· ZAHIPNOTYZOWAĆ MARIĘ, Bach Richard, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Kwiatkowska Anita · OFIARA W ŚRODKU ZIMY, Kallentoft Mons, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Błaszkowska Alina · MOGLIBY W KOŃCU KOGOŚ ZABIĆ, wielu autorów, Oficynka, recenzent: Żygulska Justyna · DEWIACJA, Cook Robin, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Lipski Bartosz · I ŻE CIĘ NIE OPUSZCZĘ, Gilbert Elizabeth, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Żygulska Justyna · INTRUZI, Marshall Michael, Albatros, recenzent: Cichowlas Robert · OBCY ELEMENT, Zakirov Oleg, Dom Wydawniczy REBIS, recenzent: Kwiatkowska Anita
[ RECENZJE ]
| |
|
- - www.literacka.pl - - czyli książki fabrykantów i inne
|
|
|
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach w Serwisie podaj swój adres e-mail. | |
 | Anonimowe komentar... |
 | 18 NUMER CEGŁY - Z... |
 | pijawka ... |
 | Literatura i umysł... |
 | Magazyn Cegła na w... |
 | Szukam autora teks... |
 | SATYRYCZNY PIĄTEK... |
 |
Liryka: lady in red (dip) /wiersz/
Wysłano dnia 29-01-2010 o godz. 23:00:32.
|
|
Autor: flamenco
ja ofiara mody na bycie sobą okrywam plecy cudzymi zasadami zdejmuję buty własnych ścieżek rozmasowuję stopy ślady niech rozejdą się po kościach jak grypa która powinna była zabić niepredeterminowanych ostrzykiwaniem
widzisz to w sumie niezły patent tak pociąć wersami znaczenia rozebrać zachęcająco aż do bycia nikim wdech wydech czystka nirwana tabula rasa
może zostanę nawet gwiazdą i zaśpiewam raz czysto i zachwycę najbliższych i z wdzięczności wydadzą ostatni grosz na moją płytę czarną nagrobkową
a usta mam dziś takie winylowe zmysły w odcieniu deep red umazane mdłym dipem zupełnie bez znaczenia choć mówię wchodzę i wychodzę nawet nowomodnie zaklinam wiersz po angielsku kursywą
|
| |
Wynik głosowania: 3 Głosów: 5

| |
|
| "Logowanie" | Logowanie/Założenie konta | liczba komentarzy: 15 | Szukaj |
|
| | Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść. |
R E K L A M A
|
|
|
Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować |
|
Re: lady in red (dip) /wiersz/ (Ocena czytelników: 1) przez i_mery dnia 30-01-2010 o godz. 10:57:27 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Nurtu Sturm und Drang w okrojonej i ubogiej wersji ciąg dalszy.
W rzeczy samej na poziomie wczesnego licealisty zmagania się
z formą. Dla podkreślenia urody kilka sztuczek wlącznie z odcieniem
deep redPierwsza, druga i trzecia fala podobnych wierszy
przewaliła się przez internet odkąd ten tylko zyskał status ogólnie dostępny.
Jednakże, jak widać, na tym nie koniec.
Pozdrawiam, Darek. |
Re: lady in red (dip) /wiersz/ (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 30-01-2010 o godz. 11:21:46 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | ..a Ty sie biedny musisz z falami zmagać? ;)
No, tu się akuratnio nie pokłócimy nawet w niezrozumieniu, bo ja takie odbicia od dna puszczam z premedytacją - o ile Redakcja nadal z uporem maniaka nie chce ich kierować co najmniej na Pogranicze, o tyle szczęśliwie jakiś komentator zazwyczaj trzeźwo spojrzy. Nawet, jeśli tym razem ma spore wątpliwości, czy to nie kwestia li tylko ciągu, to rejestruję z ulgą. |
Re: lady in red (dip) /wiersz/ (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 30-01-2010 o godz. 16:02:51 | | Małostkowość z Pana wyłazi, Panie Poeto. Na poziomie... Nie, jednak poniżej poziomu... |
|
|
Re: lady in red (dip) /wiersz/ (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 30-01-2010 o godz. 14:17:22 | A mnie się podoba ten wiersz flamenco!
