przetaczają cięte z kanta kry
fragment wiersza * * * z cyklu kleks [ - wszystkie sińce ....]
Wysłano dnia 27-04-2009 o godz. 14:47:03.
"przynieś łódkę z papieru popłyniemy daleko
za księżyce z gwiazdami nad rzeką
tą błękitną od myśli od niebieskich na potem"
============
Motyw - SPÓŹNIENIE
fragmenty z różnych wierszy
autor: ElminCrudo
"milczenie.potrafi zapamiętale plątać sieć
ze ślepych oczek święcąc triumf
pojmania w drwiące spóźnienie... "
"na podniesione szczęście ukryte we wnętrzu dłoni,
na moment o sen spóźniony, co przed chłodem się schronił,
co w ręce wpadł bezwiednie i zaraz w mgłę się rozproszy. '
==============
motyw - NASKÓRKI -GUZIK
fragment z wiersza:ElminCrudo
"....................ogrzewają się w jedwabnych koszulach
gdzie powlekane guziki z pętelkami odwracają wzrok
od popękanych naskórków w siatce z cienkich żyłek"
===============
motyw - SKÓRA - BŁĘKIT-ZAPAŚĆ
Zamknięta w skórze
z kraterami księżyca
mogę wrastać oczami
w szorstkie powietrze,
z przetartych spojówek
snuć niebieską kreską
milczanki o parasolach.
Zapaść w sen, w letarg,
w obojętnie co. Zgasić
natrętne koła i linie."
==============
motyw - PIERSI
fragmenty tekstów ElminCrudo
"pęczniejące nadmiarem mleka piersi"
"w środku stoi piersiasta dziewczyna z zawiniątkiem"
==================
motyw - ZMARSZCZEK - wszelakie GRYMASY, PLISOWANIA też
teskty i wiersze ElminCrudo
"formacja zmarszczeń"
"jedwabie plisowane,.."
"podarujesz odstający kosmyk włosów i zostanę
w tym miejscu skąd zaczynamy się bez końca
przy marszczonym płaszczu i wysokiej czapce "
"straszymy się turbanami z szamponu, strącamy z brzegu śliskie butelki
a pod koniec dwie kleopatry zaznaczają płytkę pomarszczoną dłonią"
CAŁE WIERSZE O ZMARSZCZAKCH
autor:ElminCrudo
"Zmarszczki."
Rzecz w tym, że wiersze kobiet są zmarszczkami ich duszy.
Powinny patrzeć jasno, czuć się szczęśliwe tak bardzo,
że jeśli już koniecznie chcą, to mogłyby układać ikebany
ze świeżych słów, wyplatać z metafor blask do nieważkości.
Rzecz w tym, że nie ma muz, jest zapis szeptu wyobraźni,
wszystkiej ułudy, którą człowiek zostawia człowiekowi.
Jedyny znak rozpoznawczy, jaki może pokonać ubywanie.
Zapadamy na umowne iluzje, bo one stanowią ład w obłędzie.
Rzecz w tym, że nie mogę i nie chcę obarczać zmarszczkami.
Zewnętrznie są niedozrozumieniem, w środku stałym dialogiem
z bezimiennym. Składam zdania, a przecież nie powinnam pisać,
tylko słuchać, jak wiersze rodzą ważne stany nieważkie.
Zielona Góra 30 -maja -2009
INNY Z WIERSZY O ZMARSZKACH
Autor:ElminCrudo
"Grymasy"
Rzecz w tym, że wiersz kobiety nie może się uśmiechać.
Do nikogo, do niej samej też nie. Jeśli strofa nie smuci,
jeśli bez przyczyny niepowagi lub trzy po trzy wykłada,
to nie są już zwrotki, chociaż niczym innym być nie mogą.
Rzecz w tym, że dopuszcza się radość, nawet kokieterię,
i mile widzi lekkie tony w poezjowaniu pań pośmiertnie.
Kobieta żyła jest spokojnym podmiotem dobrych odniesień,
kobieta żywa tylko obiektem siejącym kurewski niepokój.
Rzecz w tym, że wszystkie niewiasty, bez wyjątku, noszą
aureolę widkę do czadoru niewidki, a to dzieli fundamentalnie
na: godne potępienia, ale i żądzy w rozkładzie, oraz
szanowane matrony z nadzieją na rozkład po życiu.
