
Autor: flamenco
melodramat, czyli historia jednego powołania /chyba wiersz/
Opublikowano: 13-10-2009 o godz. 10:43:56 Temat: Poezja
taka satyra na dobry początek i cztery ręce
jeszcze melodia, a już z dysharmonią po tykania
czyjś zegar się spóźnił czyjś skręca
w bok. rzeka wzbiera i napręża grzbiety
dłoni które namaściłeś modlitwą o wieczność.
i ten finał kiepski jak tania groteska
czerwona kurtyna i deski poorane rzeką
nieobojętnych wspomnień kilku kwaśnych chwil.
na samą myśl o moim wpiekłowstąpieniu
dyktujesz pamięci regułę przynależności
jeszcze raz, zdzierasz ślady zbrodni z bosych stóp.
|
|