· ZAHIPNOTYZOWAĆ MARIĘ, Bach Richard, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Kwiatkowska Anita · OFIARA W ŚRODKU ZIMY, Kallentoft Mons, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Błaszkowska Alina · MOGLIBY W KOŃCU KOGOŚ ZABIĆ, wielu autorów, Oficynka, recenzent: Żygulska Justyna · DEWIACJA, Cook Robin, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Lipski Bartosz · I ŻE CIĘ NIE OPUSZCZĘ, Gilbert Elizabeth, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Żygulska Justyna · INTRUZI, Marshall Michael, Albatros, recenzent: Cichowlas Robert · OBCY ELEMENT, Zakirov Oleg, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Kwiatkowska Anita
[ RECENZJE ]
| |
|
- - www.literacka.pl - - czyli książki fabrykantów i inne
|
|
|
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach w Serwisie podaj swój adres e-mail. | |
 | Anonimowe komentar... |
 | 18 NUMER CEGŁY - Z... |
 | pijawka ... |
 | Literatura i umysł... |
 | Magazyn Cegła na w... |
 | Szukam autora teks... |
 | SATYRYCZNY PIĄTEK... |
 |
Liryka: Klementyna i rosół /poetycka zabawa z prozą życia/ *?
Wysłano dnia 07-01-2010 o godz. 17:25:16.
|
|
Autor: flamenco
Była zimą. Ponoć to taki typ urody, że musi być wyraziście wkoło, by zagrało coś w spojrzeniu. Jak przepływowy podgrzewacz wody, rozniecający lodowaty prysznic do czerwoności i zaparowanego lustra.
Była zimą. Niepewnie wtulona w biel kołdry piękniała, odkrywana zdecydowanie brzydła (tak, on to widział, nie była dla niego). Czuła się zbyt naga, szara, popękana, złuszczona. Zupełnie jak kiepska droga, którą do niej docierał. A może to tylko on miał kiepskie zawiesznie? Może trzeba było na piechotę brodzić w śniegu po uda, przecierać szlaki, czekać na odwilż lub przebiśniegi? Ale on nie chciał się ocierać o przetarty banał, dbał o łokcie i kolana. Był nowoczesny i dzisiejszy, przecywilizowany, z duszą wyprasowaną botoksem w kanty. Lubił skróty, współczesną poezję interlinearną i brak pór roku. Nie po to posiadł klimatyzację, by łączyć się przez osmozę z inną szerokością geograficzną.
Gdybym mogła być jesienią - wejść, zawiesić płaszcz i rozpłaszczyć się na nagim stole...
Była zimą i nie była zimą nieszczęśliwa. Zupełnie nie jak on. On miał ducha niezahartowanego i gęsią skórkę na sercu. Ot, taki sobie drób niedzielny, co to z niego tylko chudy rosół uwarzyć i wagi nie przywiązywać do paru kości, pozostałości na amulet zerwany latem z szyi przez najlżejszy powiew ciepła.
Była zimą, a on środkiem grudnia przeminął bez śladu na topniejącym śniegu. No nie zrymował się, biedaczek.
|
| |
Wynik głosowania: 4.16 Głosów: 6

| |
|
| "Logowanie" | Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 20 | Szukaj |
|
| | Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść. |
R E K L A M A
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: Klementyna i rosół /poetycka zabawa z prozą życia/ ? (Ocena czytelników: 1) przez IngaKrzyk dnia 07-01-2010 o godz. 18:04:52 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Kapitane. Bardzo mi się podoba.Pozdrawiam. |
Re: Klementyna i rosół /poetycka zabawa z prozą życia/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 07-01-2010 o godz. 20:50:45 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Miło mi, chociaż entzjazmu nie podzielam - to byłoby pewno niezłe na blogasia jakiegoś, kole literatury toto miejsca (by i) nie ugrzało :))
Tu powinien jakiś patent zapanować na wysyłanie tekstów r z e c z y w i ś c i e anonimowo, bo czasem (np w t y m przypadku) wyczuwam wyraźnie nutkę dezorientacji Redakcyjnej, czy wypada coś na Pogranicze (alternatywnie - z Pogranicza na Główną) w(y)rzucić, czy lepiej nie.. za to wyryć na odrzwiach szwarca pytajnika :P ;)
Pozdrawiam serdecznie :) |
|
|
Re: Klementyna i rosół /poetycka zabawa z prozą życia/ ? (Ocena czytelników: 1) przez alive dnia 08-01-2010 o godz. 00:33:35 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Fla, mam nadzieję, że się nie obrazisz (bo też niczego złego nie mam na myśli): w tej konkurencji wydajesz się nie mieć konkurencji. Czy to Piotruś Pan, czy Erotyk interlinearny, czy Butelka z kaucją. Nawet jeśli coś gdzieniegdzie nie zabrzmi jak szlachetny kruszec, całość nie pozostawia obojętnym (no, może przede wszystkim – obojętną ;)). Potrafisz o sprawach uczuć i po-uczuć pisać bez egzaltacji – jakby z dystansem.