Rzecz w tym, że roześmianych kobiet, figlarnych pleciug,
roztargnionych trzpiotek, beztroski pogodnych z natury,
ubywa z wersów co wiersz. W zamian jest już sześć płci,
i mały świerszcz zza komina w magazynie, wesoły ponuro.
================
motyw - ANIOŁ ŚMIERCI -
DWA WIERSZE POŚWIĘCONE SĄ MOJEMU OJCU,
KTÓREMU TOWARZYSZYŁAM W ODEJŚCIU
JEDEN NAPISANY W DWA LATA PO JEGO ŚMIERCI - GDY JUŻ UDAŁO MI SIĘ JAKOŚ POZBIERAĆ PO TYM:
Nie zmarudzę.
Rzecz w tym, że w moich ramionach umierał facet.
Nie był kompletnie cały, a nadal gaworzyliśmy
o kilku ważnych sprawach tak serio, że czułam
ciężar większy, niż umiałam go sobie wyobrazić.
Rzecz w tym, że nagle została mi tylko góra rzeczy,
a wszystkie mniejsze od wychudzonych dłoni i głowy.
Leżały za szeroko rozwartymi oczyma. Tu, tam, wszędzie.
I z godziny na godzinę kolor ubywał o niedopowiedzenie.
Rzecz w tym, że najtwardszy facet, jakiego znałam,
nie do końca zgadzał się na odwieczną sprawiedliwość.
I właśnie o tym, zgodnie, nie musieliśmy wcale mówić.
Nie będę ani w połowie tak przerażająco spokojna.
Rzecz w tym, że staram się już nie zbaczać z drogi.
To bardzo proste, wystarczy przyjąć do świadomości
ślad letnich tatuaży, oddalać się, jak słoń, po ciosie.
Jutro nikt, kogo znam, nie zatrzyma mnie w ramionach.
Zielona Góra czerwiec 2009
ZAPAMIAĘTAŁAM SWOJEGO OJCA JAKO BARDZO TWARDEGO FACETA, NIE PODDAJĄCEGO SIĘ ŁATWO
TEN PONIŻEJ JEST NAPISANY NIEDŁUGO PO JEGO ŚMERCI
motyw - GEJSZY
W WIERSZU ŚMIERĆ PORÓWNUJĘ DO GEJSZY, gejsza w poezji jest takim motywem, takim słowem, którego się raczej unika, wykorzystywane jest bardzo rzadko
Autor:
ElminCrudo
wielu uważa, że jest niedzisiejsza
i w oczodołach ma zwietrzałą pamięć
że trudno brać ją za żelazną damę
bo rurek z tlenem boi się jak pejcza
wielu myślało, że nieteraźniejsza
i pod łachmanem mało kolorowa
że trudno będzie się jej przystosować
bo lubi pętać się po jakiś wierszach
a gdy się zjawia, gdy całuje chłodem
taka stanowcza, taka coraz śmielsza
jako jedyna spośród tylu kobiet
wpisze spokojnie w oczy datę przejścia
czułam gdy przeszła cichutka jak gejsza
i dobra była, i od złudzeń lżejsza
INNY MÓJ WIERSZ Z ANIOŁEM ŚMIERCI
autor:ElminCrudo
fragment wiersza pt.: "padało"
a na gruzach składał skrzydła biały ptak i biały anioł
jeden piórem zbierał deszcze drugi żegnał gdy padło
========
motyw - ŚMIERCI
Jestem autorką bardzo wielu tekstów i wierszy mówiących o śmierci, wymienię tylko kilka:
- "Podróż od krzyku po ostatanie westchnienie"
- "wiersz przy piszczeli"
- "tuż tuż"
- "myśli jesienne"
- " Marmur"
=========
motyw - TONACJA
Fragmenty z wierszy ElminCrudo
"przychodzą dźwięki w tonacji barw rozkładając światło
półcieniem, blaskiem czy mrokiem na płótnie uczuć"
"nabieram gipsu, tam mam punkt biernego oporu
kiedy gramy blade tonacje życia na cztery
ręce z wykręcaniem albo owiajaniem palców "
=========
motyw - RÓŻNE ODMIANY BŁĘKITU
"para błękitnych wycieruchów"
"Założyłeś na siebie błękitną bawełnę, ..."
"Musiałam pokonać błękit bluzy i poczułam się tak, jakbym trafiła przed czasem przed oblicze."