Przeczytałem, pokumałem i jest cool - wyraźnie poczułem się lepiej, przeżyłem małe katarsis, dokładnie tak, jak chcieli klasycy. No, może z wyjątkiem końca, gdzie wyraźnie ekspresja emocjonalna i znaczeniowa spada do banalnej banalności - że się tak wyrażę. Ja chciałbym czegoś więcej, ale wiersz jest o tym, że nie ma więcej, że jest nawet mniej.
I to jest frustrujące (żeby nie użyć innego słowa), jak cholera!
Wszelkie narzekania na warsztat uważam za mocno przesadzone, ktoś nie odczytał wiersza, jak się należy. |
Re: lady in red (dip) /wiersz/ (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 30-01-2010 o godz. 14:35:50 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | ..banalizacja banału to nie grzech, podejrzewam ;) No.. właśnie.. bo żadnej nirwany nie ma, a tabula rasa to lepsze określenie dla takiej pustki, co to modnie zahasłuje nam rzeczywistość do dna w ramach bądź sobą! zamiast bądź kimś.
Generalnie rzecz biorąc forma niedbała, celowa zresztą jak wspomniałam wcześniej, z wkalkulowanym ryzykiem; powinna być zauważona jako taka i zważona rzetelnie, bo inaczej się warzy krew niektórym - co ja poniekąd rozumiem, acz nie do końca jako tylko się tu czasem rytmem, wersem i rymem bawiąca :) Zbyt mi to lekkie na palcach i pod nimi, żeby się przejmować przyrastającą renomą tudzież jej brakiem. Potencjalny czytelNick mi musi wybaczyć, albo i nie ;) Bronić w każdym razie tego typu tekstów nie będę, bo mogłabym tylko dla sportu, a wolę inne dyscypliny jednak, nawet (!) w ramach słownej szermierki.
Co cenię szczególnie, to zrozumienie takiego stanu intencji odautorskiej, bo jednak burza i.. cała reszta to niekoniecznie kierunek podążania takich moich tekstów. Kpina jest dość czytelna w ramach puenty jako cała ostatnia pop-strofa. No, ale na odbiór to ja już większego - a i mniejszego - wpływu nie mam, mogę jedynie mieć nadzieję, że coś się nadzieje na właściwe sztućce :) Dzięki, pozdrawiam. |
Re: lady in red (dip) /wiersz/ (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 01-02-2010 o godz. 22:26:09 | Proponuje, jako ćwiczenie warsztatowe, zmienić końcówkę wiersza?
Na ciekawszą!
Jeśli pytasz, jak to zrobić, to odpowiadam - nie wiem. |
Re: lady in red (dip) /wiersz/ (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 02-02-2010 o godz. 11:02:33 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | takie rady to ja tez na pęczki dawać umiem, przyznaję :P
ale ok, pobawiłam się, przerabiając lady zGagę z wersji POP na śpiewną poetykę dystansu, acz do tego trzeba było nie tylko zmiany końcówki, to mimo wszystko nie malakser ;)
ja
ofiara
mody na bycie
sobą okrywam plecy
cudzymi zasadami zdejmuję buty
własnych ścieżek rozmasowuję stopy
ślady niech rozejdą się po kościach
jak grypa która powinna była zabić
niepredeterminowanych ostrzykiwaniem
widzisz
to w sumie
niezły patent tak pociąć
wersami znaczenia rozebrać
zachęcająco aż do bycia nikim
wdech wydech czystka nirwana
tabula rasa
może
zostanę nawet gwiazdą
i zaśpiewam raz czysto
i zachwycę najbliższych
i z wdzięczności wydadzą
ostatni grosz na moją płytę
czarną nagrobkową
ja
ofiara
mody na bycie sobą
okrywam plecy cudzymi zasadami
zdejmuję buty własnych ścieżek
rozmasowuję stopy
odkładam usta w odcieniu deep red
na procent bez znaczenia
wychodzę blado
po angielsku
kursywą
..nadal jest odautorsko od niechcenia, ale dystans mnie kipi niedbała kpiną. Co Ty na to? :> |