Przyznam, że w tym tekście nie rozumiem sensu „wstawki” pisanej kursywą. Czyżby Peelka mimo wszystko łaknęła duszy wyprasowanej botoksem w kanty? Przecież się biedaczek ostatecznie nie zrymował ;).
Pozdrawiam Cię, a.
|
Re: Klementyna i rosół /poetycka zabawa z prozą życia/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 08-01-2010 o godz. 10:17:03 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Porzućcie nadzieję... ;)
Mówisz, ze kicz to moje pole? W tym kontekście nie wiem, czy powinnam sie cieszyć, że mam cosio swoje :))
Ja się nie skłonię ku tej Peelce, bo tekst nie jest wierszem. Bohaterka zaś, owszem, takie ma własnie j e d y n e tu wypowiedziane myśli - jest z takich co to "niech bije, niech kpi, ale niech będzie; gdybym tak dorosła do jego ideału, kochałby mnie nad życie NA PEWNO". To narrator widzi realny wymiar (braku) relacji w tej chorej relacji; to narrator szydzi z chuderlawej i płytkiej piersi Pana Przeklimatyzowanego.
Odpozdrawiam Cię :) |
Re: Klementyna i rosół /poetycka zabawa z prozą życia/ (Ocena czytelników: 1) przez alive dnia 08-01-2010 o godz. 10:38:43 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Nie porzucajcie nadziei :). O żadnym kiczu nie mówiłem przecież, proszę nie czytać między wierszami zbyt - ten komentarz TEŻ nie był poezją ;).
No, popatrz, zagubiłem się w tych relacjach nie-lirycznych - myślałem, że osób uwikłanych jest mniej. Teraz rozumiem, że to narratorKA szydzi ;).
Nie zmienia to wszystko mojej dobrej :) opinii o Twoich tekstach okołouczuciowych. Czekam na jeszcze.
Ododpozdrawiam :)), a. |
Re: Klementyna i rosół /poetycka zabawa z prozą życia/ (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 08-01-2010 o godz. 10:51:56 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | ..a coś się tak rozKAkał? :P
Ten tekst winien byc wysłany spod jakiegoś meskiego pióra jednak, bo perspektywa sie narzuca niewłaściwa i jeszcze wojuje kakaniem. Nie wiem tylko, czy wówczas nie zostałoby to odczytane jako krojenie sobie imidża na zszywacza skutych mrozem serc niewieściech ;) Gdyby zaś odwrócić po_czucia bohaterów, to już wewogle narrator mialby przechlapane, bo wiadomo, bida z nyndzom, bo mazgaj, bo pantofel, bo cała reszta (z) wachlarza komplementa :)
Ja Ci bynajmniej pod palce niczego nie wkładam, nawet jesli tak fatalnie to wygląda - ja tylko nazywam rzeczy po imieniu. Acz Twoje veto! nakazuje mi precyzyjnie dozauważyć, że skoro to nawet na dobry kicz nie wygląda, a udaje coć innego, to jest gorzej niż ustawodawczyni przewidziała :)))
Twojej opinii się składa u stóp dziękczynienie, a czekanie zapewne satysfakcji się doczeka i raz, i drugi, i.. ;) |
Re: Klementyna i rosół /poetycka zabawa z prozą życia/ (Ocena czytelników: 1) przez alive dnia 08-01-2010 o godz. 11:06:10 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Mnie się podoba tak, jak jest :)). I bardzo proszę, nie zmieniaj płci ;), to musi być K. jak Kobieta.
Moje veto nie zgadza się na tak arbitralną interpretację - zupełnie nie to miało na myśli :).