"błękitnym tonem obudzone z kurzu lustra
są naszą ciszą bez pragnienia nazywania, "
"przynieś łódkę z papieru popłyniemy daleko
za księżyce z gwiazdami nad rzeką
tą błękitną od myśli od niebieskich na potem"
[* * * / wiersz / - wszystkie sińce ....]
Wysłano dnia 27-04-2009 o godz. 14:47:03.
W MOICH UTOWRACH SĄ ŁĄCZENIA ODMIAN - MIESZANIA TONACJI W ZESTAWIENIACH Z CIAŁEM DOKŁADNIE Z PIERSIAMI
"wizualizacje
mieszne uczucie na styku
ciało z półbielą zlewa się
w ruch, w kojący masaż
z zapachem balsamu
przed i z bo, a potem
toksykacją żelami
pod akcent wybrzuszania
dla krótkiej jędrności
w brzmieniu piersi
z szybkim peelingiem
po mieszku ścięcia
rok po roku
drenaż"
=======
motyw - ZATYKANIE
"mogę cię czytać
muszę podziwiać
prozaicznie
po prostu aż zatyka"
[autorka ElminCrudo - "piękno duszy"]
cień obok cienia położyć, wiersz przesączyć do ucha,"
["Chuchaj powoli rozmarznę "]
=============
motyw - CIUSZKI, ŁASZKI, FATAŁASZKI
fragmenty teksów i wierszy ElminCrudo
"kram z grzebieniami, i z masą puzderek, pudrzyków, pomadek, stos kosmetyczek, ozdóbek, brosz, szpil i zapinek. Szaliczki, apaszki, jedwabie plisowane, jedwabie gładkie, karbowane płócienka, koronki, falbanki, tiule, cienkie lny. Albo pół tuzina spódnic, i drugie pół tuzina spodni, bo nagle może zacząć padać. Pończochy... "
"
Są jeszcze nie rekwizyty:
atłasowy szlafrok,
para kapci pod kaloryferem,
szczotka do włosów, ..."
Powinny być i są jakieś rekwizyty:
stare zdjęcia w nieważnym albumie,
para jedwabnych rękawiczek do wyniesienia,
wystarczająco mały pokój,
jakieś drzwi w ścianie,
okienny przystanek, przy którym,
czasem ona, a czasem nic. "
===============
motyw - PROCENT
fragment wiersza ElminCrudo
"pod procenty z połówek z półdupkami
wściśniętymi gdzie trzeba na czas"
["Chłopiec z plakatu"]
===========
motyw - CZAS,
pojawia się w moich wierszach bardzo często, w wielu miejscach, a nawet
bywa użyty w formie "czasem"
"przestrojona niespiesznym czasem na pęczki "
[z "Tuż tuż" ]
=============
motywy połączone - TONACJA BŁĘKITU - FATAŁASZKI - MIÓD - STWORZONE HISTORIE - STARA KOBIETA -
autorka ElminCrudo
W odpowiednio skrojonej małej czarnej do ludzkiej twarzy,
podejmuje trud serdecznego zniebieszczania migdałów.
Któż lepiej od niej potrafi opróżniać grube portfele, a potem
strychy czy piwnice? Kto z serca wyszpera szczerupy,
z szaf kolorowe fatałaszki czy spod ziemi sponsora?
Sama od siebie przejęta rolą umie i oddaje się bez reszty
na tych kilku balach czy festynach, organizuje zbiórki
złomu ze szklanką mleka, a nawet łamie się w wigilię.
Nie ma wątpliwości, że dołączy do wszystkich świętych
lepiąc garnki na wodę cud, na jakiś miód i na wypadek.
....
z wiersza: "ABC dobrego samopoczucia"
============
motywy - AKTORKA - BRAWA - OKLASKI - APLAUZY - TEATR
"do grona kupionych aplauzów pod furorę co oczekiwała, że
skwapliwie wpasuję się i dla spokoju będę na czas klaskać "
Liryka: kleks /wiersz/ *?
Wysłano dnia 23-06-2008 o godz. 19:31:31.
"
Wtedy dostrzeganie polega na szybkości
umieszczania się bliziutko loży,
zajmowania oczu śledzeniem, rąk biciem, brawa."