Re: lady in red (dip) /wiersz/ (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 02-02-2010 o godz. 11:10:45 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | ..chociaż, po zastanowieniu chyba skleiłabym ostatnia strofkę z przedostatnią, bo wtedy ja, widzisz może ja nie rozmywa się w odcieniu pomadki jak w mdłym dipie. Ale to dyskusyjne/otwarte założenie - nie wiem, czy nie byłoby zbyt równo, zbyt rytmicznie, jak bez zmiany kostiumu jednak. |
Re: lady in red (dip) /wiersz/ (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 02-02-2010 o godz. 11:11:01 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | ..chociaż, po zastanowieniu chyba skleiłabym ostatnia strofkę z przedostatnią, bo wtedy ja, widzisz może ja nie rozmywa się w odcieniu pomadki jak w mdłym dipie. Ale to dyskusyjne/otwarte założenie - nie wiem, czy nie byłoby zbyt równo, zbyt rytmicznie, jak bez zmiany kostiumu jednak. |
Re: lady in red (dip) /wiersz/ (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 02-02-2010 o godz. 19:45:18 | Nie chodzi mi o przerobienie całego wiersza, bo nie trzeba, chodzi o zakończenie.
Zaczyna się wspaniale:
"a usta mam dziś takie winylowe"
"zmysły w odcieniu deep red"
Ale potem (imho) jest nijako. |
Re: lady in red (dip) /wiersz/ (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 02-02-2010 o godz. 21:16:40 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | | całego nie przerobiłam, zauważam, ale oki, pomyślę nad samym finiszem.. chociaz ta wersja leży mi bardziej chyba, przyznaję :) |
|
|
Re: lady in red (dip) /wiersz/ (Ocena czytelników: 0) przez Anonimus dnia 01-02-2010 o godz. 20:20:11 | Ja Ci serdecznie współczuję, flamenco, choć właściwie to sama jesteś sobie winna ;): zbyt niefrasobliwie mylisz tropy, będąc za, a nawet przeciw ;). Nie wszystkim chce się czytać Twoje teksty dwa, trzy, cztery razy ;). A jak się poprzestanie na mniejszej liczbie, to wpadka prawie pewna i odzywanie się jest ryzykowne ;) (ja na wszelki wypadek zwlekam ;), choć nie mam tak wiele do stracenia).
Tak sobie myślę, że Ty chyba jednak na swój sposób lubisz te peelowe ladies, Piotrusiów Panów i inne ""piętnowane"" postacie, co? ;)
Pozdrowienia :),
alive |
Re: lady in red (dip) /wiersz/ (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 01-02-2010 o godz. 21:03:28 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Jakby to, Alive, coby sobie nie przysłodzić, a i niektórym nie przypieprzyć.. Ja jestem dla koneserów, nie dla tych, co to lubią przelatywać (teksty wzrokiem) ;)
Odpozdrawiam smacznie ;) |
Re: lady in red (dip) /wiersz/ (Ocena czytelników: 1) przez flamenco (kate-1979@gazeta.pl) dnia 01-02-2010 o godz. 21:13:23 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | aaa...!!
Co zaś do lubienia, to ja głównie się z nielubieniem za bardzo nie lubię, więc mogę sympatyzować i z Yeti na dobra sprawę. Co wiele ułatwia, skoro o utrudnianiu mówim ;) |
|
|
| |
Portal Literacki - Fabrica Librorum 1998-2009
e-mail: redakcja{małpiatka}portalliteracki.pl"
|
|
Zalecane rozdzielczości: 1024x800 do 1280x1024.
Strona zgodna z Opera (od 5), Mozilla (od 0.9.5) Netscape (od 5) oraz IE (od 4), ale IE lepiej nie używać.
|
Publikowane teksty są własnością ich autorów. Kopiowanie, powielanie, odtwarzanie publiczne bez zezwolenia jest zabronione.
Copyright © 2005 by Francisco Burzi. This is free software, and you may redistribute it under the . PHP-Nuke comes with absolutely no warranty, for details, see the .

|
| |
|