Wiem, że się doczekam :). |
Re: Klementyna i rosół /poetycka zabawa z prozą życia/ (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 08-01-2010 o godz. 11:18:31 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Przemyślę tę ewentualność zmiany jeszcze - wiesz, kusi trochę, a i wiem z autopsji, że kobieta w stylizowanych na niekobiece fatałaszkach robi wrażenie na męskich oczach tudzież sercach (zamiennie: lędźwiach :P ;)) Niestety, to jest podszyte banałem podporządkowania (się) w tle :P
Twoje veto zostało zrozumiane i uszanowane :)
Wiem, że się doczekam :)
..moizm mało, dodatkowo pewność siebie.. no pięknie.. ;)) |
|
|
Re: Klementyna i rosół /poetycka zabawa z prozą życia/ ? (Ocena czytelników: 1) przez Wabigon dnia 08-01-2010 o godz. 11:33:38 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | dało się przeczytać, a nawet trochę się podobało,
generalnie Alive ma rację i pomimo braku zachwytów z jego strony powinien pozostać still alive
pozdrowiencje
Wabigon Łaskawy |
Re: Klementyna i rosół /poetycka zabawa z prozą życia/ ? (Ocena czytelników: 1) przez alive dnia 08-01-2010 o godz. 11:41:08 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Jak się nie zachwycam, jak się zachwycam? ;( ;))
Ale ile uników mnie kosztowało, żeby pozostać żywym ;)). |
Re: Klementyna i rosół /poetycka zabawa z prozą życia/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 08-01-2010 o godz. 11:52:37 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | ..i jeszcze jakieś techniki NLP wykorzystuje, że niby unikalny taki..
:P |
Re: Klementyna i rosół /poetycka zabawa z prozą życia/ ? (Ocena czytelników: 1) przez alive dnia 08-01-2010 o godz. 11:56:11 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Unikatowy ;)))). Bo unikalne były ciosy - na szczęście ;)). :) |
Re: Klementyna i rosół /poetycka zabawa z prozą życia/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 08-01-2010 o godz. 12:02:43 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | ..i musze, kurna, rację dać.. nie wiem, czy to przeżyję, musze przemyślec, czy by nie umrzeć na jaki zawał albo inną niespodziankę od losu ;)
Dobra, ja sie Panom odkłaniam, bo to lucka pojęcie przechodzi i tupie głośno, tak spamuję dzisiaj :)) |
Re: Klementyna i rosół /poetycka zabawa z prozą życia/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 08-01-2010 o godz. 11:50:27 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Wabi, Ty masz chyba dzisiaj kiepski biometr jednak.. to ja (Ci) się rasowo cosiem podkładam, a Ty nie korzystasz? :> Żywy dowód przed Tobą stoi oto, że u mnie jakość m u s i wypłynąć z ilości, kwestia czasu, automatyzm się wykluje (być może!), ale musi, że mechanicznie :) Po przerwie, to ja od początku zaczynać muszę niestety, mało inspirujacego początku ;)
Niemniej za łaskawośc Ci dziękuję, chociaż sympatią jest wyściełana, nie da się ukryć za bardzo :) Pozdrowieństwa! |
|
|
Re: Klementyna i rosół /poetycka zabawa z prozą życia/ ? (Ocena czytelników: 1) przez anjasfanvitch dnia 08-01-2010 o godz. 18:19:09 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | się zdecydowanie nie znam, przeczytałam, nie żałuję, dostrzegam w tym prawdę i oryginalność wizji. maleństwo zbudowane na zimie i jesieni, wstawka z jesienią kapitalna dzięki zabawie z językiem. szkoda, że mało, w Tobie się można utopić.
pozdrawiam |
Re: Klementyna i rosół /poetycka zabawa z prozą życia/ ? (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 08-01-2010 o godz. 20:10:05 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | Anju, dziękuję serdecznie za nad wyraz miłe słowa. Może się nawet kiedy(ś) pokuszę maleństwu jakiemu dać urosnąć ;) Pozdrawiam bezśnieżnie :) |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2009
e-mail: redakcja{małpiatka}portalliteracki.pl"
|
|
Zalecane rozdzielczości: 1024x800 do 1280x1024.
Strona zgodna z Opera (od 5), Mozilla (od 0.9.5) Netscape (od 5) oraz IE (od 4), ale IE lepiej nie używać.
|
Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.
Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the . PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the .

|
| |
|