/ Elmin Crudo * * * /wiersz/ Wysłano dnia 27-10-2009 o godz. 19:14:20./
Autor:
ElminCrudo
Pomieszczenie nie musi być salą z równymi rzędami,
ani posiadać kurtyny oddzielającej wyczekiwanie od
przygotowania do właściwej odsłony. Dopuszcza się
nieprofesjonalizm drgnięć twarzy za cenę klaśnięć.
Ma prawo brakować wyjścia głównego i bocznego,
a usuwanie popsutych dekoracji może być trudne.
Wyskakiwanie z garderoby ze szminką i tuszem
w razie awarii zapali do białości dodatkowe kwestie.
Kameralne warunki nie wykluczają krzyku w repertuarze
fars z groteskami po lichych tragikomediach. Mieszanie
gatunków łączy tresurę z operą, operetką z wybiegiem,
arenę z prawdziwym klepiskiem dialogu czy monologu.
Na marnie oświetlonych deskach, nieurodziwa aktorka
sprawdza się w życiowej roli. Adaptuje stary kawałek
o kropli niewidce. Gnie usta w uśmiech dla jedynego widza.
Zżymasz się: Pajacowanie, sztuczka! A to trudna sztuka
Zielona Góra 26 lipca 2008
Autor:
ElminCrudo
po stronie milczenia mogą wschodzić teatry słońc
w tańcu rodzących się światów do baletu cieni
stąpać w ciżemkach bezszelestnych myśli
nie płosząc szmeru dojrzewających snów
po cichej stronie siebie może być miejsce na to
czego nie da się dotknąć lub niesie okruch światła
łagodzący świadomość własnych niedoskonałości
w codziennie odmierzanej porcji bezmiłości
wszystko co zaledwie może
wcale nie musi zaistnieć
cisza lubi bratać się z upadkiem do studni
aż pod krąg sięgający tej warstwy gdzie nie dociera
pobrzękiwanie łańcucha niosącego wiadro po wodę
a zmarszczka nieba jest zbyt ostrożna by spojrzeć
milczenie bywa równe zapadaniu w letarg
z brakiem możliwości wyjść przez echo słów
powtarzanych samotnie gdy maleje wiara
w odszukanie kluczy do otwarcia zdania
Zielona Góra 13 lipca 2008
===============
motyw - NAWIĄZANIE W ZAKOŃCZENIU DO GAŁCZYŃSKIEGO
NA FL OPUBLIKOWAŁAM CYKL WIERSZY, W KTÓRYCH NAWIĄZAŁAM DO "LIRYKI I GROTESKI" GAŁCZYŃSKIEGO
przykładowy fragmenty z tego cyklu wierszy
"czytelnikom wtęp surowo wzbroniony
gdy osioł w poczuciu misji robi za bramkarza
liryki być nie może i napewno nie będzie
za to groteska znowu pozuje w aktach"
"poeta publicznie cierpi
czytelnicy po prostu szaleją
żaden osioł się nie odzywa
przecież to nie liryka
chociaż już groteska"
Twój wiersz kończy się także nawiązaniem do
"LIRYKI I GROTESKI" GAŁCZYŃSKIEGO
"tearzyk Zielona Gęś
ma zaszyczyt przedstawić "
----------
motyw - ODBIAJNIE SIĘ
Autor:
ElminCrudo
w końcu rozdrobni, siorbnie łyczek, przełknie
zatrzaśnie odźwiernik, przyśpieszy perystaltykę
nawet nie odbiję się jej moim strachem
wydali mnie jak wszystko co wkłada do ust
--------------------------------------------
Wszystko o czym powyżej, być może należy uznać tylko za wyjątkowy zbieg okoliczności.
Za inspirację być może.
Za kompilację - ?
Za ?
Wszak nagle zaczęłam być bardzo przez Ciebie, przez autorkę Flamenco tu i tam cytowana, przytaczana, i to ogromne zainteresowanie się autorki Flamenco autorką ElminCrudo - trawa, i trwa. A trwa od dawna.
Przez jakś czas, nie było dnia, byś nie znalazła sobie powodu do pisania o ElminCrudo pod utworami różnych autorów, które akurat chciałaś skomentować, byś nie wymieniła mnie w dyskusjach.
Zrobiło się to wkońcu upierdliwe i przekraczało miarę, więc grzecznie autorka ElminCrudo poprosiła Falmenco o umiar.
Czy to, o czym tutaj napisałam jest TYLKO zbiegiem okoliczności?
Trochę ZA DUŻO TEGO, jak na same ZBIEGI OKOLICZNOŚCI.
Postać kobiety, która lubi poezję, która styka się ze środowiskiem poezjujących, która jest zagubiona, rezygnuje z czegoś itd.... - zbudowałam ja. Słowo po słowie, motyw po motywie.
Może tak można, może wolno zbudować we własnym wierszu postać z utworów innego autora,
nie pokusić się o własne słownictwo, albo zamierzenie użyć takiego słownictwa, jakim operował temten autor,
i okraszając podmiot dodatkiem z pieprzu;
zrobić tą jedną jedyną różnicę;
- cieszyć się z efektu.
Może można.
Nie wiem.
Zbieżności jest cholernie dużo, chociaż wielu uzna, że ich nie ma, wielu pomyśli, że przypadek, a jeszcze inni nazwą to inspiracja czy kompilacja, czy jeszcze inaczej.
Nie wnikam już. Bo i po co mam wnikać.
Dla mnie wygląda to tak:
- gdyby postać z poprzedniego wiersza, była budowana przez Ciebie i tylko Twoimi słowami, nie byłoby aż tyle podobieństw, bo
- chociaż do dyspozycji mamy te same słowa, to jednak każdy z nas ma inne doświadczenia, inaczej opisuje, tworzy inne obrazy tych samych postaci.
Za wiele nas różni, byśmy nagle jako autorki nawet przypadkowo stworzyły klony.
Sama o tym wspomninasz w jednym ze swoich komentarzy skierowanych do mnie:
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1)
przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 02-12-2009 o godz. 21:59:45
Cyt.
"Wiele nas różni, nie tylko obrazek tego wiersza przed oczyma. Także to, że można za złą monetę wziąć życzliwe skrócenie/zdrobnienie (jak zwał, tak pisał) netowego loginu (bo nie imienia, czy nazwiska - dopiero takowe byłoby r e a l n ą poufałością online), natomiast czepianie się anonimowego "adwokata" uważać za przejaw dobrego humoru i sympatii. I wiesz? Róznice są fajne, przy tym pozostańmy ;)"
Faktycznie różni nas obie bardzo wiele.
Nawet to, że nie jestem w stanie i nie chce mi się dociekać, jak bardzo pokrętnymi drogami zdążasz do czort wie czego.
Dnia 29 listopada 2009 otrzymuję list, w którym człowiek poproszony przez Ciebie o pomoc, zwraca się listownie do mnie o potwierdzenie, które z moich komentarzy pod Twoim wierszem są moje.
Uzasadnia to tym, że podobno miałaś obawy: czy nie są to wpisy "psychopaty z przeszłości".
================
Forum Portal Literacki - Fabrica Librorum Strona Główna
Zapisana :: Wiadomość
Od: XXXXXX
Do: ElminCrudo
Wysłany: Nie Lis 29, 2009 7:18 pm
Temat: Podszycie?
===========================
30 listopada - wpisuję się - zostawiam Ci to potwierdzenie.
Cyt.
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1)
przez ElminCrudo dnia 30-11-2009 o godz. 23:00:43
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Wszystkie moje wpisy w tym wątku są podpisane E.L.M. , Elm, czy ElminCrudo. Wolę to wyjaśnić.
Elm
[ Odpowiedz na to ]
A Twoja odpowiedź wtedy brzmi tak:
Re: striptizerka /wiersz z didaskaliami/ ? (Ocena czytelników: 1)
przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 30-11-2009 o godz. 23:16:23
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Elm,
z całę pewnością powyższych anonimowych złośliwości nie przypisano by Tobie (wolę to wyjaśnić dla pewności także, gdybyś pomyślała o takim kontekście przez chwilę). Pozdrowienia :)
[ Odpowiedz na to ]
???
Cwane, bo doskonale wprowadza masę ludzi w błąd.
Czytający, i nie mający o niczym pojęcia - sądzą, że coś z tą ElminCrudo jest nie porządku, bo zaczyna sama siebie potwierdzać na zapas.
Nikt nie wie, jak bardzo się bałaś i kogo, że aż prosiłaś o taką pomoc.
Szczery autor odpisałby krótko - dziękuję.
Ty odpisując popisujesz się, stwarzasz fikcję, że nie masz pojęcia skąd się wziął ów mój dopisek, dlaczego nagle potwierdzam, że są to moje komentarze.
Ponieważ od bardzo dawna stale masz mnie na uwadze i nie potrafisz sobie darować,
uważam, że bardzo interesuje Cię stwarzanie prawdopodbnych fikcji nie tylko w utworach.
Ja bez Ciebie, czy wpisywania Twojego nicka wszędzie - umiem spokojnie żyć, na nic mi nie jesteś potrzebna.
Więc ogranicz to nagłe, burzliwe uczucie do mnie, bo zauważam, że staje się ono dzięki Tobie epidemią na cytowanie mnie także przez innych autorów.
Zaczyna się więc używać wyrażeń "kleksy" i nie tylko. Przytaczać wszystkich mi się nie chce.
Przed Twoim zainteresowaniem się mną nie było tak - i to jest fakt.
Moje wiersze, teksty, słowa z moich komentarzy nie były tym czym są teraz. W witrynie jestem na długo, i od tak dawna czytam tutaj, że dokładnie wiem, co piszę.
Do obecnego wiersza wcale się nie odniosę.
Każdy autor przekazuje własny obgląd świata, buduje z takiego materiału, jaki lubi, i pisze o tym, co go najbardziej interesuje.
Jedni piszą o wartości teatru, inni o zawartościach kuwet.
Adminów jeszcze raz poproszę o skasowanie moich tekstów - nie publikowałam ich w witrynie literackiej dla tego czemu zaczęły teraz w tej witrynie służyć.
ElminCrudo. |
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 07-12-2009 o godz. 00:19:17 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | No cóż, Elmi.
Przykro mi, że nie jestem Twoją fanką, a jedynie cenię Twoj dorobek. Przykro, bo większośc z zacytowanych przez Ciebie Twoich utworów i komentarzy nie czytałam. Jeśli ktoś z nas dwojga ma obsesję i poczucie bycia śledzoną przez ekhm "psychopatę" (trochę dziwne, że nie wyczułaś w humorystycznym stwierdzeniu humoru, ale już wiem, że masz dość oryginalny miernik na rzeczone). Pytanie, które nie ja zadałam "przez kogoś", a co najwyżej ktoś zaproponował zadanie Ci go "za mnie" (nie miałam zamiaru zwracać się do Ciebie prywatnie, zwłaszcza po nieporozumieniu pod moim tekstem, bo i po co Ci działać na nerwy, sobie naiwnie pomyślałam, a jednak dobrze byłoby wiedzieć, czy ktoś Elm nie robi kreciej roboty, sugerując Jej autorstwo.. sobie naiwnie pomyślałam, nie wiedzieć, po co, skoro teraz za to zbieram heh) dotyczyło tego, co w nawiasie. Czytaj: czy podpisane "Elm" etc. anonimy są Twoje, a nie, czy ononimowe niepodpisane nijak wtręty takimi są. Dlatego podsumowałam Twój komentarz ich dotyczący, jak podsumowałam. NIE O TO pytałam i NIE O TO i nie CIEBIE "podejrzewałam".
Ale mniejsza o to. Osoba zwracająca komuś uwagę na "zdrobnienia", a która sobie tu folguje opisywaniem prywat, traci w moich oczach swoją wiarygodnośc i dużą miarę szacunku. Mogę Ci tylko współczuć tego "występu". Aczkolwiek daruję sobie wyrazy politowania, bo nie mam potrzeby nim "szpanować". Fakt, mogłam wyciągnąć z twoich kłótni pod różnymi tekstami właściwy wniosek, że lepiej omijać konfrontacje z Tobą szerokim łukiem, bo idziesz jak czołg w walce na wirtualne argumenty. Mimo wszystko jednak miałas moją sympatię, więc nie omijałam, przeciwnie - jak i Ecz w przywołanej przez Ciebie prywacie, sympatię i docenianie okazywałam. Nie, jak pomnikowi, na klęczkach i per pani, a zwyczajnie, po ludzku, jak większość tutaj. Zdążyłaś mnie jednak zupełnie z tej sympatii wyleczyć, zapewniam :) Życzę więcej realnych problemów, wtedy te wirtualne obsesje, nakazujące z taką zapalczywością budowac jakieś niezdrowe obrazki i teorie, ustąpią. Skoro sie wypisałas, to nie zatrzymuję, acz przeczuwam, że jak zwykle nie dasz rady wstrzymać koni. Żegnam. |
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 07-12-2009 o godz. 00:22:53 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | cor.*
Jeśli ktoś z nas dwojga ma obsesję i poczucie bycia śledzoną przez ekhm "psychopatę" (trochę dziwne, że nie wyczułaś w humorystycznym stwierdzeniu humoru, ale już wiem, że masz dość oryginalny miernik na rzeczone), to nie jestem to ja, niestety. |
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 07-12-2009 o godz. 00:33:18 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | ..no jeszcze to dodam, bo nie mogę normalnie, sorry :))
bez przerwy i nieustannie mnie rozbroiło - jeśli tak, to o jakichś co najmniej dziesięciu innych Userach stąd też bez przerwy i nieustannie wspominam, a nawet o części z nich przez cały czas, biorąc pod uwagę proporcje częstotliwości :)) Nie wypada się śmiać, ale jakoś mi do płaczu nie po drodze, wybacz Elmi (użyte celowo, a jakże, w takim kontekście). Troszeczkę pokory i dystansu do siebie samej, nie jesteś jakąś megagwiazdą, przynajmniej nie dla mnie. Jesteś Userem jak każdy inny tutaj, nieco lepiej piszącym od większości - aż i tylko tyle - nawet, jeśli to ubliżająco mało w Twoim siebie rozumieniu i oglądzie :)
Będzie na tyle, pora spać :) OFF |
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez ElminCrudo dnia 07-12-2009 o godz. 17:53:32 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Autorko Flamenco - żarciki, prześmiewki, zdrobnienia, pisanina o symapatiach i antypatiach, celowe zadrażniania...
Nie jesteśmy równieśnicami, nie jesteśmy znajomymi, nie jesteśmy na koleżeńskiej stopie, i nie będziemy.
Nie zmuszam Cię do zmian Twoich zwyczajów i do pań.
Nie życzę sobie jednak, abyś na siłę stosowała do mnie zdrobnienia.
Nie rozumiem tego i mam prawo nie tolerować, bo nie jestem Twoją znajomą, jestem jednym z ponad dziewięciu tysięcy użytkowników witryny.
To jest witryna literacka, użytkownicy rejestrują się, by czytać, publikować, komentować, i nie oznacza to żadnych obowiązków nawiązywania znajomości, jeśli sobie tego nie życzą.
Gdybym nie miała, aż tak dużo lat, chyba nie odezwałabym się pod Twoimi ostatnimi wierszami wcale, bo masz dziwne tendencje przenoszenia dyskusji o wierszach w zupełnie inne rejony.
Czas Ci przyjąć do wiadomości, że skupisko ponad dziewięciu tysięcy użytkowników nie składa się z Twoich równieśnic, z samych kolegów i koleżanek.
Myślę, że nie pomylę się, gdy stwierdzę, że jestem jedną z najstarszych użytkowniczek FL.
To bardzo zmienia postać rzeczy, zmienia wymowę wszystkich Twoich słów o mnie, i do mnie skierowanych, łącznie z prześmiewaniem się, że inaczej odbieram przekazy, żarciki z wysyłaniem listów, zdrobnienia, i szereg Twoich pokrętnych wypowiedzi.
To mój ostatni wpis w tej witrynie.
ElminCrudo |
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 07-12-2009 o godz. 18:19:01 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Trzymam za słowo, Elmi. Twoje szczeniackie zachowanie powyżej, za któtre nie padło przepraszam, nie generuje mojego szacunku, pardon. Publiczne oskarżenia rzuca się, gdy ma się jakiekolwiek podstawy. A nie są nimi wyrwane z kontekstów dziesiątek wypowiedzi i utworów słowa, znaczenia i czort wie, co jeszcze. Na tej zasadzie zapewne jesteśmy wszyscy plagiatorami wszystkich. Powodzenia, jak najdalej ode mnie - z niejaką ulgą Ci życzę. |
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 09-12-2009 o godz. 15:37:44 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Elmin,
zapewne zajrzysz na własne konto jeszcze, więc może zauważysz. Przepraszam, nie chciałam być złośliwa, zareagowałam somatycznie, bo poczułam się za mocno zaatakowana przez Ciebie. To mnie nie tłumaczy i nie usprawiedliwia, niemniej ja też jestem tylko człowiekiem i zdarza mi się w sytuacji "bez wyjścia" odpowiedzieć atakiem na atak. Przepraszam raz jeszcze i życze Ci powodzenia.
Z szacunkiem,
Fla. |
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 09-12-2009 o godz. 19:56:41 | Rozumiem. Pracuj spokojnie nad tekstami. Powodzenia.
ElminCrudo |
|
|
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 05-12-2009 o godz. 21:34:08 | Nie za bardzo kapuję Anonimusowe komentarze, ale to kwestia czytania ich przez sen zapewne. Anyway.. gdyby toto miało przynajmniej rymy, byłaby to banalna rymowanka, bez nich nie jest n a w e t tym. Po naklikaniu tego czegusia napisałam gdzieś w komentarzu, że jeżeli to się w ogóle dostanie na wizję etc. - i tak rzeczywiście to nadal widzę i oceniam, jako tańczące z koszem. Bez hipokryzji i biczowań podpubliczkowych, szaty rozrywam bardziej teatralnie, jak mam atak szajby. Wszystko w temacie odautorsko, dobranoc.
Fla. |
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez Cegla dnia 05-12-2009 o godz. 22:20:10 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | No i już nie ma problemu z komentarzami w tym i z moim. Generalnie wyrażałem w nim aprobatę /na krawędzi wzruszenia/ z dystansu Autorki co do oznaczenia. Który to dystans podzielam.
Pozdrawiam jednocześnie Admina usuwającego mój komentarz, który o ile się nie mylę, nie naruszał ani regulaminu strony, ani netykiety. A byłem do niego przywiązany bo wobec takiej praktyki usunięty komentarz był moim komentarzem Fabrycznym przedostatnim. Ostatni jest ten. |
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 06-12-2009 o godz. 12:50:55 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Mam nadzieję, że to foch przejściowy. Serio. Chociaż tego za.......branego mi cmoka to nie odżałuję chyba :/
;) |
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez beeneidiusz (bularaider@poczta.onet.pl) dnia 06-12-2009 o godz. 14:54:56 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | niestety nie znam treści Ceglastego komentarza, gdyż został on już usunięty.. trudno więc jest brać mi w tej chwili jakąkolwiek stronę. niemniej jeśli komentarz Cegły naruszał coś w sposób ewidentny, kogoś obraził itepe - kolega redakcyjny, usuwający owy wpis imho powinien, choćby w formie jednozdaniowej notki, uargumentować swoją decyzję, choćby dla utrzymania jej przejrzystości i klarowności
nic to, nie mam zamiaru być tu arbitrem, w jakichkolwiek sporach, jedynie prośba do Ceglastego - nie spinaj się tak:) i nie obrażaj, Twój wkład w polemikę fabryczną jest o wiele ważniejszy, niż chwilowe niesnaski, takie jest moje zdanie.
pozdrawiam wszystkich
R.
|
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 06-12-2009 o godz. 18:20:21 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Pod prośbą się podpisuję, a i nieco w obronę wezmę kolegę spiętego - zostawił podziękowanie podwójne, wzruszenie, uśmiech i całusa ;) Być może Redaktor odebrał to za ironię przesadnie złośliwą, mi też wydała się zbyt wyraźna, ale na pewno drastycznych obrazków nie zawierała.
Nic tam, nieporozumienia to margines błędu ludzkiej natury, śmiało można to tutejsze puścić w niepamięć, myślę. |
|
|
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 05-12-2009 o godz. 22:59:34 | Dzieło to uważam za udane.
Roni |
|
|
Re: Jesień /...i wiersz/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 05-12-2009 o godz. 18:20:51 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | O ile to nie jest pomyłka przy wybieraniu koloru dla pytajnika, to bez przekory, kokieterii i reszty udziwnień proszę o rzeczonego wygumkowanie. Już nawet nie o moją pupę chodzi, chociaż wcale się nie zdziwię jej obiciu w kontekście, ale o markę FL. Dzięki serdeczne z góry redakcji. Pozdrawiasie :) |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2009
e-mail: redakcja{małpiatka}portalliteracki.pl"
|
|
Zalecane rozdzielczości: 1024x800 do 1280x1024.
Strona zgodna z Opera (od 5), Mozilla (od 0.9.5) Netscape (od 5) oraz IE (od 4), ale IE lepiej nie używać.
|
Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.
Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the . PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the .

|
| |
|